Bad Impression – „Bad Attitude” (2017)

Ściany pękały, podłoga się unosiła, wszystko się trzęsło. Potężne tąpnięcie na kopalni? Nie, nie, prawdziwe trzęsienie ziemi przeszło przez mój pokój gdy po raz pierwszy włączyłem debiutancki krążek górnośląskiego trio Bad Impression o tytule Bad Attitude

Utalentowana trójka muzyków zamknęła w ładnym opakowaniu osiem dobrze rockujących kompozycji. Choć nie jest to na nowo odkrywanie southern rocka, to fani brzmienia z terenów Konfederacji nie powinni być rozczarowani. Nieco brudne i surowe brzmienie, jakie udało się osiągnąć Ślązakom zasługuje na szacunek. Już pierwszy cios, Limbo, sprawia, że głowa sama kiwa się w takt muzyki. Ktoś może powiedzieć, że riffy są tu zbyt proste, ale warto pamiętać, że w Bad Impression gra tylko jedna gitara, a dodatkowo jej operator odpowiedzialny jest jeszcze za wokal. Niemniej jednak otwierający całość numer bardzo dobrze buja. Dalej jest już ciekawiej, bo w Semi-human gitara robi się bardziej agresywna, tempo przyspiesza, a cały kawałek wznosi brzmienie płyty na wyższy poziom. Dalej przychodzi Savior, wolniejszy numer, w którym brzmienie basu Mateusza „Zetta” Zatwarnickiego robi bardzo dobrą robotę. Kolejny na płycie Lost (The March), który dla mnie jest naturalnym przedłużeniem jego poprzednika, to chyba mój ulubiony kawałek z tej płyty. Brudne riffy, gardłowy wokal i mocna sekcja rytmiczna nieźle bujają. Tomasz „Toma” Wojtkowiak pokazuje się z najlepszej gitarowej strony przy Prophecy of a Madman, Numer Leave me needs more cowbell! Całkiem niezły kawałek, który wpisuje się w southernowy format całej płyty, choć dla mnie jest nieco spłycony, może zbyt poprawny. Krążek zamykają dwa potężne ciosy w postaci Bad Impression i Monster. Brzmienie obu kompozycji rozwala czaszkę, dobra robota, chłopaki!

W tym miejscu szacunek należy się Michałowi Dybale za rewelacyjne prucie po garach. Sekcja rytmiczna Bad Impression to zdecydowanie największy atut grupy. Co nie oznacza, że na rytmice kończą się dobre strony śląskiego trio. Wręcz przeciwnie, plusów jest o wiele więcej. Słuchając debiutanckiego krążka grupy można odnieść wrażenie, że muzycy naprawdę czują się w southern rocku jak ryba w wodzie. Bez najmniejszych problemów poruszają się po terenach z pozoru obcych dla Europejczyków. Amerykańskie granie jest jednak czymś, co pozwala się im realizować i rozwijać w dobrą stronę.

Bad Attitude to mocne i dobrze skonstruowane uderzenie. To muzyczne trzęsienie murów Jerycha nie obali, ale nie mam pewności co do Waszych ścian. Tych osiem muzycznych kopniaków to dobre rock’n’rollowe bujanie w południowym stylu. Fani takich kapel, jak Texas Hippie Coalition, Hellyeah, a nawet starego Black Label Society powinni bez dwóch zdań sięgnąć po debiutancki album Bad Impression i przekonać się, że grupa wcale nie robi złego wrażenia. Trochę hAmeryki na wyciągnięcie ręki. I ucha.

Ocena: 9/10

Vladymir

Vladymir

Now I am become Death, the destroyer of worlds.
Vladymir

Latest posts by Vladymir (see all)

Tagi: , , , , , , , , , , , , , .