Lindsay Schoolcraft (Cradle of Filth): „Nikomu nie dam się gnoić”

Cradle of Filth słucham od lat wielu, to klasyka gatunku, wszyscy to wiedzą. Na ich piosenkach uczyłem się growlować i grać na klawiszach, szukając harmonii ze słuchu. Do dziś albumy, które wydali są na playliście mojego telefonu, a osoby, których skórę tatuuję mogą to spokojnie potwierdzić, bo dość często muszę im wyjaśniać dlaczego „on tak krzyczy”. I nie, nie mógłbym dać tego ciszej –  słuchaj, nie masz przecież tego w domu. Zazwyczaj uspokajają się zaraz po tym, kiedy wejdzie damski, klasyczny wokal, który fenomenalnie podkreśla brutalność sekcji, ostrość gitarowych riffów i krzyków „gwałconego Jezusa”, jak to kiedyś skomentował jeden z moich kolegów tatuatorów, którego regularnie zmuszałem do zapoznawania się z tym zespołem, kiedy dzielił ze mną pomieszczenie zabiegowe.

Moje fascynacje muzyczne, w szczególności wokalne, stają się w końcu rysunkami i obrazami, więc pewnego wieczoru naszkicowałem Daniego, wystawiłem na Instagramie, tagując odpowiednio, a jakiś czas później bardzo mocno się zdziwiłem, kiedy pod tymże rysunkiem zobaczyłem like i komentarz od Lindsay Schoolcraft, nowej wokalistki i osoby odpowiedzialnej za klawisze w Cradle of Filth. Porozmawialiśmy chwilę, a gdy okazało się, że piękna, utalentowana, a przede wszystkim skromna Lindz potwierdza internetowy stereotyp obywatela Kanady (czytaj: przemiłej osoby; tak, tak, jak się okazuje wszystkie memy o nich to prawda:) ), narysowałem i ją. Rezultat czatu o internetowych trollach, syntezatorach i nadchodzącym nowym, solowym albumie możecie przeczytać poniżej. Załączam również własne zdjęcie rysunku artystki.

English version of interview with Lindsay Schoolcraft from Cradle of Filth

 
Jesteś świeżo po kilku koncertach w Polsce, jak było? Co sądzisz o polskiej publiczności i scenie?

To było świetne doświadczenie, widownia przyjęła mnie serdecznie i było widać, że ludzie dobrze się bawią. Wiem, że Polska jest miejscem, z którego pochodzi wiele z powstającego obecnie doskonałego black metalu. I chociaż są u nas pewne odcienie black metalu, nie byłam pewna jak zostaniemy przyjęci. Ale odbiór był naprawdę wspaniały, koncerty się wyprzedały.

Czy słuchasz jakichś polskich zespołów?

Głównie Behemotha i Batushki.

Fajnie, też ich bardzo lubię. Ponieważ śledzę Twoje konto na Instagramie i twórczość w mediach społecznościowych, wiem, że Twoja solowa płyta jest prawie gotowa i skończyłaś nagrywać wokale – będziesz tak miła i opowiesz nam czego możemy się po niej  spodziewać?

Powinna wyjść w drugiej połowie roku. Obecnie jest na etapie miksowania. Usłyszę niektóre kawałki za parę tygodni i jestem przeszczęśliwa. Nie mogę się doczekać, aż będą mogła podzielić się nią ze światem!

 

Jakie są główne różnice między pracowaniem indywidualnie, a razem z Danim i chłopakami? Co sprawia Ci więcej satysfakcji?

Dani i chłopaki mają system i strukturę, których należy przestrzegać, więc często mój wkład nie jest wykorzystany lub zostaje zmieniony. Jest to dla dobra zespołu i utrzymania brzmienia Cradle. Często działamy szybko i jest to bardzo stresujące. Pracowałam nad swoim projektem solo pomiędzy trasami, bardzo mi się to podobało i nie muszę się spieszyć z Antiqvą, co sprawia, że jest to bardzo przyjemny środek wyrazu. Obecnie pracuję nad tekstami do mojej drugiej płyty, będąc w trasie i jest to bardzo satysfakcjonujące. Wiem, że Cradle zacznie tworzyć jeszcze w tym roku i może spróbuję dodać coś od siebie, ale zazwyczaj wzywają mnie w ostatniej chwili do linii wokalnych i narracji.

Co Cię muzycznie i tekstowo inspiruje?

Ludzie i ich historie oraz moja własna rozpacz i trudności. Głównie tematy bliskie mojemu sercu, te, które dotknęły wielu osób. Lubię pisać o nich opowieści. A czasami po prostu napiszę fikcyjny nonsens, bo akurat tak się czuję danego dnia. Uważam, że lepiej wychodzi mi pisanie, gdy ktoś dostarcza mi pomysł muzyczny, choćby nawet mały – na początek.

A taki ktoś, kogo cenisz, jeśli chodzi o tworzenie zarówno muzyki, jak i tekstów?

