<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Urszula, Autor w serwisie KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/author/urszula/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/author/urszula/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Tue, 18 Aug 2026 09:04:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Urszula, Autor w serwisie KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/author/urszula/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Ulver &#8211; Gdańsk (26.11.2017)</title>
		<link>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/ulver-gdansk-26-11-2017/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/ulver-gdansk-26-11-2017/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Urszula]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Dec 2017 21:32:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[2017]]></category>
		<category><![CDATA[B90]]></category>
		<category><![CDATA[fotorelacja]]></category>
		<category><![CDATA[gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[nowy album]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[The Assassination Of Julius Caesar]]></category>
		<category><![CDATA[trasa koncertowa]]></category>
		<category><![CDATA[Ulver]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=121848</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najnowsze dzieło zespołu Ulver noszące tytuł „The Assassination of Julius Ceasar” wzbudziło sporo zdziwienia, nie jest to jednak pierwszy raz, kiedy norweski&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/ulver-gdansk-26-11-2017/">Ulver &#8211; Gdańsk (26.11.2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Najnowsze dzieło zespołu <strong>Ulver</strong> noszące tytuł <em><strong>„The Assassination of Julius Ceasar”</strong></em> wzbudziło sporo zdziwienia, nie jest to jednak pierwszy raz, kiedy norweski zespół dobitnie i bezlitośnie opanowuje kompletnie inny styl muzyczny niż ten, do którego zdążył przyzwyczaić fanów. Tym razem padło na mroczny synth-pop lat 80. i koncerty opiewające w piękne pokazy laserowych świateł. Uważam, że listopadowe show w gdańskim B90 jeszcze długo nie da mi o sobie zapomnieć.</p>
<p>A wszystko rozpoczęło się niespodzianką, bo zainteresowanym długo nie zdradzano, kto wystąpi jako support. Okazał się nim <strong>Stian Westerhus</strong>, gitarzysta, który miał swój wkład w powstanie nowego albumu <strong>Ulvera</strong>, a który teraz towarzyszy Norwegom w trasie koncertowej. W dość oszczędnym oświetleniu i poprzez plejadę przedziwnych efektów gitarowych, podczas dwudziestu minut występu ten muzyk zmienił moje pojęcie o możliwościach dźwiękowych instrumentu. A zaczęło się tak niewinnie! Delikatny wokal ze słodkim akompaniamentem dość szybko przerodził się w kakofonię, której ledwo dało się słuchać, a jednak zaskakująco hipnotyzująco wciągała. Ten krótki pokaz umiejętności i kreatywności norweskiego muzyka zrobił na mnie duże wrażenie, które musiałam przetrawić zanim dotarło do mnie, co właśnie się wydarzyło.</p>
<p>Solowy wstęp <strong>Westerhusa</strong> płynnie przeszedł się w wyczekiwany koncert, bowiem reszta członków zespołu kolejno dołączała do swojego gitarzysty na scenie, rozpoczynając koncertowe odegranie całego nowego albumu &#8211; zakapturzeni, bez standardowego światła i praktycznie bez nawiązywania kontaktu z publiką, z wyjątkiem skromnego „dzięki” z ust <strong>Kristoffera Rygga</strong>.<br />
Czy zmiana stylu to moda na wracanie do lat 80., zachcianka Norwegów albo odkrywanie nowych horyzontów muzycznych &#8211; moim zdaniem najważniejsze pytanie brzmi: kogo to obchodzi? Koncert był świetny, dokładnie przygotowany i przemyślany, słuchało się całości w niemym zachwycie. Mroczne kompozycje, mocno rytmiczne i energetyczne, wprowadzały w trans od pierwszej chwili. Swój udział w całym show na pewno miały efekty świetlne, tworząc piękne wzory, dym i specyficzne wizualizacje na ekranie za muzykami.<br />
Oprócz całego <em><strong>„The Assassination of Julius Ceasar”</strong></em> set zasiliły dwa utwory z EPki: <em><strong>„Echo Chamber (Room of Tears)”</strong></em> i <em><strong>„Bring Out Your Dead”</strong></em>. W ramach bisu widownia entuzjastycznie przywitała też aż nazbyt oczywiste nawiązanie do stylu lat 80., czyli cover hitu <em><strong>„The Power of Love”</strong></em><strong> Frankie Goes To Hollywood</strong>.</p>
<p>Dla mnie było to najlepsze trójmiejskie wydarzenie tego roku. Oczywiście, nowy album <strong>Ulvera</strong>, jak i prawdopodobnie sam koncert, na pewno mają swoje minusy, jednak nie poświęciłam zbyt wiele czasu, aby się nad nimi zastanawiać. Jedyna rzecz, którą bym zmieniła, to czas trwania koncertu. Zazdroszczę wszystkim, którzy to doświadczenie mają jeszcze przed sobą, a ja tymczasem patrzę na zdjęcia i cieszę się, że miałam okazję doświadczyć takiej magii.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Autorką zdjęć jest <strong>Wiktoria Wójcik</strong>.</p>
<div class='photonic-flickr-stream photonic-stream ' id='photonic-flickr-stream-1'>

	<div id='photonic-flickr-stream-1-container' class='title-display-tooltip photonic-level-1-container sizes-present photonic-random-layout photonic-thumbnail-effect-none' data-photonic-platform="flickr" data-photonic-gallery-columns="auto" data-photonic-query="columns=auto&amp;layout=random&amp;display=local&amp;popup=hide&amp;filter=&amp;filter_type=include&amp;more=&amp;panel=&amp;custom_classes=&amp;alignment=&amp;photo_layout=random&amp;caption=title&amp;thumb_size=s&amp;main_size=k&amp;tile_size=same&amp;video_size=Video Original&amp;privacy_filter=&amp;count=500&amp;page=1&amp;paginate=&amp;collections_display=expanded&amp;user_id=155264972@N04&amp;collection_id=&amp;photoset_id=72157688998452591&amp;gallery_id=&amp;photo_id=&amp;media=photos&amp;type=flickr&amp;style=default&amp;view=photosets&amp;iterate_level_3=1&amp;per_page=500&amp;photo_count=500&amp;overlay_size=s&amp;overlay_video_size=Video Original" style='--tile-min-height: 200px'>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 2048;--dh: 1365'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4579/38704699931_43b9fb6a42_k.jpg' title='_D814516' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/38704699931/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/38704699931/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D814516&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D814516">
				<img alt='_D814516' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4579/38704699931_43b9fb6a42_k.jpg' loading='lazy' width='2048' height='1365' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 2048;--dh: 1365'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4579/37987012784_14a58f41ad_k.jpg' title='_D814438' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/37987012784/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/37987012784/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D814438&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D814438">
				<img alt='_D814438' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4579/37987012784_14a58f41ad_k.jpg' loading='lazy' width='2048' height='1365' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 2048;--dh: 1365'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4523/37987030534_22c0798caf_k.jpg' title='_D814424' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/37987030534/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/37987030534/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D814424&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D814424">
				<img alt='_D814424' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4523/37987030534_22c0798caf_k.jpg' loading='lazy' width='2048' height='1365' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 2048;--dh: 1365'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4521/37816773505_453f6193f0_k.jpg' title='_D814421' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/37816773505/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/37816773505/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D814421&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D814421">
				<img alt='_D814421' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4521/37816773505_453f6193f0_k.jpg' loading='lazy' width='2048' height='1365' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 1365;--dh: 2048'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4526/37816794345_038848c1dd_k.jpg' title='_D814404' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/37816794345/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/37816794345/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D814404&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D814404">
