qip „On Ephemeral Substrates” (2015)

Macie ochotę na nowatorski album? Nagrany przez Twórcę dla Siebie, bez kontraktu, bez kompromisu, bez ograniczeń? Jeżeli jeszcze drzemie gdzieś w Was iskierka poszukiwania czegoś nowatorskiego, to sięgnijcie po debiut qip. Po prostu sprawdźcie swoja otwartość…

Samego autora projektu qip powinniście łatwo skojarzyć, wszak firmuje go osoba kojarzona z kultową już kapelą Sirrah, czy bardziej elektronicznym projektem TheMancalledTea Macieja Pasińskiego.
I to właśnie czytając gdzieś na forach wątek o Sirrah natknąłem się na próbkę umieszczoną przez Macieja. Nie, nie. Nie sięgnąłem po nią od razu. Typowe odrzucenie kolejnego bandacampa, linku. Za wiele rzeczy się pojawia, za wiele by można poznać wszystko, co tego warte… W zalewie kolejnych płyt człowiek uodparnia się na nowe… Ale zawsze ceniłem sobie Sirrah, zwłaszcza ich drugi album, toteż w końcu sprawdziłem, cóż to za rewelacja…

To jest rewelacja! To nie jest tekst reklamowy, nikt mi nic nie dał za peany. Facet wrzucił do sieci za darmo cały album do darmowego ściągnięcia… Kuźwa! Co za chore czasy, człowiek pewnie sporo czasu i siebie w to zainwestował, by dać to … jako darmowe pliki. Nie jest dobrze z rynkiem muzycznym… A może właśnie net wreszcie daje znów szansę, kreuje sytuację, że więcej wartościowych rzeczy znajdzie się na bandcampach niż w katalogach uznanych wydawców? Jak to w filmie Rejs: lubimy znane piosenki, wytwórnie to wiedzą… I tym nas karmią… Ku naszemu – skrywanemu- zadowoleniu. Wszak gardzimy myślą, ze jesteśmy przewidywalni w swoich „gustach”…

A qip On Ephemeral Substrates nie jest wygodnym i bezpiecznym albumem. To cholernie dynamiczna płyta, gdzie zgodnie prym wiedzie mocny growl lidera projektu (tu osobne brawa- Maciej dał  z siebie więcej niż w Sirrah!), świetna sekcja jak i ciekawie podana elektronika.
Nie jest to płyta, która zaraz przypiszecie do konkretnego nurtu. Czy pewnym kierunkiem będzie zbrutalizowana twórczość Devina Townsenda plus echa Sirrah (wokal!!!)? Nawet jeśli, to sami sobie lepiej to wyklarujecie podczas kolejnych odsłuchów. A będą następne, i następne , i następne.
Projekt qip to cholerny narkotyk. W swej perwersyjnej wizji stworzenia uzależniającej płyty, Maciejowi udało się to w 100%. Magia wyciszeń, delikatnych przejść, sączenia poszczególnych dźwięków ustępuje na przemian totalnej dewastacji, by ponownie oddać pole budowaniu napięcia… Do tego jeszcze wplecione wypowiedzi ze starych filmów… Obłęd.

Mogę tylko powielać swój zachwyt: bo dla mnie On Ephemeral Substrates to odkrycie ostatnich miesięcy, na początku miałem pewien dystans, poszczególne dźwięki padały „obok”, bym po prostu po któryś tam odsłuchu stwierdził: Kuźwa: tak, to perfekcyjny koncept! Bo to jest perfekcyjny koncept, to jest rewelacyjna porcja muzy, która pełnymi garściami czerpie z nowoczesnego metalu, dodając tradycyjny growl i wzbogacając o inteligentnie podana elektronice, która nie dominuje całości. To płyta pełna …ciszy, która płynnie przechodzi w rejestry całkowicie zgoła odmienne.
Niczym muzyczny rollercoster, pełen huśtawki nastrojów, emocji. On Ephemeral Substrates to płyta na spokojny odsłuch, która jeśli będzie Wam towarzyszyć w drodze do pracy, będzie powodem wkurwienia na pracodawcę, że musicie zdjąć słuchawki… bo został jeszcze jeden utwór do wysłuchania.
Totalny uzależniacz.

Gwarantuję Wam, że jeżeli lubicie niebanalna muzę, to nie przejdziecie obok debiutu qip obojętnie. Ufnie uznam, że to nie koniec, przecież chyba tak tego potencjału qip z jedna płytą Macieju nie zostawisz???
Parę dni temu polecałem Wam Triagonal, który na swoim udanym debiucie hołduje tradycji metalu w każdym bemolu, tu na On Ephemeral Substrates zaś macie jazdę bez trzymanki, która pokazuje, że metal to muza bez granic, o ile takowych nie wyznaczy sobie zamysł Twórcy i … Odbiorcy. Zatem życzę miłego poznawania własnych ograniczeń. Bo jak już mówiłem qip ich nie ma.
PS. Po merytoryczne wieści odsyłam na stronę do wywiadu z Maciejem.

Ocena: 9/10

Tomasz

Tomasz

Jako totalne beztalencie muzyczne mogłem zostać tylko internetowym krytykantem, tfu, recenzentem. W wolnych chwilach nabijam kabzę spekulantom sprzedającym płyty CD.
Tomasz

Tagi: , , , .