Amentia – „Scourge” (2017)

Pochodząca z Mińska Amentia istnieje od 2003 roku, a wydana w 2017 przez rosyjski Satanath Records płyta Scourge jest trzecim albumem w dorobku grupy. Ma ona również na swoim koncie po jednym demo, splicie oraz minialbum.

Scourge przynosi nam 7 kompozycji, które trwają łącznie około 34 minut. Muzykę Białorusinów można zdefiniować już po pierwszych taktach i wrzucić do szufladki opisanej jako techniczny death metal. W sumie w tym miejscu mógłbym ten tekst zakończyć, ale jednak wypada przedstawić to, co proponuje kwartet zza naszej wschodniej granicy. Jak przystało na kanony tego gatunku mamy do czynienia z odegranymi z chirurgiczną dokładnością oraz matematyczni dopasowanymi dźwiękami. Raczej nie ma tu miejsca na przypadkowość i improwizację. Dominują połamane i przerywane rytmy oraz riffy, chociaż od czasu do czasu Panowie wchodzą w mniej precyzyjne granie i dają się ponieść muzyce oraz harmonii. Bardzo intensywną pracę wykonuje perkusja, która sieje gęsto, a bardzo szybkie podwójne stopy są słyszalne przez zdecydowaną większość materiału. Melodię można też odnaleźć w licznych solówkach, ale o pogoni oraz łamańcach po gryfie również nie zapomniano. Amentia definiując swoją muzykę, dodaje jeszcze przymiotnik brutal, ale szczerze mówiąc w moim przekonaniu, brutalnie w ich muzyce brzmi jedynie niski growl. Nie oznacza to jednak, że Scourge brakuje ciężkości. Jest to nielekka muzyka, ale akurat tego typu dźwięki wymagają przejrzystego brzmienia, aby słuchacz mógł cieszyć się każdą odegraną nutą i każdym smaczkiem, jak na przykład linie basu. Trudno jest to pogodzić ze wspomnianą brutalnością.

Uważam jednak Scourge za album wart uwagi. To, co mi się w nim podoba, to że pomimo technicznego charakteru muzyki, nie spada na słuchacza nawał trudnych to ogarnięcia dźwięków, co sprawia, że album jest relatywnie przystępny i może być dobrym wprowadzeniem w świat technicznego death metalu.

Ocena 7/10

 

Łukasz

Łukasz

Ku "rozpaczy" szanownej Małżonki uzależniony od kolekcjonowania CD. Natchniony płytą pewnego polskiego zespołu oraz kryzysem wieku średniego rozpocząłem przygodę z recenzowaniem . I tak z czasem trafiłem do Kvlt. Wszelka konstruktywna krytyka mile widziana.
Łukasz

Tagi: , , , , , , .