				<img alt='_D814404' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4526/37816794345_038848c1dd_k.jpg' loading='lazy' width='1365' height='2048' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 2048;--dh: 1365'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4557/26928949689_b3a0a5920b_k.jpg' title='_D814384' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/26928949689/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/26928949689/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D814384&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D814384">
				<img alt='_D814384' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4557/26928949689_b3a0a5920b_k.jpg' loading='lazy' width='2048' height='1365' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 2048;--dh: 1365'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4574/37816808195_e30965f163_k.jpg' title='_D814375' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/37816808195/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/37816808195/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D814375&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D814375">
				<img alt='_D814375' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4574/37816808195_e30965f163_k.jpg' loading='lazy' width='2048' height='1365' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 2048;--dh: 1365'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4565/37816837845_6386db6a11_k.jpg' title='_D814351' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/37816837845/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/37816837845/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D814351&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D814351">
				<img alt='_D814351' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4565/37816837845_6386db6a11_k.jpg' loading='lazy' width='2048' height='1365' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 2048;--dh: 1365'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4580/38672676802_1cea3ed2db_k.jpg' title='_D814307' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/38672676802/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/38672676802/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D814307&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D814307">
				<img alt='_D814307' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4580/38672676802_1cea3ed2db_k.jpg' loading='lazy' width='2048' height='1365' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 2048;--dh: 1365'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4579/24832147788_de45b03646_k.jpg' title='_D814300' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/24832147788/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/24832147788/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D814300&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D814300">
				<img alt='_D814300' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4579/24832147788_de45b03646_k.jpg' loading='lazy' width='2048' height='1365' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 2048;--dh: 1365'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4531/38704854061_bfebc8b173_k.jpg' title='_D814285' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/38704854061/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/38704854061/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D814285&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D814285">
				<img alt='_D814285' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4531/38704854061_bfebc8b173_k.jpg' loading='lazy' width='2048' height='1365' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 2048;--dh: 1365'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4551/38704854861_3e4a0c9958_k.jpg' title='_D814247' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/38704854861/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/38704854861/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D814247&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D814247">
				<img alt='_D814247' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4551/38704854861_3e4a0c9958_k.jpg' loading='lazy' width='2048' height='1365' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 2048;--dh: 1365'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4551/37987207754_c6d945e086_k.jpg' title='_D814241' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/37987207754/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/37987207754/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D814241&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D814241">
				<img alt='_D814241' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4551/37987207754_c6d945e086_k.jpg' loading='lazy' width='2048' height='1365' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 2048;--dh: 1365'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4515/37988572934_6cbb4f8af1_k.jpg' title='_D814231' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/37988572934/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/37988572934/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D814231&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D814231">
				<img alt='_D814231' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4515/37988572934_6cbb4f8af1_k.jpg' loading='lazy' width='2048' height='1365' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 2048;--dh: 1365'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4544/24833477788_7b4cd63805_k.jpg' title='_D814212' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/24833477788/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/24833477788/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D814212&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D814212">
				<img alt='_D814212' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4544/24833477788_7b4cd63805_k.jpg' loading='lazy' width='2048' height='1365' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 2048;--dh: 1365'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4578/37988585114_2d2d7549d1_k.jpg' title='_D814181' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/37988585114/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/37988585114/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D814181&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D814181">
				<img alt='_D814181' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4578/37988585114_2d2d7549d1_k.jpg' loading='lazy' width='2048' height='1365' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 1365;--dh: 2048'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4545/37988597354_bbe4e8f338_k.jpg' title='_D814161' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/37988597354/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/37988597354/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D814161&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D814161">
				<img alt='_D814161' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4545/37988597354_bbe4e8f338_k.jpg' loading='lazy' width='1365' height='2048' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 2048;--dh: 1365'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4566/38706114771_1cc4509b58_k.jpg' title='_D814142' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/38706114771/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/38706114771/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D814142&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D814142">
				<img alt='_D814142' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4566/38706114771_1cc4509b58_k.jpg' loading='lazy' width='2048' height='1365' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 2048;--dh: 1365'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4526/24833499968_6b001d1cef_k.jpg' title='_D814133' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/24833499968/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/24833499968/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D814133&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D814133">
				<img alt='_D814133' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4526/24833499968_6b001d1cef_k.jpg' loading='lazy' width='2048' height='1365' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 2048;--dh: 1365'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4571/26930480879_e1e498eb97_k.jpg' title='_D814112' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/26930480879/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/26930480879/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D814112&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D814112">
