Amorphis, Varmia – Gdynia (20.08.2017)

Czas: Niedziela wieczór.

Lokalizacja: Gdynia, klub Ucho. Blisko morza, ale daleko od ludności cywilnej z Warszawy i spod Warszawy zalegającej na okolicznych plażach.

Rozpoznanie: Na wieczór w klubie Ucho odbyć się miała prezentacja możliwości bojowych fińskiej jednostki Amorphis – pierwsza z dwóch zaplanowanych w polskiej części trasy. Według statystyk Amorphis pozostaje jednym z ulubionych zespołów składającego meldunek, choć uczucie w ostatnich latach osłabło. Przed gwiazdą wieczoru wystąpić miały miejscowy Medebor i Varmia. Służby specjalne Kvlt.pl donoszą, że Varmia może być z Warmii. Zespół to wielokrotnie polecany niżej podpisanemu przez pułkownika Czwarkiela, jednakże nigdy nie został przez składającego meldunek sprawdzony.

Przebieg misji: Dwuosobowy oddział Kvlt.pl desygnowany do przeprowadzenia misji Amorphis, Varmia, Medebor, napotkał kłopoty na samym początku. Początkowe problemy techniczne spowodowane standardowym w tych stronach załamaniem pogody spowodowały opóźnienie na starcie. Po zdobyciu przyczółku oddział Kvlt.pl napotkał nieoczekiwany opór na pierwszej linii, co zmusiło go do chwilowego wycofania się na dalsze pozycje. Powtórzony atak przyniósł jednak zaplanowany rezultat i zasieki klubu Ucho zostały ostatecznie przerwane. Oddział dostał się na teren wroga, jednakże już po prezentacji możliwości bojowych Medebor. Do parady szykowała się w tym czasie Varmia. W trakcie aplikowania niezbędnych środków chemicznych oddział Kvlt.pl zasłyszał od uczestników wydarzenia zdanie, które spowodowało czasowe obniżenie morale w szeregach własnych i konieczność aplikacji większej ilości środków. Zdanie to brzmiało: „Varmia? To chyba gdzieś na Mazurach”.

Oddział Varmia zgodnie z raportami przekazywanymi przez głównodowodzącego Kvlt.pl okazał się być jednostką partyzancką o wybitnie wysokich możliwościach bojowych. Prezentacja Varmii charakteryzowała się niezwykle skuteczną egzekucją zaplanowanego repertuaru. W arsenale jednostki wyróżniliśmy elementy klasycznego black metalu, nawiązujące do dokonań uznanych formacji bojowych jak Satyricon czy Darkthrone. Grupa stosuje także z upodobaniem artylerię death metalową i wydaje się być mocno powiązana z regionem, co odbija się w jej umundurowaniu. Warte podkreślenia jest także wybitnie bojowe nastawienie jednostki oraz umiejętność nieokazywania strachu stojąc oko w oko z przeważającym liczebnie wrogiem. Choć zdolności bojowe Varmii i jej bogaty repertuar były aż nadto widoczne, nie do końca udana była próba wpłynięcia na świadomość zgromadzonej publiczności – zapewne po części spowodowane było to faktem delikatnego sabotażu, jakiego dopuściła się ekipa nagłośnieniowa. Nie do końca jasna była także rola członka jednostki odpowiadającego za tak zwane przeszkadzajki, co mogło być także spowodowane wspomnianym sabotażem. Podkreślić należy niezwykle wyważone aranżacyjnie salwy, składające się z rozsądnej ilości blackowych blastów, niebezpiecznych death metalowych momentów wyróżniających się klasyczną dla gatunku motoryką oraz elementów, mających nawiązywać do muzyki folkowej. Prezentacja Varmii została nieco skrócona, zapewne po to, by nie zdradzać obcym wywiadom wszystkich możliwości jednostki. Pośród zgromadzonych dało się wyczuć jednak rezultaty propagandowego działania Varmii, gdyż znacznie wzrosło zainteresowanie jednostką. Członkowie oddziału specjalnego Kvlt.pl jednogłośnie uznali, że konieczną jest dalsza obserwacja oraz zdecydowanie bliższe zapoznanie się z możliwościami bojowymi Varmii, jako że prezentacja wypadła nad wyraz pomyślnie.

