Gorące riffy, hardrockowa przebojowość w nowoczesnym wydaniu, dwóch wybitnych wokalistów i doskonała zabawa w zacnym gronie rozentuzjazmowanych fanów z całej Polski. W ten oto górnolotnie niewysublimowany sposób można krótko podsumować wspaniały wieczór z Alter Bridge i As Lions, którzy w piątek 20 października br. uświetnili swoją obecnością warszawską Progresję. Koncert okazał się wyprzedany, klub wypełniony po brzegi, w powietrzu czuć było pozytywną atmosferę i zapach wybornych piw z „progresyjnych” barów. Ten wieczór nie mógł się nie udać. Nie z takim składem!
Punktualnie o 20.00 na scenę dynamicznie wkroczyli Brytyjczycy z młodziutkiej grupy As Lions. Ciekawostką może być fakt, że wokalistą formacji jest Austin Dickinson, bardziej znany jako „syn swojego ojca” Bruce’a Dickinsona (Iron Maiden). Nie zamierzam dokonywać jakichkolwiek rodzinnych porównań, bowiem nietaktem byłoby stawiać młodego-gniewnego wobec (jak wielu twierdzi) legendy, tym bardziej że w wykonywanej muzyce Panów dzieli nie tylko dekada. Z drugiej strony można chyba śmiało stwierdzić, że Austin charyzmę i zdolność zjednywania sobie publiki odziedziczył po swoim sławnym rodzicielu.
As Lions najzwyczajniej w świecie roznosiła energia! Muzycy dokazywali na scenie, zagadywali publikę, skakali po wzmacniaczach, Austin w emocjach rozdarł spodnie, istny rock’n’roll! Muzyka zespołu natomiast idealnie wpisała się w klimat headlinera – mocniejsze riffy przeplatane czystym wokalem (miód na uszy!), poprawne konstrukcje kompozycji, trochę krzyków, plama klawiszy, strumień melancholii. Występ na pewno zaliczę do udanych i sprawdzę koniecznie propozycje As Lions na nośniku muzycznym (dyskografię zespołu zamyka album Selfish Age z tego roku). Technicznie niestety zgrzytało nagłośnienie. Na otwarcie koncertu słuchaczy przywitała ściana dźwięku, gitary były słyszalne za słabo, bas ginął. Z numeru na numer sytuacja zdaje się poprawiła, jednak jak na możliwości zespołu zdecydowanie dźwięk był za mało selektywny, co w podsumowaniu koncertu odjęło nieco pozytywnych wrażeń. Nie zmienia to jednak faktu, że od tego wieczoru mam na As Lions oko i ucho, na razie jedno.
Setlista:
Farther Than the Sun
Come to Life
Addicted to Pain
Ghost of Days Gone By
Cry of Achilles
My Champion
Ties That Bind
Crows on a Wire
Waters Rising
Watch Over You
In Loving Memory
Blackbird
Shed My Skin
Metalingus
Isolation
Open Your Eyes
Bis:
Show Me a Leader
Rise Today
Na koniec podziękowania dla Metal Mind Productions za organizację wieczoru, oby tak dalej i więcej. I tradycyjnie pozdrawiam Pana Prezesa i ulubiony klub w Warszawie!
Do następnego!
- Podsumowanie roku 2025 wg redakcji KVLT - 6 stycznia 2026
- Bryan Adams – Kraków (31.07.2025) - 25 sierpnia 2025
- Mystic Festival 2025 – Gdańsk (4-7.06.2025) - 23 czerwca 2025

