Tomorrow’s Outlook – „A Voice Unheard” (2018)

Chociaż zdjęcia zespołu – także to na tylnej obwolucie promocyjnego egzemplarza płyty – mogłyby sugerować, że norweski Tomorrow’s Outlook to zaledwie tercet, sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Album A Voice Unheard nagrany został z plejadą sesyjnych muzyków i specjalnych gości, w tym także aktorów, którzy użyczyli swoich głosów. Podstawowy skład stanowią: Øystein Kvile Hanssen (gitara), Andreas Stenseth (bas) oraz Trond Nicolaisen (menadżer zespołu, ale i jeden z głównych kompozytorów materiału). Do ekipy, na potrzeby nowego projewku, dołączyli: Tony „Thunder” Johannessen (udzielający się też w Thunderbolt), Andreas Nergård (perkusja i klawisze) oraz znany z Primal Fear i Gamma Ray Ralf Scheepars, który podzielił się z Tony’m funkcją głównego wokalisty. Do tej listy dopisać należy jeszcze kilku innych muzyków. Pomieszanie z poplątaniem? Może, ale wyszło ciekawie.

Tak potężny zestaw muzyków oraz koncept oparty na post apokaliptycznych, ponurych klimatach fabularnych, mógł być gwoździem do trumny projektu – czasami przerost formy nie robi muzyce dobrze. A jednak udało się nagrać coś różnorodnego, a jednocześnie ze spójną, muzycznie i tekstowo, wizją przewodnią. Efekt finalny jest naprawdę dobry, przynajmniej dla kogoś, kto lubi heavy i power metal z pewnym progresywnym zacięciem. Zespół sam wskazuje na swoje inspiracje w postaci Iron Maiden i Judas Priest – i to rzeczywiście słychać. Na płycie A Voice Unheard czuć też wpływy macierzystych kapel obu wokalistów oraz Helloween. Ukłon w kierunku klasyki stanowią również dodane na koniec covery: dość bliski oryginałowi Darkside of Aquarius z solowego repertuaru Bruce’a Dickinsona oraz Slave to the Evil Force, przeróbka kompozycji rosyjskich heavy metalowców z zespołu Aria (zresztą dwaj oryginalni członkowie tego zespołu zostawili swój muzyczny ślad w rzeczonych przeróbkach).

Przejdźmy jednak do kwestii najważniejszej: autorskiego materiału. Tomorrow’s Outlook na A Voice Unheard bardzo umiejętnie buduje strukturę kompozycji i dawkuje emocje, mieszając spokojnie, akustyczne fragmenty z żywszym metalowym uderzeniem, by wymienić w pierwszej kolejności Within the World of Dreams czy The Enemy. Zespół potrafi nieco zmienić formę, napędzając utwór mocnym marszowym rytmem (Nothing Shall Remain), przykuwającym uwagę zgrabnym motywem gitary (Through Shuttered Eyes) albo bardzo ciekawym, wciągającym klimatem przypominającym bardziej progresywne i klimatyczne utwory Death – ta gitara!– (Descent). Nie mogło jednak zabraknąć miejsca na typowe heavy/power metalowe galopady (One Final Prayer i podniosłe Outlaw), w których oprócz mocy szybkich riffów pojawiają się niespodzianki, jak partia fortepianu (Fly Away).

Sporo tu wpadających w ucho motywów. Być może przy tym nagromadzeniu środków i gości nie udało się uniknąć fragmentów mniej porywających. Na szczęście jednak muzycy – a wokaliści zwłaszcza – nie popisują się przed sobą, ale z polotem wykonują swoją robotę. A przecież istniało ryzyko, że Tony i Ralf będą chcieli się trochę „pościgać”, udowodnić, który jest lepszy. Choć ich wokale różnią sią, wypadają mocno, z dramatycznym zacięciem i wiarygodnością. Który lepszy? Rozstrzygnijcie sami, jeśli lubicie tego typu konkurencje.

Pochodzącym z niewielkiej norweskiej miejscowości muzykom wyszedł bardzo ciekawy koncept album, do polecenia każdemu wielbicielowi heavy i power metalu, otwartego jednak na pewną komplikację formy i treści. Być może świat po apokalipsie jest miejscem jak z koszmarów, ale muzyka Tomorrow’s Outlook pozwoli Wam zwiedzać jego szlaki z zaciekawieniem.

ocena: 8,5/10

 

Oficjalna strona zespołu na Facebooku

Battlegod Productions na Facebooku

Paweł Lach

Paweł Lach

Od dłuższego czasu pisuje o muzyce (i nie tylko) dla różnych portali. Nie słucha latynoskiego folkloru, a poza tym jest w stanie popróbować wszystkiego.

http://lach.kf-oswiecim.net/
Paweł Lach

Tagi: , , , , , , , , , , , , , .