While They Sleep – „Les Fleurs Du Mal” (2017)

Oglądając programy informacyjne czy przeglądając portale internetowe, odnoszę wrażenie, że konflikt ukraińsko-rosyjski został przez polityków oraz dziennikarzy zamieciony pod dywan, stał się zapomnianą wojną współczesnej Europy. Czasami się zastanawiam, czy nawet cześć społeczeństwa ukraińskiego nie wyparła aneksji Krymu oraz walk w Donbasie ze świadomości i udaje, że tych problemów nie ma. Są oczywiście również tacy, którzy nie pogodzili się z obecnym stanem rzeczy. Skąd ta dygresja? Otóż jedną z osób, która wydaje się, że nie przeszła do porządku dziennego nad oderwaniem Krymu od Ukrainy jest Kvolkadur, który przedstawia swój projekt While They Sleep jako ukraiński i pochodzący z Krymu. Liczyłem więc na swoisty koncept idący w stronę muzyki z przekazem, ale ku mojemu zdziwieniu od razu zaznaczę, że całe politykowanie kończy się na drobnej wzmiance, gdyż teksty nie nawiązują w żaden sposób do sytuacji politycznej kraju. Kvolkadur samodzielnie tworzy i nagrywa muzykę do tego projektu, i 29 marca 2017 wydał nakładem Symbol of Dominations Production oraz More Hate Productions drugi album zatytułowany Le Fleurs Du Mal. Rok wcześniej, również pod wymienionymi labelami, ukazał się debiut La Nausee, który, tak się złożyło, miałem okazję przesłuchać dopiero kilka tygodni temu i w związku z tym wiedziałem mniej więcej czego się spodziewać.

Intuicja mnie nie zawiodła. Dwójka jest w prostej linii kontynuacją pierwszego albumu, poczynając od szaty graficznej, na którą składają się stare fotografie, a na muzyce kończąc. Trwająca 48 minut płyta to 7 utworów zimnego, apokaliptycznego black metalu. Podczas przesłuchiwania Le Fleurs Du Mal czułem dziwny niepokój oraz pewien dyskomfort. Muzyka przytłaczała mnie swoją duszną, mizantropijną atmosferą i jakby unoszącym się trupim odorem. Takie dokładnie odczucia wiążą się z dźwiękami, jakie serwuje nam Kvolkadur. Czasami można odnieść wrażenie, że panuje w nich chaos. Mocno przesterowane gitary grają riffy, które poprzez zaburzenia harmonii zdają się trudne w odbiorze. Dodatkowo poruszają się momentami w tonacjach, które wwiercają się w głowę słuchacza, powodując lekką irytację. Przepuszczony przez sample, przerażający wokal recytuje kolejne testy, a wycofana perkusja bez uprzedzenia zmienia tempo utworów, powodując dalsze zagubienie u słuchacza. Na odbiór całości wpływa też surowe, brudne brzmienie muzyki. Co ciekawe, kilka chwil po tym, jak z ulgą przyjmuję ostatni dźwięk z płyty, mam ochotę znów ją załączyć.

Z jednej strony w muzyce While They Sleep nie ma nic specjalnego ani wyróżniającego. Co więcej, niektórym może się ona wydać monotonna. Z drugiej strony jest w tych dźwiękach coś mistycznego, hipnotyzującego, jakaś aura tajemnicy, która przyciąga i powoduję, że chce się wracać do Le Fleurs Du Mal.

Ocena 7/10

 

Łukasz

Łukasz

Ku "rozpaczy" szanownej Małżonki uzależniony od kolekcjonowania CD. Natchniony płytą pewnego polskiego zespołu oraz kryzysem wieku średniego rozpocząłem przygodę z recenzowaniem . I tak z czasem trafiłem do Kvlt. Wszelka konstruktywna krytyka mile widziana.
Łukasz

Latest posts by Łukasz (see all)

Tagi: , , , , , , , .