				<img alt='_D814112' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4571/26930480879_e1e498eb97_k.jpg' loading='lazy' width='2048' height='1365' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 2048;--dh: 1365'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4575/26930481509_e812c80a98_k.jpg' title='_D814101' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/26930481509/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/26930481509/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D814101&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D814101">
				<img alt='_D814101' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4575/26930481509_e812c80a98_k.jpg' loading='lazy' width='2048' height='1365' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 2048;--dh: 1365'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4549/38673932692_baad7fffcc_k.jpg' title='_D814034' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/38673932692/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/38673932692/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D814034&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D814034">
				<img alt='_D814034' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4549/38673932692_baad7fffcc_k.jpg' loading='lazy' width='2048' height='1365' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 2048;--dh: 1365'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4538/38706133961_9013dea155_k.jpg' title='_D814004' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/38706133961/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/38706133961/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D814004&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D814004">
				<img alt='_D814004' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4538/38706133961_9013dea155_k.jpg' loading='lazy' width='2048' height='1365' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 1365;--dh: 2048'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4571/26930484069_604dbef16b_k.jpg' title='_D813958' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/26930484069/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/26930484069/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D813958&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D813958">
				<img alt='_D813958' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4571/26930484069_604dbef16b_k.jpg' loading='lazy' width='1365' height='2048' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 2048;--dh: 1365'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4542/38706137211_f18a07cb5f_k.jpg' title='_D813932' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/38706137211/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/38706137211/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D813932&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D813932">
				<img alt='_D813932' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4542/38706137211_f18a07cb5f_k.jpg' loading='lazy' width='2048' height='1365' />
			</a>
		</figure>
		<figure class='photonic-level-1 photonic-thumb' style='--dw: 2048;--dh: 1365'>
			<a href='https://live.staticflickr.com/4576/24833519028_d4e0096b63_k.jpg' title='_D813912' rel='lightbox-photonic-flickr-stream-1' class='photonic-lb photonic-baguettebox baguettebox' data-photonic-media-type="image" data-content-type="image" data-photonic-deep="gallery[photonic-flickr-set-1]/24833519028/" data-title="&lt;a href=&#039;https://www.flickr.com/photos/155264972@N04/24833519028/in/set-72157688998452591&#039; &gt;_D813912&lt;/a&gt;" data-photonic-tooltip="_D813912">
				<img alt='_D813912' class='random' data-src='https://live.staticflickr.com/4576/24833519028_d4e0096b63_k.jpg' loading='lazy' width='2048' height='1365' />
			</a>
		</figure>

	</div> <!-- ./photonic-level-1-container -->
	<span id='photonic-flickr-stream-1-container-end'></span>
</div><!-- .photonic-stream or .photonic-panel -->

<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/ulver-gdansk-26-11-2017/">Ulver &#8211; Gdańsk (26.11.2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/ulver-gdansk-26-11-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kaunan, Wardruna &#8211; Gdańsk (20.10.17)</title>
		<link>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/kaunan-wardruna-gdansk-20-10-17/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/kaunan-wardruna-gdansk-20-10-17/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Urszula]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Oct 2017 06:20:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[2017]]></category>
		<category><![CDATA[ambient]]></category>
		<category><![CDATA[folk]]></category>
		<category><![CDATA[gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Kaunan]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[viking]]></category>
		<category><![CDATA[Wardruna]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=118806</guid>

					<description><![CDATA[<p>Chyba najlepszym dowodem na polski entuzjazm związany z Wardruną stanowi fakt, że bilety mimo swojej wysokiej ceny zostały wyprzedane ponad miesiąc przed&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/kaunan-wardruna-gdansk-20-10-17/">Kaunan, Wardruna &#8211; Gdańsk (20.10.17)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Chyba najlepszym dowodem na polski entuzjazm związany z <strong>Wardruną</strong> stanowi fakt, że bilety mimo swojej wysokiej ceny zostały wyprzedane ponad miesiąc przed wydarzeniem. Tego entuzjazmu nie brakło również 20 października br. podczas koncertu na scenie Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego o wyjątkowo dobrej akustyce, gdzie nawet klaskanie i wiwaty widowni brzmiały doskonale. I co najbardziej mi się podobało, tyczyło się to zarówno <strong>Wadruny</strong>, jak i supportu.</p>
<p>Swoje niesamowicie ciepłe przyjęcie <strong>Kaunan</strong> mógł zawdzięczać swojskiemu, w większości radosnemu folkowi z silnymi wpływami muzyki norweskiej, szwedzkiej i niemieckiej czy humorystycznej narracji występu, ale również osobistym odniesieniem się do polskiej muzyki jako podłoża dla tradycji, z których czerpie inspirację. Widownia mogła się dowiedzieć, że kiedyś w Skandynawii bardzo popularny był polonez, do tego stopnia, że zamiast mówić „Chodźmy tańczyć” używano zwrotu „Chodźmy na Polska”. Takie przywitanie spotkało się z ogromną wrzawą, tak samo jak każdy następny utwór oraz koniec występu tego trio.<br />
Jak na folk przystało, na scenie pojawiły się niesamowite instrumenty, których nazw nie idzie zapamiętać, ale brzmiały efektownie i zdawały się przenosić cały budynek w czasie. Zespół wykonał piosenki z najnowszej płyty, wydanej po 9 latach zbierania materiału, na której zresztą pojawił się gościnny występ <strong>Einara Selvika</strong> z <strong>Wardruny</strong>.</p>
<p>[ngg_images source=&#8221;galleries&#8221; container_ids=&#8221;1002&#8243; display_type=&#8221;photocrati-nextgen_basic_thumbnails&#8221; override_thumbnail_settings=&#8221;1&#8243; thumbnail_width=&#8221;100&#8243; thumbnail_height=&#8221;50&#8243; thumbnail_crop=&#8221;0&#8243; images_per_page=&#8221;18&#8243; number_of_columns=&#8221;6&#8243; ajax_pagination=&#8221;0&#8243; show_all_in_lightbox=&#8221;0&#8243; use_imagebrowser_effect=&#8221;0&#8243; show_slideshow_link=&#8221;0&#8243; slideshow_link_text=&#8221;[Pokaz zdjęć]&#8221; template=&#8221;/home/platne/serwer16360/public_html/kvlt/wp-content/plugins/nextgen-gallery/products/photocrati_nextgen/modules/ngglegacy/view/gallery-caption.php&#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Pełna sala teatru razem z trzema piętrami balkonu z niecierpliwością oczekiwała pojawienia się gwiazdy wieczoru. Wejściu <strong>Wardruny</strong> towarzyszyła jeszcze większa burza oklasków niż w przypadku poprzedników, i przy zaciemnionej scenie rozpoczął się koncert, bez zbędnych powitań. Pojawiły się utwory ze wszystkich trzech albumów zespołu, z czego każdy spotkał się z gromkimi owacjami publiki.<br />
Całości towarzyszyła raczej minimalistyczna oprawa – oba wokale zajmowały środek sceny przed perkusją i to oni przyciągali większość uwagi, a całość efektów, oprócz hipnotyzującej muzyki, stanowiły dolne, jednokolorowe światła rzucające niesamowicie wyglądające cienie na białe tło oraz trochę dymu pod koniec koncertu. I to wszystko. Jednak moim zdaniem w zupełności wystarczająco.<br />
Na półtorej godziny można było dać się ponieść oryginalnemu, mistycznemu, ale też w pewien sposób nowoczesnemu brzmieniu i melancholijnemu nastrojowi. Muzycy nie łamali nastroju interakcją z publiką aż do samego końca, kiedy <strong>Einar Selvik</strong> zapowiedział ostatni utwór. Na koniec długo dziękował widowni, mówiąc, że koncerty w Polsce zawsze dobrze wspomina i musi rzecz jasna bywać tu częściej. Po wyjątkowo długich oklaskach <strong>Selvik</strong> już solowo, tylko z akompaniamentem liry, zakończył koncert wzruszającą balladą.</p>
