Sanctus Hexe: „Czuć że Wiedźmy płoną”

Jakieś dwa miesiące temu, poprzez aktywność jednego ze znajomych na Facebook’u poznałem nową polską hordę o nazwie Sanctus Hexe. I wiecie co? Cholernie się z tego cieszę. Pomimo n-tego odsłuchu ich debiutanckiej płyty, muzyka nie chce mi się znudzić. W wyniku tego, postanowiłem, że zamienię z zespołem kilka słów, tak aby i inni czytelnicy KVLTu ową kapelę poznali i (mam nadzieję) dali się oczarować.

 

Hails! Nie potrafię rozpocząć tej rozmowy inaczej aniżeli „gratuluję wydania świetnej płyty”!
 Ave! Dzięki! jest bardzo dobry odzew na The Abyss of Ancient Forest, ale raczej z zagranicy niż z Polski, szczególnie z USA.

Ostatnio pod tak wielkim wrażeniem byłem przy debiucie zespołu Dagorath i Varmia, która pochodzi z tej samej krainy. Przy okazji kojarzysz te hordy?
 Tak, znamy się osobiście z Varmią. Pochodzą z tych samych rejonów.

Od samego początku Sanctus Hexe otacza tajemnicza aura. Tak się zastanawiam, o ile jest to zwyczajny marketingowy zabieg, czy też faktycznie chęć „odsunięcia” personaliów muzyków, tak aby słuchacz skupił się na zawartości wydawnictwa aniżeli tym, czy grają w zespole znane persony czy nie? Mówię tu w opozycji do formowania się tzw. supergrup.
 W zespole od samego początku na pierwszym planie była muzyka. „Tajemniczy skład” to raczej przypadkowy zabieg. Nie mamy parcia na lansowanie się i promowanie osób grających w Sanctus Hexe. Liczy się muzyka, jej klimat i to powinno działać na słuchacza.

Płytkę otrzymałem od Michała z grincore’owej kapeli Feto in Fetus. Zespół ten anonsując nowy album widnieje również na drugiej stronie promocyjnej ulotki płyty The Abyss of Ancient Forest waszego zespołu. I tak się zastanawiam, czy to kwestia przypadku czy Michał jest jednym z członków Sanctus Hexe?
Album wydał BlackTeamMedia Rec., dlatego też ulotka reklamowa Sanctus/Feto.

Mówi się, że warto pytać, więc i ja spytam. Kim są pozostałe osoby w zespole? No chyba, że tajemnicy będziecie strzec tak jak Batushka 😉 Mój rekonesans wskazuje na członków nieistniejącego już zespołu Hyperial.
Powiem tylko tyle, że jest to wspólny projekt ludzi z warmińskiej sceny min. Feto In Fetus, Hyperial.

Będąc przy promocyjnej ulotce, bez ogródek piszecie, że muzyka na tym krążku jest szczególnie polecana fanom Burzum, Emperor oraz Bathory. I tutaj wszystko się zgadza, bezsprzecznie czuć tutaj ducha Skandynawii. Jestem ciekaw czy głównie na tych zespołach się wychowaliście czy może jest to wypadkowa tego czego słuchają wszyscy w zespole ?
Każdy wychował się na innych zespołach, ale Emperor, Burzum i Bathory były tymi, które inspirowały nas podczas tworzenia tego albumu. Jest to swego rodzaju hołd złożony zespołom lat ’90.

Dla mnie ta płyta kompozycyjnie jest fenomenalna. Nie mówię, że odkrywacie black metal na nowo, ale, zawarliście w tym materiale niesamowity klimat. Kapitalnie wplecione zostały partie ambientowe, akustyczna gitara to również strzał w dziesiątkę. Czy od A do Z pomysł na muzykę jest Wasz, czy może ktoś z boku Wam doradzał „co i jak z czym posklejać”?
W 100% są to nasze kompozycje, nikt nam nie doradzał jak mamy grać. Dźwięki na album mieliśmy w głowach już od dłuższego czasu. Potrzebna była odpowiednia chwila, żeby je uwolnić i złożyć to w całość. Sam proces przebiegał bardzo sprawnie, nie robiliśmy nic na silę…