Po przerwie nastąpiła parada fińskiego oddziału reprezentacyjnego o kryptonimie Amorphis. Formacja dowodzona przez generała Tomiego Joutsena z miejsca rozpoczęła działania zaczepne, zaskakując członków Kvlt.pl, którzy nie spodziewali się, że po tylu mniej lub bardziej udanych misjach w ciągu 27 lat sekcja Amorphis wciąż jest w wysokiej formie bojowej. Na jaw wyszło także, że spora część misji, charakteryzujących się wysoką melodyjnością i niewielką brutalnością nagrań studyjnych, podczas prezentacji na żywo posiada dużą moc rażenia. Pomimo ponownego sabotażu ze strony ekipy nagłośnieniowej, jednostka Amorphis realizowała zaplanowane cele w sposób konwencjonalny. Zaprezentowany arsenał zawierał zarówno elementy nowoczesne, pochodzące z albumów Under the Red Cloud, Circle czy Skyforger, jak i klasycznych, jak przede wszystkim Tales from the Thousand Lakes. Szczególnie wiele ofiar wydały się zbierać Hopeless Days, Sampo, Silver Bride, House of Sleep oraz Black Winter Day. Na szczególną uwagę zasługują zdolności taktyczne i bojowe dowódcy oddziału Tomiego Joutsena, który zaprezentował biegłość w sztuce kierowania tłumem przy jednoczesnym dbaniu o wysoką jakość partii wokalnych, nie popadając jednocześnie w karykaturalne bieganie po froncie jak głupi, machanie rękami i bezsensowne nawoływania. Zgromadzona na paradzie miejscowa publiczność wydawała się być pod wpływem propagandy fińskiej, żywo reagując na kolejne utwory, dośpiewując i dobrze się bawiąc. Jednostka Amorphis z kolei sprawiała wrażenie doświadczonej oraz działającej spokojnie, bez niepotrzebnego rozmachu, a jednocześnie z wysoką skutecznością. Pozwolę sobie zaryzykować, że jej skuteczność w boju sprawiała jej członkom przyjemność i opuścili oni front jako zwycięzcy, z poczuciem dobrze wykonanego obowiązku.

Podsumowanie: Jednostka bojowa Varmia ujawniła nadzwyczajną moc bojową i determinację na polu walki, wspartą solidnym arsenałem. Fińska formacja taktyczna Amorphis wyróżniała się doświadczeniem i niebywałymi umiejętnościami strategicznymi, pozwalającymi jej na zamianę repertuaru, który sprawia wrażenie bezpiecznego, w bardzo groźny. Umiejętności bojowe Amorphis zostają podwyższone ze względu na umiejętność maskowania arsenału oraz działania pod przykrywką.

Stan osobowy po misji: Dużo ofiar, liczne rany kłute i szarpane zadane przez Varmię, liczne złamania kończyn spowodowane działaniami Amorphis, liczne zmiany w nastawieniu i poglądach społeczeństwa wywołane poprzez skuteczną propagandę Amorphis, liczne kace prokurowane przez wrogą działalność środków aplikowanych przez miejscowy oraz okoliczne bary.

Jakub Milszewski

Jakub Milszewski

W tradycyjnych mediach obecny od 16-tego roku życia. Pisał już o wszystkim, więc nic już go nie ekscytuje. Na co dzień publikuje w "Top Guitar", Kvlt.pl i Anywhere.pl. Połowa duetu stojącego za książką "Gastrobanda".
Jakub Milszewski

Latest posts by Jakub Milszewski (see all)

Tagi: , , , , .