<p>[ngg_images source=&#8221;galleries&#8221; container_ids=&#8221;1004&#8243; display_type=&#8221;photocrati-nextgen_basic_thumbnails&#8221; override_thumbnail_settings=&#8221;1&#8243; thumbnail_width=&#8221;100&#8243; thumbnail_height=&#8221;50&#8243; thumbnail_crop=&#8221;0&#8243; images_per_page=&#8221;30&#8243; number_of_columns=&#8221;6&#8243; ajax_pagination=&#8221;0&#8243; show_all_in_lightbox=&#8221;0&#8243; use_imagebrowser_effect=&#8221;0&#8243; show_slideshow_link=&#8221;0&#8243; slideshow_link_text=&#8221;[Pokaz zdjęć]&#8221; template=&#8221;/home/platne/serwer16360/public_html/kvlt/wp-content/plugins/nextgen-gallery/products/photocrati_nextgen/modules/ngglegacy/view/gallery-caption.php&#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Uważam, że świetnym zabiegiem było zorganizowanie koncertu tak specyficznego zespołu właśnie w teatrze. Nawet najdelikatniejsze smaczki muzyczne były doskonale słyszalne, co było zasługą zarówno nagłośnienia, jak i akustyki olbrzymiej sali koncertowej. Również nie można zapomnieć o pięknym oświetleniu, bo gra kolorowych świateł i skaczących cieni była nieodłącznym elementem magii tego wydarzenia. Ja na pewno nie byłam zawiedziona, a koncert ląduje na mojej liście tych najlepszych i niezapomnianych.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/kaunan-wardruna-gdansk-20-10-17/">Kaunan, Wardruna &#8211; Gdańsk (20.10.17)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/kaunan-wardruna-gdansk-20-10-17/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>HIDDEN BY IVY &#8211; &#8222;Beyond&#8221; (2017)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hidden-by-ivy-beyond-2017/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hidden-by-ivy-beyond-2017/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Urszula]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Oct 2017 17:53:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2017]]></category>
		<category><![CDATA[album]]></category>
		<category><![CDATA[ambient]]></category>
		<category><![CDATA[Beyond]]></category>
		<category><![CDATA[dream pop]]></category>
		<category><![CDATA[hidden by ivy]]></category>
		<category><![CDATA[post-rock]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=116961</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najnowsza płyta Hidden By Ivy pod tytułem &#8222;Beyond&#8221;, tj. dzieło duetu złożonego z Rafała Tomaszczuka i Andrzeja Turaja, wyróżnia się pod wszystkimi&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hidden-by-ivy-beyond-2017/">HIDDEN BY IVY &#8211; &#8222;Beyond&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Najnowsza płyta <em><strong>Hidden By Ivy</strong></em> pod tytułem<em><strong> &#8222;Beyond&#8221;</strong></em>, tj. dzieło duetu złożonego z <strong>Rafała Tomaszczuka</strong> i <strong>Andrzeja Turaja</strong>, wyróżnia się pod wszystkimi względami. Spokojna, ale mroczna muzyka i piękna oprawa graficzna skutecznie przykuły moją uwagę od pierwszej chwili.</p>
<p>Ciężko przypisać zespół do określonej szufladki, zdecydowanie <strong>Hidden By Ivy</strong> czerpie inspiracje z wielu gatunków, znajdziemy tu między innymi ponury ambient, post rockowy niepokojący klimat, jak i brzmienia z pogranicza dream popu. Nie brakuje gęsto rozsianych elementów elektronicznych, ale też przez cały czas pojawia się spokojna akustyczna gitara, czasem razem ze smyczkami lub pianinem.</p>
<p>Nie da się ukryć, że niesamowita, posępna atmosfera to największa zaleta tej pozycji. Delikatne melodie na wokalu w duecie z <strong>Baśnią Lipińską</strong> w połączeniu ze spokojnymi klawiszami, jak w otwierającym utworze <em><strong>&#8222;Different World&#8221;</strong></em>, wciągają słuchacza w narastający klimat od początku do końca kompozycji. A już następny utwór <em><strong>&#8222;Sunset Song&#8221;</strong></em> pokazuje dobitnie, że ta muzyka mimo onirycznych momentów jednak potrafi gryźć, nie tracąc przy tym swojego wdzięku. Niskie gitary świetnie współgrają z wręcz agresywnymi elektronicznymi bitami, przechodząc za chwilę w spokojne, prawie akustyczne<em><strong> &#8222;Vision Days&#8221;</strong></em>.</p>
<p>Po najbardziej moim zdaniem magicznym, acz spokojnym<em><strong> &#8222;Bird&#8221;</strong></em> następuje dosyć wierny oryginałowi cover <em><strong>&#8222;Another Heart Laid Bare&#8221;</strong></em> <strong>Martina Hall&#8217;a</strong>. Niestety, w nim właśnie słychać jedyną dużą wadę płyty &#8211; w górnych partiach wokalnych głos <strong>Tomaszczuka</strong> zawodzi, spore fragmenty zaśpiewane są jakby ściśniętym gardłem. Na wokal nałożone jest sporo efektów, co chyba tylko pogarsza sytuację i brzmi to mocno nieciekawie. Podobne wrażenie odniosłam jeszcze w kilku miejscach, jednak tylko tutaj jest to tak słyszalne. Szkoda, bo w partiach niższych wokal jest nienajgorszy.</p>
<p>Następny utwór w postaci akustycznego <em><strong>&#8222;Memory Lane&#8221;</strong></em> prezentuje kolejną rzecz, która może być problemem, ale nie musi. W moim przypadku była to niestety pierwsza opcja &#8211; jest to trzeci z rzędu powolny numer ze spokojną gitarą, co powoduje, że w <em><strong>&#8222;Beyond&#8221;</strong></em> nieco brakuje mi zmienności w brzmieniu i charakterze. O ile najpierw klimat wciąga i urzeka, to już w tym miejscu robi się trochę monotonnie i nudno. Na początku płyty obecnych jest sporo ciekawych zabiegów, takich jak mocniejsze uderzenia elektroniczne, drugi wokal czy chociażby głębia osiągnięta przez chórki, tutaj tego brakuje. Myślę, że druga połowa mogłaby być dużo lepsza, gdyby ją trochę urozmaicić.</p>
<p>W pewnym stopniu całość ratują post-rockowe <em><strong>&#8222;Is It You&#8221;</strong></em> i najbardziej dream popowa <strong><em>&#8222;Faux Nostalgia&#8221;</em></strong>. Są to jedyne „żywsze” piosenki z najbardziej zróżnicowaną melodią i odstającym od reszty stylem. Płytę kończy <em><strong>&#8222;With Me Your Love Is Safe&#8221;</strong></em>, piękna ballada, którą osobiście bardzo lubię, ale niestety znowu towarzyszy jej tylko delikatna gitara akustyczna i prawie płaska melodia na wokalu.</p>
<p>Odsłuch dobry na jesienne lub zimowe wieczory, bo mimo wad warto sprawdzić, co <strong>Hidden By Ivy</strong> ma do zaoferowania. Można dać się ponieść nostalgicznym tekstom i płynącym melodiom, ulec klimatowi. Prozycja <strong>Hidden By Ivy</strong> jednak nie sprawdzi się jako tło do codziennych czynności, jest to muzyka, której trzeba poświęcić trochę uwagi, żeby zauważyć subtelności, które stanowią o &#8222;być albo nie być&#8221; w pamięci odbiorców.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/0q1dtVQFpBA" allowfullscreen="allowfullscreen" height="400" frameborder="0" width="100%" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hidden-by-ivy-beyond-2017/">HIDDEN BY IVY &#8211; &#8222;Beyond&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hidden-by-ivy-beyond-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Perturbator, Nightrun 97 &#8211; Gdańsk (09.06.2017)</title>
		<link>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/perturbator-nightrun-97-gdansk-09-06-2017/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/perturbator-nightrun-97-gdansk-09-06-2017/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Urszula]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Jul 2017 18:12:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[B90]]></category>
		<category><![CDATA[gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[perturbator]]></category>
		<category><![CDATA[pop]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=100433</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na koncert 9 czerwca br. wybierałam się z myślą, że nie będzie dużej publiki. Mogłam domyślić się jednak, że wyjątkowe połączenie nastrojowego&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/perturbator-nightrun-97-gdansk-09-06-2017/">Perturbator, Nightrun 97 &#8211; Gdańsk (09.06.2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Na koncert 9 czerwca br. wybierałam się z myślą, że nie będzie dużej publiki. Mogłam domyślić się jednak, że wyjątkowe połączenie nastrojowego elektronicznego mroku z metalową charyzmą gwiazdy wieczoru musi wzbudzać entuzjazm zarówno fanów elektronicznych, jak i ciężkich brzmień. Bardzo wysoka frekwencja w B90 przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Być może również częściowo wynikała ona z faktu, że występ <strong>Nightrun97</strong> oraz <strong>Perturbatora</strong> był częścią Festiwalu Filmów Kultowych. Tak czy inaczej, nie brakowało ani ludzi, ani dobrej zabawy.</p>
