Cold Cell – „Those” (2017)

Nie znałem wcześniej ColdCell.  W codziennym życiu trzymam się zasady „nie oceniaj książki po okładce”, ale to właśnie oprawa graficzna mnie przyciągnęła i zachęciła to zapoznania się z zawartością muzyczną tego wydawnictwa.
Minimalistyczny aczkolwiek gustowny digipak z wyciętym okienkiem na okładkę, którą można sobie samemu wymienić, nie znajdziemy tutaj standardowego bookletu, tylko kwadratowe wkładki z dość przerażającymi grafikami, których autorem jest Maxime Taccaardi. Pomysł trafiony w 100%.

W tym roku, a dokładnie 3 listopada bieżącego roku, szwajcarska wytwórnia Czar Of Bullets wydaje trzeci album w dorobku Cold Cell pod tytułem Those. Co na nim znajdziemy? Zaraz postaram się Wam to przekazać.

Otóż płyta Those to black metal pełen klimatu i mrocznej atmosfery. Atmosferyczne i depresyjne partie poprzeplatane są szybkimi partiami blastów. Całości dopełnia opętańczy i pełen pokładów smutku wokal.
Już pierwsze dźwięki utworu Growing Girth wzbudziły radość w mej muzycznej duszy, bowiem nie sposób nie dosłyszeć się tu Triptykonowego ducha. Dźwięki w Tainted Thoughts to psychodeliczna muzyczna mantra, która wraz ze zmianami tempa, wpadając w szalony black metalowy wir wgniata w ziemię i dobija masywnymi uderzeniami perkusji. Krzyczany i przeraźliwy wokal oplatany przez spokojnie meandrującą gitarę potęguje muzyczny trans. Pierwotnie doomowy charakter, kościelne dzwony i melorecytacje to cechy szczególne dla utworu Sleep Of Reason. Entity II to muzycznie dość nieskomplikowana kompozycja, jednak piękno tkwi właśnie w jej prostocie. Bez solówek i bez blastów. Spokojne gitary są uzupełniane chrypliwym głosem wokalisty i kilkoma zapętlonymi dźwiękami granymi przez perkusistę aW. Natomiast Drought In The Heart bardzo przypomina mi austriacki Harakiri For The Sky z klimatem wplecionym rodem z Triptykon. Płytę zamyka pełen smutku i melancholii utwór Heritage.

Muzykom należą się słowa uznania za umiejętności kompozytorskie, czuć tutaj niesamowity klimat, aranżacyjnie to jest majstersztyk. Płytę wyprodukował Victor Bullok w Woodshed Studio (Triptykon, Schammash), co niewątpliwie przyczyniło się do takiej a nie innej jakości. Muzyka nie jest duszna, przeciwnie –  jest pełna przestrzeni.

Nie miałem przyjemności zaznajomienia się z lirykami owej płyty, jednak można się domyśleć, że S (wokalista) o niczym przyjemnym nie śpiewa.

Tej płyty nie można słuchać w domu, wykonując codzienne czynności życiowe, lub jadąc autem. Ta muzyka wymaga zdecydowania większej atencji. Dlaczego? Momentalnie wciąga swoim transem. Mogę powiedzieć, że jest w pewien sposób „niebezpieczna”, i jednocześnie idealna na jesienny klimat.

Jeśli miałbym podać nazwy zespołów, których fani powinni sięgnąć po album Those, to na myśl przychodzą mi: niesamowity Schammasch, kvltowy Triptykon, Blaze of Perdition z najnowszą płytą Conscious Darkness, ostatnie studyjne dokonania Mord’a’Stigmata oraz gruziński Psychonaut 4, słuchając tego płaczliwego i „pełnego życiowej beznadziei” wokalu.

Ja tą płytą jestem oczarowany i im częściej jej słucham utwierdzam się w tej decyzji.

Ocena: 10/10

Płytę można zakupić w sklepie wytwórni Czar of Crickets Productions.

Piotr

Piotr

Głównodowodzący KVLTowi, fan undergroundu oraz maniakalny zbieracz płyt CD.
Piotr

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , .