Ulver – Wrocław (28.11.2017)

Ulver to swoisty fenomen na rynku muzycznym. Wilki przeszły ewolucję od siermiężnego, leśnego black metalu aż po hiciarski rock (subiektywna „szufladka” ostatniej płyty). Kto zna ich twórczość, ten wie, że chociaż środki przekazu drastycznie się zmieniły na przestrzeni lat, tak emocje wywoływane przez ich dźwięki zawsze są intensywne. Dodać należy, że w zasadzie każda ich płyta jest sporym zaskoczeniem nawet dla (a może przede wszystkim) najwierniejszych fanów.

Nie ukrywam, byłem bardzo ciekawy, jak najnowsze utwory zabrzmią na żywo. Ulver zagrał trzy ostatnie koncerty na swojej europejskiej trasie właśnie w Polsce, a mi dane było uczestniczyć w ostatnim z nich. Hala A2 we Wrocławiu wypełniła się mniej więcej w trzech czwartych publiki, którą ogólnikowo określiłbym bardziej mianem „hipsterów” niż „starej gwardii”. Supportem owianym przez długi czas tajemnicą okazał się być Stian Westerhus, obecny gitarzysta Ulver. Dwudziestominutowy występ solo płynnie przeszedł w regularny koncert gwiazdy wieczoru. Byłem mentalnie przygotowany na to, że Norwegowie zagrają całą najnowszą płytę „Assasination Julius Cesar” oraz trzy utwory z najnowszej epki „Sic Transit Gloria Mundi”. Jedynym zaskoczeniem była dla mnie mała roszada z kolejnością utworów, która to nadała jakby lepszej dynamiki całemu koncertowi. Swoistym novum było okraszenie całego występu laserami, które na pewno dodały kolorytu i spotęgowały odczuwanie koncertu. Z tyłu zaś psychodeliczne wizualizacje były wspaniałym uzupełnieniem dla całego show. Co do samej muzyki, moim zdaniem idealny balans dźwięków z nagrania zatracił się gdzieś w warunkach koncertowych. Paradoksalnie fragmenty, które na płycie podobały mi się najmniej – tak na żywo zabrzmiały najciekawiej. Nie zmienia to faktu, że była to prawdziwa uczta dla ducha ponieważ muzycy w swoje występy angażują się w stu procentach. Przy moim ulubionym utworze „Transverberation”, i chyba najbardziej chwytliwym refrenie w całym post rock/metalu po prostu odpłynąłem.

Garm i spółka po raz kolejny pokazali swoje nowe oblicze tak płycie, jak i na żywo i mam nadzieję, że to nigdy się nie zmieni…


Autorem relacji jest Virian.
Autorką zdjęć jest Karolina Gliszczyńska.

Piotr

Piotr

Głównodowodzący KVLTowi, fan undergroundu oraz maniakalny zbieracz płyt CD.
Piotr

Latest posts by Piotr (see all)

Tagi: , , , , , .