<p>W roli supportu pojawił się wspomniany <strong>Nightrun 97</strong>, który zamiótł scenę poruszającymi (w bardzo dosłowny sposób, bo nie ruszać się było bardzo ciężko) utworami i hipnotyzujacymi animacjami, które im towarzyszyły. Z ciekawostek, <strong>William Malcolm</strong>, tworzący ten jednoosobowy projekt muzyczny, aktualnie mieszka w Gdańsku, gdzie zresztą dorastał. Artysta zaprezentował pomieszanie synth wave z charakterystyczymi brzmieniami popu lat 80. W odróżnieniu od gwiazdy wieczoru pojawił się wokal &#8211; <strong>Williama</strong> we własnej osobie &#8211; dodatkowo w piosence <em><strong>“I Like You”</strong></em> w niezwykle zgrabnym duecie damsko-męskim. Żegnając się przed ostatnią piosenką, przepraszającym tonem rzucił: &#8222;To ostatnia piosenka, przepraszam, ale bardzo chcę już posłuchać <strong>Perturbatora</strong>&#8222;.</p>
<p>Stało się to już po krótkiej przerwie, kiedy na scenę wszedł <strong>James Kent</strong> znany jako <strong>Perturbator</strong>. Następna godzina z kawałkiem wypełniona była hipnotyzującą grą świateł i oczywiście dźwięków &#8211; nieprzerwany mroczny klimat elektronicznego chłodu porywał ludzi pod sceną. Na początku zaskakiwała dosyć duża grupa &#8222;metalowców&#8221; jako fanów <strong>Jamesa</strong>, jednak wystarczyło kilka minut koncertu, aby zrozumieć ten fenomen. Jego muzyka przyswoiła bardzo wiele z black-metalowej agresji i nastroju. To również nie powinno dziwić, w końcu właśnie z tym gatunkiem <strong>Perturbator</strong> zaczynał karierę muzyczną i nadal żywi do niego głębokie zamiłowanie. Przejawem tego na pewno są podparte grą na klawiszach ciężkie, klimatyczne bity, między innymi w utworach<em><strong> &#8222;She Is Young, She Is Beautiful, She Is Next&#8221;</strong></em>, <em><strong>&#8222;Humans Are Such Easy Prey&#8221;</strong></em> czy kończącym koncert <em><strong>&#8222;Perturbator&#8217;s Theme&#8221;</strong></em>. Atmosferę podkręcał fakt, że artysta nie robił praktycznie przerw między utworami, a do widowni nie odezwał się ani słowem, nie dając tym samym skaczącym pod sceną fanom nawet chwili wytchnienia.</p>
<p>Z klubu wychodziłam jak zwykle zmęczona, ale niesamowicie usatysfakcjonowana – koncert przerósł moje oczekiwania pod wieloma względami. Moje doświadczenie z muzyką elektroniczną, a już szczególnie na żywo, jest dość ograniczone, jedno jednak zrozumiałam: już nigdy nie będę dziwić się, że industrial dance wygląda jak wygląda, a wszystko przez to, że ta muzyka ma w sobie coś porywającego.</p>
<p>Autorem zdjęcia wyróżniającego jest Somnyum.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/perturbator-nightrun-97-gdansk-09-06-2017/">Perturbator, Nightrun 97 &#8211; Gdańsk (09.06.2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/perturbator-nightrun-97-gdansk-09-06-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Airbourne, The Heavy Clouds – Gdynia (31.05.2017)</title>
		<link>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/airbourne-the-heavy-clouds-gdynia-31-05-2017/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/airbourne-the-heavy-clouds-gdynia-31-05-2017/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Urszula]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Jun 2017 13:50:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[2017]]></category>
		<category><![CDATA[airbourne]]></category>
		<category><![CDATA[Breaking Out Of Hell]]></category>
		<category><![CDATA[gdynia]]></category>
		<category><![CDATA[Hard Rock]]></category>
		<category><![CDATA[new album]]></category>
		<category><![CDATA[stoner]]></category>
		<category><![CDATA[The Heavy Clouds]]></category>
		<category><![CDATA[trasa koncertowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=98064</guid>

					<description><![CDATA[<p>Oglądanie i słuchanie Airbourne na środowym koncercie (31 maja br.) to ciekawe doświadczenie. Całe przedsięwzięcie przypominało trochę stadion zapełniony szalejącymi do rytmu&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/airbourne-the-heavy-clouds-gdynia-31-05-2017/">Airbourne, The Heavy Clouds – Gdynia (31.05.2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Oglądanie i słuchanie <strong>Airbourne</strong> na środowym koncercie (31 maja br.) to ciekawe doświadczenie. Całe przedsięwzięcie przypominało trochę stadion zapełniony szalejącymi do rytmu klonami, na dodatek w większości manifestującymi uwielbienie do klasyki, ubranymi w koszulki<strong> AC/DC</strong>. Szaleństwo było obecne przez cały wieczór w gdyńskim Uchu, a nie tylko w mojej wyobraźni, więc wszechobecne podobieństwa do pionierów z lat 80. nikomu zdaje się nie przeszkadzały. Wręcz przeciwnie – liczna frekwencja na promocji najnowszej płyty zespołu, <em><strong>„Breaking Out Of Hell”</strong></em> z 2016 roku, dowodzi, że popyt na taką muzykę nie umiera. Muzycy z zespołu <strong>The Heavy Clouds</strong>, który wystąpił przed gwiazdą wieczoru, też pewnie zgadzają się z tym stwierdzeniem.</p>
<p>Pomieszanie hard rocka i stonera, którym przywitał nas jedyny support, całkiem skutecznie rozruszało publikę i wywołało sporo entuzjazmu. Grunge&#8217;owy, szorstki wokal <strong>Wojciecha Zięby</strong> przypomina mi <strong>Gavina Rossdale</strong> z początków zespołu <strong>Bush</strong>. Jednak mocniejsza, punkowa barwa warszawiaka prowadzi kompozycje zespołu, co zostawia więcej pola do popisu na gitarze. Jeśli ktoś liczył na tym koncercie na trochę bardziej rozbudowane muzycznie elementy w porównaniu z klasycznym hard rockiem, tutaj właśnie mógł je znaleźć. Odniosłam jednak wrażenie, że <strong>The Heavy Clouds</strong> postawiło na prostszą część swojej twórczości i tempo.</p>
<p>Po krótkiej przerwie, kiedy zgasły światła i salę wypełnił główny motyw z Terminatora 2, <strong>Airbourne</strong> bez zbędnych ceregieli rozpoczęło piosenką <em><strong>„Ready To Rock”</strong></em>. W tym momencie publika zaczęła nagle gwałtownie się ruszać, nie przejmując się wszystkimi piwami, które właśnie wylądowały na ziemi i wszystkim dookoła. Szaleństwo pod sceną idealnie zgrało się z wrzaskami <strong>Joela O&#8217;Keeffe</strong> na wokalu i było zaczątkiem stadionowych przyśpiewów. Całkiem godną konkurencją dla całego tłumu fanów stanowił sam wokalista, który przez cały koncert skakał po scenie, strojąc szalone miny.<br />
Bez chwili na oddech kolejno tłum wraz zespołem odśpiewał <em><strong>„Too Much, Too Young, Too Fast”</strong></em> i <em><strong>„Rivary”</strong></em>. Tutaj zespół przywitał się z publicznością, której nie brakowało tchu na wiwaty. Podczas <em><strong>„Down On You”</strong></em> i następnych <em><strong>„Cheap Wine &amp; Cheaper Women”</strong></em> oraz <em><strong>„Girls In Black”</strong></em> wokalista dosyć przekonująco zachęcał panów do podnoszenia towarzyszek na ramiona, nagradzając wysiłki (w powietrze poleciało też kilka koszulek) rzucaniem otwartych w różny sposób puszek z piwem. Odpowiedź na jego pytanie „Who wants some beer?!” była chyba oczywista.<br />
Po <em><strong>„It&#8217;s All for Rock 'n&#8217; Roll”</strong></em> przeszedł czas na chyba najbardziej wyczekiwany utwór z najnowszej płyty w postaci <em><strong>„Breaking Out Of Hell”</strong></em>. Na niego przypadła jedna z wielu „ścian śmierci”, bo co wytrzymalsi przy scenie dalej dotrzymywali kroku muzyce.<br />
Koncert podsumowały <em><strong>„No Way but the Hard Way”</strong></em> i <em><strong>„Stand Up for Rock 'n&#8217; Roll</strong></em>”, jednak Australijczycy zachęceni niesłabnącymi krzykami widowni zagrali jeszcze dwa utwory w ramach bisu: <em><strong>„Live It Up”</strong></em> oraz <em><strong>„Runnin&#8217; Wild”</strong></em>.</p>
<p>Moim zdaniem jednym z wyznaczników świetnego koncertu jest fakt, że jeśli przyjdzie osoba, która twórczości zespołu nie zna, dalej będzie się dobrze bawić. Pod tym względem <strong>Airbourne</strong> będzie ciężkie do przebicia. Charyzmatyczne hard-rockowe granie przypominało o sobie nabytymi tego wieczoru siniakami, a z klubu wychodziłam przemoczona od piwa i poobijana &#8211; ale jaka szczęśliwa!</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/airbourne-the-heavy-clouds-gdynia-31-05-2017/">Airbourne, The Heavy Clouds – Gdynia (31.05.2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/airbourne-the-heavy-clouds-gdynia-31-05-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>HELLHAVEN &#8211; &#8222;Anywhere Out Of The World&#8221; (2017)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hellhaven-anywhere-out-of-the-world-2017/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hellhaven-anywhere-out-of-the-world-2017/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Urszula]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 May 2017 08:10:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2017]]></category>
