Kris Verwimp: „Uchwycić atmosferę piosenek”

Ostatnim razem na moje pytania odpowiedział Christophe Szpajdel, nadszedł więc czas na kolejnego artystę powiązanego ze sztuką oprawy graficznej albumów muzycznych. Projektant okładek, zaznaczył swoje miejsce jako grafik współpracujący m.in. z grupami Marduk, Enthroned oraz Melechesh. Poznajcie Krisa Verwimpa .

Witaj Kris! Na początek kilka podstawowych pytań. Kiedy poczułeś, że projektowanie okładek jest tym, czym pragniesz się zajmować?

Właściwie zawsze chciałem stworzyć swój własny komiks, tak więc jest to rzecz, która skłoniła mnie do rysowania. Zawsze uwielbiałem okładki heavy metalowych albumów, ale nie spodziewałem się, że pewnego dnia sam zacznę je tworzyć. Kiedy pierwszy raz zapytano mnie o namalowanie okładki płyty, pomyślałem, że będzie to tylko jednorazowy projekt. Jednak ciągle dostawałem zamówienia, nim się zorientowałem, że maluje tylko okładki i nie mam czasu, by popracować nad swoim komiksem.

Która z Twoich prac jest ulubiona? Może jest jakaś, która sprawiła, że muzyczny świat zainteresował się Twoimi pracami?

Najbardziej lubię te, które zrobiłem na początku, we wczesnych latach 90.’Dla zespołów Marduk, Absu, Enthroned itp. Trudno wybrać tylko jedną. To był wyjątkowy czas z nowymi zespołami eksplorującymi ten gatunek. Właściwie był to komiks Odoric, który zwrócił uwagę lokalnej wytwórni. Zapytano mnie, czy namalowałbym okładkę na longplay Ancient Rites The Diabolic serenades. Gdy album został wydany, moja praca została zauważona przez Osmose Production i tak się to wszystko zaczęło.

A jaką okładkę w ogóle najbardziej lubisz?

Uwielbiam Hammerheart i Blood Fire Death Bathory. Oczywiście te prace nie były przygotowane specjalnie na okładki, bo pochodza z XIX wieku, ale zawsze były wielką inspiracją dla mnie. Również lubię Meat Loaf Bat out of hell. Artysta Richard Corben podobno namolował go przez noc. Jest to przykład co można osiągnąć w krótkim czasie. Lubię także prace Michaela Whelana dla Cirith UngolFrost and Fire.

Ok, wracamy do Twoich prac. Opowiedz mi proszę coś o specyfice swojej pracy. W jakiej technice najlepiej się czujesz?

Gdy zaczynałem pracować nad swoim komiksem, wykorzystywałem jedynie biel i czerń, w tamtym czasie nie było możliwości, by powielać w kolorze. Ale gdy znalazłem wydawcę, zacząłem malować gwaszem (farby o właściwościach mocno kryjacych, z dodatkiem kredy lub bieli ołowiowej oraz gumy arabskiej – dop.red.). Po pewnym czasie dowiedziałem się jak używać aerografu (aerograf – narzędzie do ręcznego malowania projektu farbą rozpylaną przez strumień powietrza na powierzchni – dop.red.) i to otworzyło mi wiele drzwi do mojej kreatywności. Większość moich wczesnych prac jest prawie całkowicie wykonana aerografem. Jest to również bardzo czasochłonne, dlatego po pewnym czasie zacząłem rozglądać się za szybszą techniką. Przez lata opracowałem technikę polegającą na połączeniu farb akrylowych i mieszalnych za pomocą wody farb olejnych,całkowicie rezygnując z aerografu. Zawsze rysowałem lub malowałem na papierze lub kartonie. Eksperymentowałem z płótnem, ale nigdy nie byłem zadowolony z efektów.

Jak Twoje prace zmieniły się przez ten cały czas?

Pierwsze prace zawsze przedstawiały Odoric’a lub jego ostrze na okładce, ponieważ ciągle byłem w świecie komiksu. Ale po jakimś czasie musiałem zrezygnować z powodu dużej ilości wykonywanych artworków. Zawsze próbowałem zilustrować teksty i atmosferę panującą w muzyce, dlatego Odoric czasami nie był stosowny. Wszystkie wczesne projekty były zrobione przy pomocy aerografu, ale z biegiem lat przeszedłem do bardziej tradycyjnych technik.

