Crucifyre – „Post Vulcanic Black” (2018)

Post Vulcanic Black to trzeci już album w dyskografii szwedzkiego, thrash-black metalowego demona Crucifyre. Płyta pojawiła w bezksiężycową noc 9 lutego 2018, zesłana zapewne przez samego pana ciemności, który zatrudnił do tego Pulverised Records.

Nowa płyta Crucifyre zawiera w sobie mieszankę wielu stylów metalu. Są to głównie thrash, black, doom, wszystko podane w bardzo rock n’rollowy sposób. Otwierając książeczkę płyty, natykamy się na napis „Fuck You, Hail Satan”. Zdanie to już nakreśla, w jakim stylu utrzymana jest muzyka na Post Vulcanic Black.

Całość rozpoczyna slayer’owy riff tytułowego utworu, do tego dochodzi niechlujny wokal Karla Buhre, który może się kojarzyć z Sarke. O! To porównanie jest trafne w wielu momentach płyty. Ten sam, jakby „zwolniony”, blackujący feeling, czasem oddający hołd Slayer, innym razem Black Sabbath czy Danzig. I tak jak muzyka skacze z motywu na motyw, tak wokalista potrafi zaśpiewać na wiele sposobów. Od charkotu, przez thrashowe krzyki (Thrashing With Violence) do partii śpiewanych (Mother Superior’s Eyes), i słychać, że przychodzi mu to bez większego problemu i daje niemal pewność, iż na koncertach nie pojawiają się kwiatki w postaci fałszów.

Słuchając P.V.B, odnoszę nieodparte uczucie autentyczności bijące z kompozycji. Takiej muzyki się po prostu nie robi pod publikę. Pomimo dużej dawki melodii, jest to nadal nieprzyswajalna produkcja dla fanów cukierkowych brzmień. Sataniczny thrash n’ roll Crucifyre zawiera w sobie złego ducha Venom, ten sam brud i coś „brzydkiego”, co daje uczucie obcowania ze złem (War Chylde).

W szóstym utworze słyszę wpływy Aura Noir, jest thrashujący i dynamiczny z zaskakująco „ładnym” refrenem. Z kolei ósmy Copenhagen in Seventies jest bardzo punkowy i przebojowy. Jest to jeden z żywszych kawałków na płycie, która jako w większości jest raczej utrzymana w wolnych tempach. Całość zamyka Serpentagram, przywołujący skojarzenia z Mercyful Fate.
Jako ciekawostkę można potraktować fakt, że tak sataniczny materiał został zarejestrowany w Baggpipe Studio, gdzie swoje płyty nagrała na przykład Abba, Britney Spears czy Lady Gaga.

Pomimo – jakby się mogło wydawać – wielu atutów, znalazłem minus w P.V.B. Różnorodność motywów czasami zamiast urozmaicać – wprowadza w konsternację. Niektóre patenty się ze sobą nie przegryzają i sprawiają wrażenie nierównych.

Reasumując, uważam nowe dzieło Crucifyre za dobre. Może nie wybitne, a solidne. Mnogość pomysłów zwalę na zmiany w składzie i niewypracowanie nowego kompromisu muzycznego. Przy czwartej płycie już nie będzie taryfy ulgowej, więc liczę na większy nakład pracy przy aranżach. Tymczasem polecam Post Vulcanic Black ekstremistom metalowym, którzy czasem mają chęć na trochę r’n’ r, a są za „prawdziwi” na AC/DC (hehe).

Ocena: 7/10

Tagi: , , , , , , .