		<category><![CDATA[Anywhere Out Of The World]]></category>
		<category><![CDATA[art rock]]></category>
		<category><![CDATA[Heavy Metal]]></category>
		<category><![CDATA[Hellhaven]]></category>
		<category><![CDATA[prog metal]]></category>
		<category><![CDATA[pronet records]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=95466</guid>

					<description><![CDATA[<p>HellHaven, formacja spod Krakowa, popełniła 4 marca br. nową płytę. Przy odsłuchu najnowszego “Anywhere Out Of The World” zahaczyłam z ciekawości o&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hellhaven-anywhere-out-of-the-world-2017/">HELLHAVEN &#8211; &#8222;Anywhere Out Of The World&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>HellHaven</strong>, formacja spod Krakowa, popełniła 4 marca br. nową płytę. Przy odsłuchu najnowszego <em><strong>“Anywhere Out Of The World”</strong></em> zahaczyłam z ciekawości o poprzednie twory i zaczęłam nawet trochę współczuć niektórym fanom, bowiem na ten krążek trzeba było czekać aż 5 lat. Nie było to jednak czekanie na darmo. Zapowiedzi były dość obiecujące &#8211; <strong>Jakub Węgrzyn</strong>, wokalista zespołu podkręcał atmosferę, sugerując wprost, że wszystko musi być dopracowane na 100%. Warto było tak się trudzić?</p>
<p>Album inspirowany poezją <strong>Charlesa Baudelaire’a</strong>, a szczególnie wierszem <em><strong>„Gdziekolwiek poza świat”</strong></em>, lirycznie krąży wokół frustracji i ucieczki przed światem zepsutym przez religię, politykę czy media. Problemy wynikające z braku świadomości i akceptacji wymuszonych wzorców kulturowych prowadzą do rozważań nad ucieczką od otaczającej rzeczywistości.</p>
<p>Pierwszą rzeczą, która zwraca uwagę przy odsłuchu jest różnorodność brzmień i motywów. Ciężko określić gatunek dominujący na płycie, znajdziemy tu wyraźne motywy prog-metalowe i art-rockowe, porządnie zaprawione klasycznym heavy metalem. Zmiany klimatu są dosyć częste, co nie pozwala odczuć monotonii. Energetyczne riffy mogłyby w końcu uchodzić za nudne, jednak z pomocą przychodzą piękne melodie na wokalu i rozbudowane solówki.</p>
<p>Już pierwszy utwór w postaci tytułowego <em><strong>„Anywhere out of the World”</strong></em> zaciekawia rozbudowaniem. Płynne przejścia między gwałtownymi gitarami i „wściekłym” refrenem a bardziej stonowanymi zwrotkami,stopniowo się zaostrzają do momentu kulminacyjnego<br />
Nie brak elementów dodatkowych. Głośne syreny, stanowiące mocny akcent na samym początku utworu budują kontrast z bardzo spokojnym zakończeniem, które zlewa się z następnym, bardzo dynamicznym utworem <em><strong>„Ever Dream This Man ?”</strong></em>. Klimatyczne klawisze akompaniujące melodyjnemu wokalowi i chórkom zderzają się na refrenie z partiami prawie wykrzyczanymi. Zaskakuje tutaj też melorecytacja, a już chwilę potem za polirytmicznymi gitarami wchodzi genialna solówka na trąbce, zagrana gościnnie przez <strong>Erwina Żebro</strong> z zespołu <strong>„Piersi”</strong>.<br />
Dalej <em><strong>„First Step Is the Hardest”</strong></em> wita heavymetalowym wstępem, stanowiącym jednocześnie coś w rodzaju ciężkiej ballady, której melodyjności dodają rozbudowane pasaże gitarowe, a już po kilku minutach to intro przeradza się w potężne, heavy metalowe uderzenie połączone z krzykami na wokalu i wyraźną rytmiką. Z tego najmocniejszego chyba momentu następuje bezpośrednio przejście do czysto instrumentalnego, ambientowego wręcz<em><strong> „21 grams”</strong></em>.</p>
<p>Nie tylko zmiany klimatyczne potrafią zaskoczyć. Bardzo ciekawym zabiegiem jest chociażby wchodnio-folkowe intro do <em><strong>„They Rule the World”</strong></em>. Nowością i smaczkiem są też delikatne partie wokalne w utworze <em><strong>„Res Sacra Mister”</strong></em> i kolejny odważny eksperyment, który stanowiły scratche DJ-a <strong>Wojciecha Zakrzewskiego</strong> przy końcu <em><strong>„On Earth as It Is in Heaven”</strong></em>.</p>
<p>Płytę kończy aż dziewięciominutowe <em><strong>„The Dawn &amp; Possibility of an Island”</strong></em>, który jest miksem od syntezatorów po wspomniane zapożyczenia bliskowschodnie w połączeniu z rockową melodyjnością pozostałej części albumu, co stanowi pewne podsumowanie. Dopełnieniem muzyki zespołu moim zdaniem są świetne grafiki <strong>Moniki Piotrowskiej</strong>, między innymi na okładce albumu.</p>
<p>A więc warto było czekać? W moim przypadku jak najbardziej. Album oceniam jako bardzo ciekawy i z pewnością godny polecenia. Czy w guście kolejnego słuchacza, czy nie, na pewno nie da się przejść koło niego obojętnie i bez emocji.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/7wUY_t2iL-s" allowfullscreen="allowfullscreen" height="400" frameborder="0" width="100%" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hellhaven-anywhere-out-of-the-world-2017/">HELLHAVEN &#8211; &#8222;Anywhere Out Of The World&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hellhaven-anywhere-out-of-the-world-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Riverside i inni &#8211; Gdańsk (21.04.2017)</title>
		<link>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/riverside-i-inni-gdansk-21-04-2017/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/riverside-i-inni-gdansk-21-04-2017/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Urszula]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 May 2017 19:57:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[prog rock]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[Riverside]]></category>
		<category><![CDATA[trasa koncertowa]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=91193</guid>

					<description><![CDATA[<p>Koncert Riverside 21 kwietnia br. w gdańskim Starym Maneżu był niesamowicie emocjonalnym wydarzeniem, szczególnie wyczekiwanym przez fanów, tym bardziej po tak dobrym&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/riverside-i-inni-gdansk-21-04-2017/">Riverside i inni &#8211; Gdańsk (21.04.2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Koncert <strong>Riverside</strong> 21 kwietnia br. w gdańskim Starym Maneżu był niesamowicie emocjonalnym wydarzeniem, szczególnie wyczekiwanym przez fanów, tym bardziej po tak dobrym odbiorze pierwszych koncertów w Progresji. Jeden z pierwszych występów zespołu na trasie koncertowej <strong>Towards The Blue Horizon</strong> pokazał, w jak dobrej formie jest <strong>Riverside</strong>, podnosząc się powoli po śmierci gitarzysty, <strong>Piotra Grudzińskiego</strong>. Na niesamowitą atmosferę składała się nie tylko niezwykła szczerość i pokora muzyków, ale również ogromne wsparcie fanów, którego ci nie bali się pokazać. Razem z gwiazdą wieczoru wystąpiły dwie polskie formacje: <strong>Sounds Like The End Of The World</strong> i <strong>Lion Shepherd</strong>.</p>
<p>Lokalsi z <strong>Sounds Like The End Of The World</strong> rozpoczęli wieczór krótkim, ale intensywnym koncertem. Pomieszanie brzmień post-rockowych z elementami progowymi pozwoliło wejść w klimat wydarzenia już na samym początku. Zmiany tempa, wyraźne kulminacje utworów i zręczna manipulacja ciszą tylko wzmocniły wrażenia. Gitarzysta <strong>Michał Baszuro</strong> przywitał się z widownią skromnymi słowami: „Pochodzimy z Gdańska, także miło grać u siebie, jesteśmy zaszczyceni, że możemy grać z <strong>Riverside</strong>”.</p>
<p>Kolejny support, <strong>Lion Shepherd</strong>, wyróżnił się pięknym, czystym wokalem oraz niecodziennymi bliskowschodnimi akcentami wplecionymi w psychodeliczne i progowe linie melodyczne gitary prowadzącej. Z elementów orientalnych nie zabrakło również oryginalnych instrumentów, takich jak dzwoneczki zawieszone przy perkusji czy oud, zwany również lutnią arabską.</p>
<p>Supporty zostały pożegnane bardzo ciepło, widownia podjęła się nawet prób wywołania ich na bis, jednak oklaski, które pojawiły się jeszcze zanim <strong>Riverside</strong> wszedł na scenę mówią same za siebie. Muzycy, na początku jako trio, z niesamowitą skromnością przywitali się krótką przemową i słowami: „Teraz wystąpi przed wami inny zespół <strong>Riverside</strong>, ale grający tę samą muzykę, którą kochacie”. Po chwili dołączył do nich grający gościnnie <strong>Maciej Meller</strong>, który to rozpoczął w ciemności oświetlanej punktowym, białym światłem <em><strong>Feel Like Falling</strong></em>. Po nim nastąpiło nieco bardziej energetyczne <em><strong>Second</strong> <strong>Life Syndrome</strong></em>, stonowane już za chwilę cichym <em><strong>Conceiving You</strong></em>. Budowane w ten sposób zmiany klimatu idealnie definiowały dynamikę całego koncertu.<br />
