The Artifice – „The Artifice” (2016)

Od pewnego czasu dostaję do recenzji sporo płyt ze Szwajcarii i utwierdzam się w przekonaniu, że tamtejsza scena niezależna jest różnorodna i ciekawa. Wbrew pozorom na metalowych albumach z kraju Helwetów nie wszystko poukładane jest z precyzją szwajcarskiego zegarka. Często w propozycjach z tamtych stron słychać sporo brudu i zadziorności. Nie ukrywam, że zwłaszcza scena stoner/doomowa – choć wciąż mało znana – zasługuje już na miano szwajcarskiego produktu eksportowego, na miarę sera i czekolady. The Artifice łączy z kolei w swojej twórczości elementy death metalu (niekoniecznie w najbardziej ekstremalnej postaci), thrashu i metalcore’u, znajdując własny, jednorodny styl, dość energetyczny i szorstki, by debiutanckiej płycie zatytułowanej po prostu The Artifice, dać szansę.

Sporo tu riffów mocnych, świdrujących, pełnych werwy, raczej nowoczesnych, choć nie przekombinowanych, by wymienić Jihad albo Tools of the Trade (doskonały do pogo). Ale nie oznacza to, że do programowo wąskiej formuły grania zespół nie wprowadza pewnych urozmaiceń. Soft Target może nie zaskakuje niczym odkrywczym, a właściwie brzmi trochę nijako, ale pod koniec pojawia się toporne, ale paradoksalnie ożywcze uderzenie gitar. W Extralegal Execution słychać ciut więcej grania spod znaku death metalu (z lekko thrashującej, szwedzkiej szkoły), a piosenka została okraszona bardzo klasycznym solo gitary. Powiew oldschoolu czuć też w Inexorable, zwłaszcza w fajnym zawołaniu w refrenie. Concrete Cathedral początkowo zwodzi słuchacza i rozpędza się niby „na raty”, by potem ruszyć z siłą walca, ale też zaskoczyć na koniec niemal hardrockową zagrywką. Utworowi Tools of the Trade dobrze robią zmiany tempa, a Tribunal serwuje mieszankę mocnych riffów ze starej szkoły core’owego grania, spiętą klamrą spokojnych, gitarowych dźwięków.

Debiut z pewnością udany, choć nie zaskakujący, ani wybitny. Metalowy zaczyn jednak dobry, pomysł też, a muzyczne środki zostały użyte z konsekwencją typową dla doświadczonego bandu. Zespół nie przesładza swojej propozycji, ani nie brutalizuje jej na siłę. Płyta jest odpowiednio wyważona, konkretna, spójna – i to mimo próby łączenia paru metalowych i rockowych światów. The Artifice uciekają też od mroczno/diabelskiej otoczki, skupiając się w tekstach na kwestiach społecznych. Ich debiutancki krążek wart jest uwagi.

Ocena: 7/10

Oficjalna strona zespołu na Facebooku

Paweł Lach

Paweł Lach

Od dłuższego czasu pisuje o muzyce (i nie tylko) dla różnych portali. Nie słucha latynoskiego folkloru i power metalu, poza tym jest w stanie znieść wszystko.

http://lach.kf-oswiecim.net/
Paweł Lach

Latest posts by Paweł Lach (see all)

Tagi: , , , , , , , , .