Jak najbardziej, mam całkiem wielu artystów, których cenię. Mój wieloletni idol a obecnie przyjaciel, Rocky Gray, od zawsze wywierał na mnie wpływ, a ostatnio udało mi się stworzyć z nim utwór do jego antologii horroru „10/31”. Cenię również Bena Moody’ego, Amy Lee, Bjork, Thomasa Holopainena, Dimmu Borgir, The Birthday Massacre, Jona Crosby’ego z VAST, Johnny’ego Casha, i niekończącą się listę składów trip-hopowych. Również inspiruje mnie wielu bliskich przyjaciół z przemysłu muzycznego. Ma się całkiem nowy poziom szacunku dla ludzi po usłyszeniu ich historii, i jak przechodzą przez cały ten proces.

Pytanie bardziej techniczne, ale również związane z procesem twórczym: dlaczego zmieniłaś Tritona od Rolanda na A500pro? Możesz opowiedzieć nam więcej o sprzęcie, którego używasz na scenie i w studiu domowym, jeżeli takie posiadasz?

Całkiem szczerze jest to kontroler midi o wiele łatwiejszy w podróży i obsłudze przy naszym show na żywo. Nadal mam swój Numotion revo-1, który obecnie jest na wakacjach. Nie mam studia domowego, pracuję w Monolithic Productions w Oshawie, które prowadzi Tyler Williams. Zazwyczaj na próby i do pracy w studiu zabieram ze sobą moją Yamahę P80.

Nie mogłem nie zauważyć Twojej fascynacji sztuką sakralną… Jaki masz stosunek do religii?

Zostałam wychowana jako katoliczka, ale w końcu po prostu mi to nie pasowało z bardzo wielu powodów. Odnalazłam się w duchowości Rdzennych Narodów Północnoamerykańskich, ale z jakiegoś powodu przemawia do mnie architektura gotycka, uwielbiam odwiedzać stare kościoły, oglądać wystrój wnętrz i witraże. Uważam, że jest to najpiękniejsza forma sztuki obok art nouveau. Więc możesz sobie wyobrazić jak wniebowzięta byłam, mogąc obejrzeć witraże Alphonse’a Muchy w Pradze.
(śmiech) bardzo dobrze mogę sobie to wyobrazić, również jestem wielkim fanem Muchy i Secesji. Odtwarzałem jego rysunki i styl, kiedy byłem młodszy. 

 

Jak odnajdujesz się na scenie zdominowanej przez mężczyzn? Czy jest to dla Ciebie trudne, z całym tym cyberbullyingiem i trollingiem, które zawsze podążają za sukcesem?

Czuję, że było to trudniejsze na początku, ale teraz, kiedy ludzie już wiedzą, że nikomu nie dam się gnoić (łącznie z ruchem #metoo), to wszystko całkiem przystopowało. Bjork miała rację, mówiąc, że „będąc kobietą, wszystko, co mówisz musisz powtarzać pięć razy więcej niż mężczyźni, którzy wystarczy, że powiedzą raz”. Mężczyźni nie słuchają i często widzę, że wzajemnie się szanują, ale jeśli chodzi o kobiety, to nie wiedzą jak do nas podejść i potrafią sprawić wrażenie obraźliwych i protekcjonalnych. Nauczyłam się z tym walczyć, nawet jeśli poczują, że im zagrażam. To ich własny brak pewności siebie i nie jestem za to odpowiedzialna. Mam dobre relacje zawodowe z chłopakami w moim zespole. Za co jestem wdzięczna. 

Jeśli chodzi o cyberbullying: zauważyłam, że często pochodzi tylko od mężczyzn. Od lat nie odczułam nienawiści ze strony kobiety. Ostatnio jest wielki napływ tego z jakiegoś powodu i po prostu muszę się śmiać. Nie mają pojęcia, kim jestem, ani jaki jest mój związek z Cradle of Filth. Często jest to po prostu ignorancka nienawiść i szczerze żałuję osób, które nie mają nic lepszego, czym mogłyby wypełnić swój czas. Uważam, że w życiu jest więcej spełnienia, gdy podnosisz innych ku lepszemu. Z zawiści i nienawiści wyrosłam w liceum.

Jaki jest widok z metalowego szczytu świata? (śmiech) tylko żartuję, ale ciekawi mnie, jak Twój wypełniony grafik w studiu i trasie wpływa na Twoje życie osobiste? Co sądzi Twój chłopak o Twoich częstych wyjazdach?

Staram się mieć dla siebie co tydzień kilka godzin, czy to oglądając tutoriale makijażowe, czy grając na harfie. Mój chłopak i ja mamy wyjątkowy związek. Zaczęliśmy jako przyjaciele zanim chodziliśmy ze sobą i oboje pracujemy jako muzycy. Zawsze rezerwujemy jeden wieczór w tygodniu, aby pogadać, czy obejrzeć nasze ulubione seriale anime. Teraz, gdy jestem w trasie dzwoni do mnie, gdy mam wolne. Wiem, że jego pies tęskni za mną. Ja tęsknie za nimi obojgiem. Ale rozumiał w co się pakuje gdy zaczęliśmy ze sobą chodzić. Czuję się otoczona opieką, wspierana i niczego więcej nie mogę pragnąć.”

Dzięki za miłą rozmowę, życzę szybkiego i bezpiecznego powrotu do domu i zasłużonego czasu dla siebie, Lindz 🙂

Tagi: , , , , , , , .