Niesamowitym momentem było, poproszone przez <strong>Dudę</strong>, lecz trochę nieporadne, śpiewanie widowni w utworze <em><strong>Lost (Why Should I Be Frightened by a Hat?)</strong></em>, który zabrzmiał w aranżu akustycznym. Atmosfera jednak szybko się zagęściła za pomocą mroczniejszego <em><strong>02 Panic Room</strong></em>, w którym to pojawiła się zaskakująca przerwa, gdzie wokalista „dyrygował” wiwatami widowni. Punktem kulminacyjnym, przynajmniej muzycznie, okazał się być <em><strong>Escalator Shrine</strong></em> w rozbudowanej w stosunku do albumu wersji, po którym popłynęło spokojne i przejmujące <em><strong>Before</strong></em>. W tym momencie zespół zszedł ze sceny, jednak po nieustających owacjach widowni zabrzmiały jeszcze dwa utwory, kończąc koncert w bardzo wzruszający sposób. <em><strong>Towards the Blue Horizon</strong></em> wokalista poprzedził jednak ogromnym podziękowaniem dla fanów za wspieranie zespołu w tak trudnym dla nich czasie. „Mam nadzieję, że wrócicie dzisiaj do domu po tej psychologicznej terapii mimo wszystko z uśmiechem na twarzy”. Wydarzenie w roli swoistego katharsis zakończyła klamrowo <em><strong>Coda</strong></em>.</p>
<p>Był to wyjątkowy wieczór, a ze Starego Maneżu wychodziłam w niesamowitym, trochę nostalgicznym nastroju. Być może spełniły się słowa <strong>Mariusza Dudy</strong> o terapii, jedno jednak wiem na pewno: <strong>Riverside</strong> stoi twardo na ziemi i mimo okrutnego ciosu, nie zamierza się poddać.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/riverside-i-inni-gdansk-21-04-2017/">Riverside i inni &#8211; Gdańsk (21.04.2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/riverside-i-inni-gdansk-21-04-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pain &#8211; Gdańsk (14.04.2017)</title>
		<link>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/pain-gdansk-14-04-2017/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/pain-gdansk-14-04-2017/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Urszula]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Apr 2017 06:31:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[2017]]></category>
		<category><![CDATA[Dust In Mind]]></category>
		<category><![CDATA[gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[industrial metal]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[nowy album]]></category>
		<category><![CDATA[Pain]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[trasa koncertowa]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=89125</guid>

					<description><![CDATA[<p>Koncert Pain, supportowanego przez Dust In Mind w B90, który miał miejsce 14 kwietnia br, był niezłym odpoczynkiem po nieuniknionym świątecznym myciu&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/pain-gdansk-14-04-2017/">Pain &#8211; Gdańsk (14.04.2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Koncert <strong>Pain</strong>, supportowanego przez <strong>Dust In Mind</strong> w B90, który miał miejsce 14 kwietnia br, był niezłym odpoczynkiem po nieuniknionym świątecznym myciu okien i przed ośmioma porcjami sernika. Dla obu zespołów wspólna trasa koncertowa służyła promocji nowych płyt, w wypadku<strong> Pain</strong> mowa o najnowszym <em><strong>“Coming Home”</strong></em>, natomiast dla <strong>Dust In Mind</strong> jest to <em><strong>”Oblivion”</strong></em>.</p>
<p>Wspomniane święta wielkanocne zdecydowanie odbiły się na wielkości widowni. Tłumów pod sceną nie było, a mała sala w B90 zapełniona była może do połowy. Sytuacja poprawiła się nieco po występie francuskiego <strong>Dust In Mind</strong>, którzy zebrali mieszane opinie wśród obecnych. Przewidywalne riffy gitarowe, powtarzalne melodie i nieskomplikowane partie perkusji, przynależące gdzieś pomiędzy industrial metalem a melodic death metalem (sam zespół określa swoją muzykę mianem nu-industrialu), po pewnym czasie zaczynały nudzić. Cały występ ożywiały jednak sceniczne popisy frontmanki wraz z jej wysokim wokalem i regularny growl gitarzysty.. Zespół został pożegnany mimo wszystko ciepło, kończąc występ pamiątkowym zdjęciem ze sceny.</p>
<p>Przez opóźnienie supportu <strong>Pain</strong> rozpoczął koncert kilkadziesiąt minut po zaplanowanej godzinie, jednak publika wcale nie wydawała się tym faktem przejęta, entuzjastycznie witając muzyków na scenie. Najciekawszym elementem scenicznym rzucającym się od razu w oczy był, &#8211; niezawiązany co prawda &#8211; standardowy kaftan bezpieczeństwa noszony dumnie przez wokalistę. Ten charakterystyczny dla siebie styl podkreślał szalonymi, dziwacznymi minami i pozami przez półtorej godziny grania. Dodając do tego charyzmatyczny zachrypnięty wokal i mocne teksty, skupiał na sobie całą uwagę i całkowicie skradł show. Specyfiki do zimnego, industrialowego grania również dodał headbanging przy samym brzegu sceny i całkowite wygaszanie świateł po każdej piosence.<br />
Kiedy nadszedł czas na sztandarowe <em><strong>“Call Me”</strong></em> z nowej płyty „pojawił się” nawet <strong>Joakim Brod<span lang="pl-PL">é</span>n</strong> z Sabatonu. Ale hola, hola, niestety nie osobiście, widowisko odbyło się z pomocą maski, która pojawia się w teledysku, wystającej ponad wystawionymi ekranami. Zapowiedział to nawet na swój sposób wokalista słowami: “He&#8217;s got mohawk, sunglasses, and can talk for hours between songs. You know who I&#8217;m talking about… he&#8217;s me&#8230;”<br />
Szwedzi przekrojowo wybrali najlepsze momenty z dwudziestu lat grania, mieszając nowe utwory ze starymi hitami, poczynając od <em><strong>“End Of The Line”</strong></em> z drugiej płyty, a <em><strong>“A Wannabe”</strong></em> z najnowszego <em><strong>&#8222;Coming Home&#8221;</strong></em> grając już jako trzeci. Kulminacja wieczoru przypadła na <em><strong>“Dirty Woman”</strong></em>, którego wykrzyczany refren łatwo było podchwycić oraz zagrane już jako bis <em><strong>“Shut Your Mouth”</strong></em>, o które fani dopominali się już od samego początku.</p>
<p>Tradycyjne rzucanie kostek gitarowych i rozdanie setlist połączone z głośnymi wiwatami publiki zakończyło wieczór. Było to raczej udane, ale nie niezapomniane wydarzenie, i dobra okazja na rozruch przed świątecznym spokojem.</p>
<p>Autorką zdjęć jest <strong>Victoria Argent</strong></p>
<p>[ngg_images source=&#8221;galleries&#8221; container_ids=&#8221;726&#8243; display_type=&#8221;photocrati-nextgen_basic_thumbnails&#8221; override_thumbnail_settings=&#8221;1&#8243; thumbnail_width=&#8221;100&#8243; thumbnail_height=&#8221;50&#8243; thumbnail_crop=&#8221;0&#8243; images_per_page=&#8221;24&#8243; number_of_columns=&#8221;6&#8243; ajax_pagination=&#8221;0&#8243; show_all_in_lightbox=&#8221;0&#8243; use_imagebrowser_effect=&#8221;0&#8243; show_slideshow_link=&#8221;0&#8243; slideshow_link_text=&#8221;[Pokaz zdjęć]&#8221; template=&#8221;/home/platne/serwer16360/public_html/kvlt/wp-content/plugins/nextgen-gallery/products/photocrati_nextgen/modules/ngglegacy/view/gallery-caption.php&#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/pain-gdansk-14-04-2017/">Pain &#8211; Gdańsk (14.04.2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/pain-gdansk-14-04-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Siena Root &#8211; Gdańsk (09.03.2017)</title>
		<link>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/siena-root-gdansk-09-03-2017/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/siena-root-gdansk-09-03-2017/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Urszula]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Mar 2017 22:08:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[2017]]></category>
		<category><![CDATA[gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[Protokultura]]></category>
		<category><![CDATA[Rah Pitia]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[Siena Root]]></category>
		<category><![CDATA[Strange Clouds]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=83464</guid>

					<description><![CDATA[<p>Cały przekrój klimatów i brzmień zagościł na koncercie Siena Root w piątek, 9 marca bieżącego roku. Zarówno supporty w odsłonie Strange Clouds&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/siena-root-gdansk-09-03-2017/">Siena Root &#8211; Gdańsk (09.03.2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Cały przekrój klimatów i brzmień zagościł na koncercie Siena Root w piątek, 9 marca bieżącego roku. Zarówno supporty w odsłonie Strange Clouds i Rah Pitia, jak i główna gwiazda nieco zaskakiwali łączeniem różnych stylów. Do dymnych oparów kadzidła gdańskiej Protokultury całkiem dobrze pasowały odcienie bluesa, rocka i metalu z elementami stonera i psychodeli, nowoczesnego rocka eksperymentalnego wraz z muzyką żywcem wyjętą z lat 60. Dodatkowy smaczek stanowiły animacje i wizualizacje podczas niektórych występów.</p>
