Na koncerty Königreichssaal czekałem od momentu, w którym pierwszy raz usłyszałem debiutancki Witnessing the Dearth Lewinian. Maszyna ruszyła wkrótce po ubiegłorocznej premierze drugiego pełniaka zespołu, Psalmen’o’delirium, i stopniowo zaczyna coraz częściej gościć na przeróżnych plakatach. Wizyta w mojej okolicy przypadła na występ u boku Kir i Czorta otwierający w chorzowskiej Leśniczówce zorganizowaną przez Black to the Roots trasę Exegi Monumentum. Obecność obowiązkowa? Jeszcze jak!
Wieczór rozpoczęła grupa Kir, autorzy ciepło przyjętej zeszłorocznej płyty L’appel du vide. Panowie zapewnili publice zgromadzonej w kultowym klubie otwarcie z prawdziwym przytupem – działało tutaj po prostu wszystko. Wykonawczo – top, brzmieniowo jak na Leśniczówkę również bardzo dobrze, dzięki czemu materiał z jedynego jak dotychczas wydawnictwa zespołu sporo zyskał. Ciekawe melodie, poprzeplatane agresywnymi wybuchami, ze świetnym wokalem Harvesta, zrobiły w kameralnej miejscówie niesamowite wrażenie. Trudno było wymarzyć sobie lepszy start, Kir trafia na moją listę obserwowanych kapel.
Przyznaję, że od czasu recenzji Psalmen’odelirium gości w moim odtwarzaczu częściej, niż przy jej okazji przewidywałem, bardzo ciekawiło mnie więc, jak materiał z tej płyty wypadnie na żywo. Wypadł bardzo dobrze: Iskarja, Rubikon, Anatema czy skrócona wersja Psalmen urywały łeb, a grupa, wspierana na koncertach przez dodatkowego gitarzystę, zdawała się rozkręcać z każdym kolejnym utworem. Czy ten występ mógł wypaść jeszcze lepiej? Oczywiście – choć winy tutaj nie widzę w zespole, a w brzmieniowych „niuansach”, które Königreichssaal po prostu skrzywdziły – przede wszystkim mam tu na myśli często ginące wokale każdego z użyczających głosu członków zespołu, choć nie brakowało też fragmentów, w których stopa skutecznie zagłuszała resztę instrumentarium, sprawiając że jedynie dzięki znajomości materiału wiedziałem, co w danej chwili jest grane. Mimo tych mankamentów uważam występ zespołu za bardzo udany, z bardzo miłą niespodzianką w postaci nowej kompozycji zagranej na sam koniec, w kwestiach muzyczno-wykonawczych był to dla mnie bez wątpienia highlight wieczoru, nawet jeśli momentami bardziej polegać musiałem na studyjnych wersjach utworów niż tym co w Leśniczówce rzeczywiście do mnie docierało. Mam też pełną świadomość, że następnym razem najprawdopodobniej będzie jeszcze lepiej, dlatego też nieśmiało wypatruję już kolejnej okazji do spotkania z jedną z najciekawszych grup działających obecnie na krajowej scenie.
Setlista:
Aderare
W służbie królestwu głupoty
Anatema
Iskarja
Rubikon
Psalmen
Satyros
Wampyr
Na deser został jeszcze promujący płytę Monumenty Czort, na którym zostałem bardziej z „kronikarskiego” obowiązku – choć mają oni całkiem pokaźną rzeszę fanów, to ja nie mogę zrozumieć nawet części tych zachwytów, sam nie byłem nigdy w stanie utrzymać odpowiedniego poziomu skupienia przez całość trwania ich płyt. Nie licząc ponadprzeciętnej długości show (grupa na scenie spędziła około 80 minut), całokształt koncertu śląskich blackmetalowców był dokładnie taki, jakiego się spodziewałem. Mogącej robić wrażenie oprawie (kaptury, corpsepaint, poroże, płonące strony biblii, smarowanie się krwią) towarzyszyła dość przeciętna muzyka, z której jedynie kilka kompozycji (do zliczenia na palcach jednej ręki) zauważalnie się wybijało i zachęcało chociażby do bujania głową. Sądząc po entuzjastycznych reakcjach publiczności, byłem oczywiście w zdecydowanej mniejszości nieporuszonej przez czortowe wyczyny, nie zmienia to jednak faktu, że trochę mnie panowie wynudzili. Bywa i tak.
A może Czort wypadł w moich oczach tak blado ponieważ Kir i Königreichssaal tak wysoko zawiesili mu poprzeczkę? To właśnie dzięki czwartkowym supportom będę początek trasy Exegi Monumentum wspominał tak ciepło. Z wielką chęcią zobaczę obie te kapele ponownie, liczę na to, że prędzej niż później. Co jednak najważniejsze, trasa wciąż trwa, więc jeśli ktoś nie jest jeszcze zdecydowany na zakup biletu, ode mnie leci stuprocentowa polecajka i zachęta – warto dla samego „wsparcia”.
- Morpholith, Moonstone, Triangle Choice – Katowice (08.04.2026) - 17 kwietnia 2026
- HellFuck – „9 Nails Hammered Into the Flesh of God” (2026) - 9 kwietnia 2026
- Pothamus – „Abur” (2025) - 31 marca 2026

