Slaughterer – „The Conjuror of Realities” (2017)

Do tej pory to, czego dowiedziałem się o bawarskiej miejscowości Regensburg wynikało z opowieści matki, która przez jakiś czas miała okazję tam pracować. Parokrotnie w rozmowach podkreślała, że to niezwykle ciche i spokojne miejsce, którego znaczną część społeczności stanowią osoby starsze. Natomiast malowniczy, górski krajobraz, nie jeden raz stanowił jej główny argument, dla którego powinienem kiedyś tam się pojawić. Słuchając jednak drugiego krążka tamtejszego Slaughterer, który w ubiegłym roku ukazał się pod szyldem naszej rodzimej Via Nocturna, cały ten sielski obraz legł w gruzach i zapłonął w piekielnym ogniu.

The Conjuror of Realities chyba najłatwiej można opisać jako prawdziwą wypadkową death i thrash metalu, z tym że proporcje tej gatunkowej mieszanki są trudne do jednoznacznego oszacowania. Zespół przez cały album zapewnia solidną dawkę wrażeń dla uszu i nawet przez moment nie wpada na zwariowany moment, by wprowadzać jakieś obciachowe ballady czy trudne do zaakceptowania eksperymenty. Drugi pełniak Slaughterer to bezpieczna płyta, która w żadnej chwili nie spuszcza z tonu i niczym śnieżna lawina sunie do przodu, nie patrząc na ewentualne przeszkody. Muzykom z pewnością nie można odmówić umiejętności, niemiecka załoga wiarygodnie łączy ciężar metalowej śmierci wraz z dynamiką i motoryką, jaką niejednokrotnie mieliśmy okazję usłyszeć na albumach germańskich pionierów thrashu. Czy wobec tego dostałem album bez cienia wątpliwości? Niestety nie. Po pierwsze, produkcja i brzmienie momentami naprawdę potrafią drażnić w trakcie odsłuchu. Druga kwestia to przekombinowanie i podobieństwo niektórych pozycji. Parokrotnie złapałem się na tym, że nie do końca wiedziałem, czy dany utwór dobiegł już końca, czy może został przeciągnięty do granic możliwości. Wielokrotnie podkreślałem, że lepsze jest wrogiem dobrego (czy też gorsze jest wrogiem złego), i w tym przypadku mamy tego idealny przykład.

Nie zmienia to jednak faktu, że The Conjuror of Realities to całkiem niezła płyta w swojej kategorii. Zwolennicy bezpardonowego i thrashowego masakrowania zza Odry powinni być naprawdę zadowoleni. Miłośnicy death metalu również znajdą coś tutaj dla siebie. Reszta natomiast może zerknąć i posłuchać z czystej ciekawości, bo prawdę powiedziawszy mam nadzieję, że Slaughterer powoli zaczyna zmierzać w kierunku, do którego tak usilnie dąży.

Ocena: 6,5/10

Tagi: , , , , , , , , , , , , .