<p>Pierwszy zaprezentował się tzw. strange rock w wykonaniu Strange Clouds. Muzycy z Poznania rozpoczęli występ raczej spokojnie, powoli przechodząc czy nawet rozkręcając koncert do brzmień trochę cięższych. Bujającym bluesowym melodiom towarzyszyły wplecione niskie rockowe riffy. Występ był w sporej części instrumentalny, w części śpiewanej wokalistów występowało dwóch, oba głosy męskie i przyjemnie zachrypnięte. Zmiany nastroju były częste, ale nie gwałtowne, a końcom piosenek towarzyszyły instrumentalne ambientowe “hałasy”.</p>
<p>Gwałtownie zrobiło się dopiero podczas występu Rah Pitia, którego muzyka oscylowała na granicy metalu, mniej rytmicznie i melodyjnie. Czysty, mocny głos wokalistki utrzymany był w “ostrych” górach, zdecydowanie zrobiłby większe wrażenie, gdyby tylko jego partie były bardziej zróżnicowane i mniej monotonne. Kompozycje wieloczęściowe z wyraźnymi wahaniami w klimacie i jeszcze większą dozą psychodeli przekształcały się z czasem w stonerowe, powolne granie z ciężkim basem, rozjaśniane od czasu do czasu co ciekawszą solówką. Mogła rzucić się w oczy chęć muzyków do eksperymentowania, kiedy podczas drugiego numeru gitarzysta zaczął grać na gitarze smyczkiem.</p>
<p>Mimo tak wielu ciekawych elementów wieczór ożywił się zdecydowanie dopiero na Siena Root. Charyzmatyczny blues rock w klimacie wprost sprzed kilkudziesięciu lat przyniósł swoistą atmosferę luzu, która szybko podziałała na widownię. Znaleźli się nawet zafascynowani słuchacze, którzy podczas występu podchodzili do muzyków, aby zrobić sobie z nimi zdjęcie. Nie skomentuję tego typu praktyk w trakcie koncertu, jednak obleganemu klawiszowcowi wydawało się to nie przeszkadzać. Prawie wyczuwalny był w powietrzu ciepły kolor włoskiej Sieny. Dzwony, koszule w kwiaty, skórzane kamizelki i długie rozpuszczone włosy szwedzkich muzyków dodatkowo nadały smaku i pobudzały wyobraźnię. Nie bardzo złożone kompozycje były za to hojnie uzupełnione długimi i energicznymi improwizacjami na gitarach i charakterystycznymi organami Hammonda. Muzycy grali solówki na zmianę, a ich radość z grania zarażała publikę. Hippisowskie, proste i przyjemne teksty kontrastowały z melodycznością głębokiego wokalu, który mnie osobiście natychmiast urzekł.<br />
Pierwszy występ Siena Root w Polsce, co zespół podkreślał, dziękując widowni za ciepłe przyjęcie, był jednym z pięciu koncertów na trasie promującej najnowszą płytę.</p>
<p>Koncert opuszczaliśmy niechętnie, jednak zdecydowanie w pozytywnym nastroju. Lekką ironią całego koncertu może być fakt, że muzyka w pewien sposób tak słoneczna przyjechała do Polski aż ze Szwecji. Chociaż widownia na oko liczyła nie więcej niż 150 osób, pod sceną przez cały koncert utrzymywała się zabawa, a atmosfera imprezy pozostała jeszcze na długo.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/siena-root-gdansk-09-03-2017/">Siena Root &#8211; Gdańsk (09.03.2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/siena-root-gdansk-09-03-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Illusion, Mechanism i Cowshed &#8211; Gdańsk (03.03.17)</title>
		<link>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/illusion-mechanism-i-cowshed-gdansk-03-03-17/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/illusion-mechanism-i-cowshed-gdansk-03-03-17/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Urszula]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Mar 2017 12:33:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[B90]]></category>
		<category><![CDATA[Cowshed]]></category>
		<category><![CDATA[Illusion]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[Mechanism]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=81886</guid>

					<description><![CDATA[<p>Piątkowy wieczór 3 marca w B90 był dla mnie miłą odmianą po ostatnich koncertach black metalowych i ambientowych. Żywe reakcje ludzi i&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/illusion-mechanism-i-cowshed-gdansk-03-03-17/">Illusion, Mechanism i Cowshed &#8211; Gdańsk (03.03.17)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Piątkowy wieczór 3 marca w <strong>B90</strong> był dla mnie miłą odmianą po ostatnich koncertach black metalowych i ambientowych. Żywe reakcje ludzi i mocna muzyka zarówno podczas występu gwiazdy wieczoru jak i supportu – <strong>Cowshed</strong> i <strong>Mechanism</strong>, napełniły mnie optymizmem, który zrozumie chyba tylko kilkaset innych osób obecnych na koncercie. Jeszcze przed wyczekiwanym głównym zespołem ogromna sala klubu była wypełniona po brzegi.</p>
<p><strong>Cowshed</strong> przywitał widownię growlem i rytmicznymi ciężkimi riffami. Nieliczne solówki ginęły gdzieś w tle prostej, ale mocnej kompozycji wokalu i gitary. Drobne zmiany tempa i nastroju, dosyć typowe dla groove metalu, nie były przesadzone i nadały trochę dynamiki całemu występowi. Trochę &#8211; bo na jej brak nie można było narzekać.<br />
Zespół dawał tego dnia swój pierwszy koncert na taką skalę, o czym wspomniał wokalista: „<em>Cała nasza piątka marzyła o zagraniu w B90!</em>”. Stanęli na wysokości zadania, czego dowód dała publika, żywo wyrażając aprobatę, a nawet próbując wywołać muzyków ponownie po niedługim, półgodzinnym występie.</p>
<p>Po krótkiej przerwie pozornie ambientowe odgłosy klawiszowych efektów przy zaciemnionej scenie podczas wejścia zespołu <strong>Mechanism</strong> zapowiadały spokojniejszy klimat. To wrażenie jednak szybko minęło, kiedy weszły cięższe gitary i perkusja. Ciekawie było usłyszeć zaskakujące progressive metalowe zmiany metrum i rytmy nieograniczone do podwójnej stopy, werbla i talerza. Niestety, akompaniament klawiszy na koncercie był ledwo słyszalny. Melodycznością jednak nadrabiał czysty wokal, który nadawał swoistego klimatu muzyce. Tutaj solówki były bardziej skomplikowane i wyraźnie się odcinały dzięki niespotykanym efektom.<br />
„<em>Pamiętam jeszcze czasy kiedy <strong>Illusion</strong> grało w MDku, a ja z kolegami krztusiliśmy się pierwszymi łykami taniego wina […]. Gdybym nie stał na scenie byłbym tam z Wami</em>” &#8211; powiedział wokalista, wskazując na widownię.</p>
<p><strong>Illusion</strong> nie dało na siebie długo czekać i bez zbędnych efektów weszli na scenę. Reakcja widowni była niesamowita, natychmiast wniósł się radosny ryk. Ten powiew początków rockowej wolności, ten niesamowity luz podczas występu. Po wielu latach grania kultowi muzycy dalej emanują pozytywną energią i radością. Całość, prawie dwugodzinną, zagrali z wielką werwą i poczuciem humoru, dając odpocząć rozentuzjazmowanym fanom tylko na wstępie do utworu „Bracie” i w kilku słowach-przerywnikach między utworami. Kiedy padło tradycyjne: „napierdalać” z tłumu pod sceną, odpowiedź brzmiała: „I to wzięliśmy sobie dzisiaj do serca[&#8230;] bez zbędnych farmazonów, bo dobrze wiecie o co nam chodzi”.<br />
Oczywiste kulminacje występu przypadły na numery „Solą w oku” i „Nóż”, a panowie ochroniarze mieli pełne ręce roboty, co chwilę łapiąc ludzi spadających z „fali” za barierki. Na piosenkę „Wojtek” dołączyli na chwilę jako „krzykacze” techniczni zespołu, a dodatkową niespodzianką na sam koniec były nieczęsto grane „Skoczny” i „Tylko”.</p>
<p>Kiedy Illusion zeszli ze sceny, wyjątkowo wytrwale wykrzykiwane „nie ma lipy!” trwało jeszcze jakiś czas, nawet po rozdaniu setlist przez uczynnego pracownika klubu i kilkukrotnych pytań, czy może muzycy jeszcze wyjdą na bis. Chociaż wieczór minął bez niesamowitych emocjonalnych uniesień muzycznych, panowała świetna atmosfera, być może choć trochę podobna do pierwszych prób zespołu z lat 90., jak i pierwszych łyków wina.</p>
<p>[ngg_images source=&#8221;galleries&#8221; container_ids=&#8221;650&#8243; display_type=&#8221;photocrati-nextgen_basic_thumbnails&#8221; override_thumbnail_settings=&#8221;1&#8243; thumbnail_width=&#8221;100&#8243; thumbnail_height=&#8221;50&#8243; thumbnail_crop=&#8221;0&#8243; images_per_page=&#8221;60&#8243; number_of_columns=&#8221;6&#8243; ajax_pagination=&#8221;0&#8243; show_all_in_lightbox=&#8221;0&#8243; use_imagebrowser_effect=&#8221;0&#8243; show_slideshow_link=&#8221;0&#8243; slideshow_link_text=&#8221;[Pokaz zdjęć]&#8221; template=&#8221;/home/platne/serwer16360/public_html/kvlt/wp-content/plugins/nextgen-gallery/products/photocrati_nextgen/modules/ngglegacy/view/gallery-caption.php&#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]Autorem zdjęć jest <strong>Jan Domeracki</strong></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/illusion-mechanism-i-cowshed-gdansk-03-03-17/">Illusion, Mechanism i Cowshed &#8211; Gdańsk (03.03.17)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/illusion-mechanism-i-cowshed-gdansk-03-03-17/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
