Absque Cor – „Wędrówkę haniebnie zakończyć” (2017)

Lubię black metal. Zarówno transowo-klimatyczny, jak i pokręcony i awangardowy, a także ten surowy i depresyjny w skandynawskim klimacie. I właśnie do tej trzeciej grupy zalicza się Absque Cor. Nazwa ta jest całkiem świeża na polskiej scenie, a za całość odpowiada jeden człowiek o pseudonimie Vos.

Płyta Wędrówkę haniebnie zakończyć (bo tak nosi tytuł debiutanckiego albumu podparpackiego muzyka) to cztery utwory o łącznym czasie trwania 32 minut, a warstwa tekstowa w całości w języku polskim opowiada o samobójstwie i  śmierci.

Początek płyty w postaci utworu Jeden Księżyc Wciąż Wskazuje niemal natychmiast przypomniał mi nieistniejącą już szwedzką grupę Apati wraz z kapitalnym debiutanckim krążkiem Eufori. Osobiście żałuję, że cały kawałek „nie poszedł” w tym klimacie, bowiem po 100 sekundach tego utworu depresyjne dźwięki zostają zastąpione przez agresywny i kipiący złem klasyczny black metal.

Muzycznie, szybsze partie poprzeplatane są transowymi riffami gitary. I ten zabieg jest wykorzystany na tej płycie dość często. Ktoś by powiedział, że to prostackie granie, jednak nic bardziej mylnego. Według mnie to świetny zabieg, ponieważ słuchacz nie zostaje znużony jedną czy też drugą stylistyką.

Ta płyta jest cholernie smutna i dołująca. Zło płynie w samej muzyce, a wczytując się w teksty, w głowie myśli są uzupełniane negatywnymi emocjami i myślami. Album wychodzi jesienią (17.11.2017 via Godz ov War) i to nie może być przypadek. Wkoło jest szaro i ponuro, a kolokwialnie rzecz ujmując – „beznadziejna” muzyka w tym czasie idealnie wpasowuje się w panujące nastrój.
Uważam, że album ten nie posiada słabych stron, ale z drugiej strony też nie ma „efektu wow”.
Ale jedno przyznać muszę – ta muzyka po prostu wciąga.

Ocena: 8/10

bez sensu, bez wiary, bez nadziei

Piotr

Piotr

Głównodowodzący KVLTowi, fan undergroundu oraz maniakalny zbieracz płyt CD.
Piotr

Latest posts by Piotr (see all)

Tagi: , , , , , , , , , , , .