Jestem ciekawa, skąd czerpiesz inspiracje do tworzenia niesamowitych prac…

Główne inspiracje do moich coverów pochodzą z muzyki. Zawsze starałem się uchwycić atmosferę piosenek, ale także zerkam na koncepcje albumu i teksty. Moim celem jest zrobienie okładki, która ożywa, gdy słuchasz muzyki. Z rzeczy, które wpływają na moje prace to historia i mitologia, ale także filmy i soundtracki. Oczywiście śledzę poczynania innych artystów, graficzne powieści i komiksy.

W takim razie jakich artystów podziwiasz?

Jest ich wielu, ale na myśl przychodzi mi Frank Frazetta, Michael Kaluta, Zdzisław Beksiński, Ernst Fuchs, Grzegorz Rosiński, Peter Nicolai Arbo itd. Zawsze widzę coś ciekawego, gdy oglądam prace innych artystów. Próbuję znaleźć coś, co do mnie pasuje i staram się wykorzystać to we własnych dziełach.

Czy projektowanie jest Twoją jedyną pracą?

Nie, mam normalną pracę, która nie ma wiele wspólnego z grafiką. Pracuję nad obrazami tylko rankiem i podczas weekendów. Czasami to trudne znaleźć wystarczającą ilość czasu na wszystko, ale nie muszę polegać na swoich artworkach, by opłacić rachunki.

Co byś poradził osobom, które chciałyby się zająć projektowaniem okładek?

Teraz jest zupełnie inaczej niż wtedy, kiedy ja zaczynałem. Przypuszczam, że jest łatwiej pokazać swoje prace chociażby w Internecie, ale tym samym jest trudniej się wyróżnić. Jedno co wiem, to jeśli twoje projekty są wyjątkowe, przyciągną uwagę. I kiedy ludzie zaczną cię zauważać, wtedy otrzymasz zlecenia.

Ponieważ Kvlt jest portalem muzycznym, muszę zapytać, jakie są Twoje upodobania muzyczne? Może lubisz jakieś polskie zespoły?

Mam szeroki gust muzyczny, ale zazwyczaj wybieram muzykę, która przenosi mnie do innej rzeczywistości. Nie przepadam za tą, która przypomina mi nowoczesne czasy. To może być soundtrack, Atmospheric Black Metal albo Epic Heavy Metal. Słucham tak długo, dopóki wprowadza mnie w dobry nastrój do malowania. Nie zwracam uwagi na to, skąd pochodzi zespół, ale niektóre zespoły, których ostatnio dużo słuchałem to Batushka i Mgła.

Dave Mustaine powiedział w jednym z wywiadów, że ciężka muzyka jest na trudne czasy. Dlaczego ludzie wybierają tego typu sztukę, gdzie śmierć, strach i mrok nie są niczym niezwykłym?

Myślę, że to przede wszystkim forma eskapizmu. Ciężka muzyka może dawać upust frustracji i złości w codziennym życiu. Ale jest to również bardzo interesujący gatunek z piosenkami, których tematyka nie jest poruszana w mainstreamowej muzyce.

Jakie masz plany na ten rok?

Znów będę pracował nad kilkoma okładkami, ale większość czasu zajmie mi nowy album SuidAkra i kolejny rozdział Realms of Odoric. Pisałem słowa do koncept albumu od czasów Crógatch. Realms of Odoric to współpraca między mną a Arkadiusem Antonikiem z SuidAkrA. Kreuję świat przez słowa i ilustracje, a Arkadius komponuje soundtrack. Inspirujemy się wzajemnie w nietypowy sposób, więc jest dość opłacalne przedsięwzięcie.

Chciałbyś coś powiedzieć czytelnikom Kvlt?

Na początek, dziękuję wszystkim za zainteresowanie moimi pracami i przeczytanie tego wywiadu. Jeśli znajdziecie czas, sprawdźcie Realms od Odoric!

Tagi: , , , , , , .