Brutus – „Burst” (2017)

Nie mam żadnych wątpliwości, że debiut Belgów z Brutus, będzie jednym z moich ciekawszych odkryć w tym roku. A także bardzo budującym wydarzeniem, bo okazuje się że poruszając się w mixie post-rocka, punka i hardcore’u można nadal stworzyć coś wspaniale świeżego.

Jak już widać po powyższym wstępie – tekst będzie w tonie pochwalnym. Burst jest albumem, który ma potężną siłę i wali słuchacza prosto w mordę hardcore’owym zacięciem, a jednocześnie może się poszczycić punkową melodyjnością i post rockowym kombinowaniem. Za dwa pierwsze punkty odpowiada w dużej mierze wokalistka i perkusistka zespołu, która dysponując wysokim, ale lekko chrypkim głosem potrafi zarówno słodko zaśpiewać, jak i popisać się pełnym ekspresji krzykiem. Post rockowego charakteru nadają fantazyjne zagrywki gitarzysty i charakterystycznie rozmyte gitary.

Trzeba przyznać, że dziwna sprawa z tym Burst. Album całościowo utrzymany jest w podobnym klimacie jak i tempie, a kiedy dojdziemy do jego połowy i ochłoniemy po początkowym łomocie, który dostaliśmy, to już nic zbytnio nie zaskakuje. Tak więc na logikę – dzieło Belgów powinno w pewnym momencie nużyć lub chociaż się przejadać. Tymczasem nic z tego! Analogia może muzycznie nie do końca na miejscu, ale sens ten sam – to trochę jak z Motorhead: co z tego, że wszystkie utwory są komponowane według podobnego klucza, skoro każdy spełnia swoje zadanie? Bez względu, na to, czy są to szybkie i zadziorne kompozycje, jak Not Caring, Drive czy All Along, lub te bardziej melodyjne i przystępne jak Justice de Julia, Bird i Looking for Love on Devils Mountain, Burst zapełniony jest świetnymi utworami. I to do tego stopnia, że nie podejmuję się wybrać najlepszych, co najwyżej te, które odrobinę odstają na minus – pierwszy March i ostatni Child. Reszta trzyma się mocno.

Trio z Brutus nagrało mieszankę pełną pasji, energii, ale też niepozbawioną bardziej melancholijnych momentów. Owszem, dla niektórych efekt może być zbyt mało różnorodny, nie każdemu musi być też w smak agresywny wokal Stefanie, ale w moje gusta trafili idealnie. Jest świeżo, chwytliwie i z pomysłem. Czekam na więcej. 

Ocena: 8/10

Tagi: , , , , , , , .