Hidden By Ivy – „Beyond” (2017)

Najnowsza płyta Hidden By Ivy pod tytułem „Beyond”, tj. dzieło duetu złożonego z Rafała Tomaszczuka i Andrzeja Turaja, wyróżnia się pod wszystkimi względami. Spokojna, ale mroczna muzyka i piękna oprawa graficzna skutecznie przykuły moją uwagę od pierwszej chwili.

Ciężko przypisać zespół do określonej szufladki, zdecydowanie Hidden By Ivy czerpie inspiracje z wielu gatunków, znajdziemy tu między innymi ponury ambient, post rockowy niepokojący klimat, jak i brzmienia z pogranicza dream popu. Nie brakuje gęsto rozsianych elementów elektronicznych, ale też przez cały czas pojawia się spokojna akustyczna gitara, czasem razem ze smyczkami lub pianinem.

Nie da się ukryć, że niesamowita, posępna atmosfera to największa zaleta tej pozycji. Delikatne melodie na wokalu w duecie z Baśnią Lipińską w połączeniu ze spokojnymi klawiszami, jak w otwierającym utworze „Different World”, wciągają słuchacza w narastający klimat od początku do końca kompozycji. A już następny utwór „Sunset Song” pokazuje dobitnie, że ta muzyka mimo onirycznych momentów jednak potrafi gryźć, nie tracąc przy tym swojego wdzięku. Niskie gitary świetnie współgrają z wręcz agresywnymi elektronicznymi bitami, przechodząc za chwilę w spokojne, prawie akustyczne „Vision Days”.

Po najbardziej moim zdaniem magicznym, acz spokojnym „Bird” następuje dosyć wierny oryginałowi cover „Another Heart Laid Bare” Martina Hall’a. Niestety, w nim właśnie słychać jedyną dużą wadę płyty – w górnych partiach wokalnych głos Tomaszczuka zawodzi, spore fragmenty zaśpiewane są jakby ściśniętym gardłem. Na wokal nałożone jest sporo efektów, co chyba tylko pogarsza sytuację i brzmi to mocno nieciekawie. Podobne wrażenie odniosłam jeszcze w kilku miejscach, jednak tylko tutaj jest to tak słyszalne. Szkoda, bo w partiach niższych wokal jest nienajgorszy.

Następny utwór w postaci akustycznego „Memory Lane” prezentuje kolejną rzecz, która może być problemem, ale nie musi. W moim przypadku była to niestety pierwsza opcja – jest to trzeci z rzędu powolny numer ze spokojną gitarą, co powoduje, że w „Beyond” nieco brakuje mi zmienności w brzmieniu i charakterze. O ile najpierw klimat wciąga i urzeka, to już w tym miejscu robi się trochę monotonnie i nudno. Na początku płyty obecnych jest sporo ciekawych zabiegów, takich jak mocniejsze uderzenia elektroniczne, drugi wokal czy chociażby głębia osiągnięta przez chórki, tutaj tego brakuje. Myślę, że druga połowa mogłaby być dużo lepsza, gdyby ją trochę urozmaicić.

W pewnym stopniu całość ratują post-rockowe „Is It You” i najbardziej dream popowa „Faux Nostalgia”. Są to jedyne „żywsze” piosenki z najbardziej zróżnicowaną melodią i odstającym od reszty stylem. Płytę kończy „With Me Your Love Is Safe”, piękna ballada, którą osobiście bardzo lubię, ale niestety znowu towarzyszy jej tylko delikatna gitara akustyczna i prawie płaska melodia na wokalu.

Odsłuch dobry na jesienne lub zimowe wieczory, bo mimo wad warto sprawdzić, co Hidden By Ivy ma do zaoferowania. Można dać się ponieść nostalgicznym tekstom i płynącym melodiom, ulec klimatowi. Prozycja Hidden By Ivy jednak nie sprawdzi się jako tło do codziennych czynności, jest to muzyka, której trzeba poświęcić trochę uwagi, żeby zauważyć subtelności, które stanowią o „być albo nie być” w pamięci odbiorców.

Ocena: 6,5/10

Urszula Dziedzic

Urszula Dziedzic

Generalnie to będę kiedyś leczyć raka i klonować ludzi, ale lubię coś napisać od czasu do czasu.
Urszula Dziedzic

Latest posts by Urszula Dziedzic (see all)

Tagi: , , , , , , , , .