W black metalu zawsze istotnym elementem był przekaz, w sensie tekstów utworów. Na płycie wokal jest zaśpiewany w takiej manierze, że nie jest możliwe odkodowanie słów tekstu. Tak, wiem – jest i booklet. Ale jak Ty byś w telegraficznym skrócie opowiedział o czym mówią słowa piosenek?
Nie chcę nikogo naprowadzać i narzucać interpretacji. Wystarczy przejrzeć książeczkę i przeczytać teksty. Wszystko współgra ze sobą, działa na wyobraźnię, przynajmniej powinno działać.

W czwartym kawałku na płycie gościnnie udzielił wokalu legenda polskiej sceny, Cezar z Christ Agony. Wykonanie jest niesamowite, jego demoniczny wokal świetnie uzupełnia muzykę, którą w tym utworze doprawiliście szczyptą doomu. Trudno było zaprosić taką personę czy może po przesłuchaniu muzyki – reakcja była jedna: „TAK, wchodzę w to!”
Aż tak trudno nie było. Cezar nagrał zajebiste partie, pasują tam idealnie, nadając magicznego klimatu. Numer przez to wyróżnia się na tle całego albumu, czuć że Wiedźmy płoną.

W booklecie można przeczytać, że płyta była rejestrowana na przełomie 2015 i 2016 roku. Wynika z tego, że w szufladzie przeleżała dobry rok. Czy opóźnienie w wydaniu było spowodowane poszukiwaniami wydawcy, ślimaczącą się produkcją czy też obowiązkami życiowymi lub muzycznymi innych członków SH?
Materiał udało się skomponować w 2 miesiące, rejestracja zajęła też niewiele dłużej, robiliśmy wszystko bez ciśnienia. Praktycznie samo się robiło. Trochę czasu zajęło nam poszukiwanie wydawcy. Prowadziliśmy rozmowy z zagranicznymi labelami, ale zawsze było coś nie tak (nie chcieliśmy czekać następnego roku). Polskie firmy nie były zainteresowane z różnych powodów, dobry odzew był z zagranicy, ale jednak postanowiliśmy wydać w BlackTeamMedia Rec.

Jeśli mielibyście szansę wybrania 2-3 polskich zespołów, z kim chcielibyście zagrać trasę koncertową? Fanom jakich polskich hord moglibyście wpaść w gusta?
Ciężko wybrać kogoś konkretnego z Polski, bo jest bardzo dużo dobrych zespołów. Na pewno numer jeden black metalowej (światowej) sceny, czyli Emperor.

Może to pytanie jest nieco wyświechtane, ale przy nowych zespołach jakże ważne. Czy Sanctus Hexe ma plany na koncertową działalność?
 Jeżeli będą szanse i propozycje to na pewno skorzystamy.

Jesteście młodą, nieznaną kapelą. Załóżmy sytuację, że zamierzacie grać koncerty w trybie weekendowym. Jak wszyscy wiedzą, na sztukach undergroundowych kapel tłumów nie ma. Jak byś zaanonsował Wasze koncerty, tak aby ściągnąć jak najszersze grono metalowców? No chyba, że uważasz, że na koncert i tak trafią Ci, którzy naprawdę interesują czarnym metalem.
Żadne anonse nie przyciągną tłumów, liczy się muzyka. Przykład Mgły jak można samemu osiągnąć dużo, bez reklamowania się na siłę, robiąc zajebisty album i mając trochę szczęścia.

Dzięki za rozmowę. Na koniec macie swoje 2 minuty dla czytelników KVLTu…..
Dzięki za wsparcie, a tym którzy nie słyszeli „The Abyss of Ancient Forest” radzę się zapoznać…

Piotr

Piotr

Głównodowodzący KVLTowi, fan undergroundu oraz maniakalny zbieracz płyt CD.
Piotr

Latest posts by Piotr (see all)

Tagi: , , , , , , , , , , , , , .