Decapitated, Varmia, Mentally Blind – Katowice (27.08.2021)

Metalowe Lato w Plenerze organizowane przez Winiary Bookings zakończyło się z niemałym przytupem, bo mini-trasą Decapitated. Zespół zagrał trzy koncerty – w Katowicach, Warszawie i Krakowie, a na każdym z nich wspierany był przez na pewno znaną już polskiej publiczności black metalową Varmię oraz obecnie parające się metalcorem Mentally Blind. Trzy odmienne oblicza ciężkiej muzyki zapewnić miały trzy satysfakcjonujące wieczory…

… i tak też było, choć w katowickim P23 przywitała mnie bardzo deszczowa aura (na szczęście potem się poprawiło) oraz ponownie spora obsuwa. Przeciągnęły się też drobne problemy na wejściu, przez co ominąłem sporą część długiego występu Mentally Blind. Widziałem i słyszałem jednak dość, żeby nie żałować. Choć miejscami przebąkiwał tu jakiś potencjał i było kilka dobrych momentów, to całościowo nie była to po prostu moja bajka. Zespół był jednak nagradzany brawami za wykonanie poszczególnych kawałków, zatem komuś się podobało. No i to jest najważniejsze, narzekać specjalnie nie zamierzam.

Pod sceną zameldowałem się dopiero, gdy na niej zawitała Varmia. Olsztyńską formację widziałem już przy okazji trasy Abbath przed trzema laty i wtedy do zachwytu było mi daleko. Wydaje mi się, że tym razem zespół wypadł nieco lepiej, albo po prostu to ja bardziej skupiłem się na jego występie. Nie wiem jak Panowie wypadają w studio, bo nigdy ich albumów nie słuchałem, ale na żywo to po prostu solidny blecior. Do tego dołożyć można fajny i klimatyczny image sceniczny zespołu oraz robiące wrażenie folkowe rekwizyty czy instrumenty. W piątkowy wieczór te ostatnie niestety tylko dobrze wyglądały, bo za sprawą nagłośnienia P23, aby je w ogóle usłyszeć, najczęściej trzeba było dobrze wytężyć słuch. To minus, ale nie idzie on na konto zespołu – kwartetowi nie mam absolutnie nic do zarzucenia, było dobrze.

To, że zespół Vogga od początku istnienia to klasa światowa, wie prawie każdy szanujący się fan death metalu w Polsce. Ich koncert podsumować mógłbym krótko: weszli na scenę, spuścili wpierdol i z niej zeszli. Nie obyło się też bez drobnych problemów technicznych po otwierającym występ One-Eyed Nation, jednak zespół szybko się z nimi uporał, a potem po prostu dał czadu. W setliście zabrakło jakichś wielkich niespodzianek, Decapitated postawili w większości na doskonale sprawdzone już numery, choć miłymi akcentami były na pewno The Fury oraz Visual Delusion. Oczywiście główną częścią setlisty były albumy nagrane już z Rastą, który tradycyjnie pokazał też, że z wcześniejszymi wałkami radzi sobie równie dobrze. Pod sceną również było dobrze – był młyn, momentami całkiem spory i widać było, że ludzie tęsknili za takimi koncertami. A po wszystkim Vogg (nie wiem jak pozostali członkowie kapeli) chętnie pozował z fanami to pamiątkowych foteczek.

Setlista
One-Eyed Nation
Kill the Cult
The Fury
Day 69
Post(?) Organic
The Blasphemous Psalm to the Dummy God Creation
Blood Mantra
Pest
Winds of Creation
Spheres of Madness
Homo Sum
Never
Earth Scar
Visual Delusion

Otwierający tę mini-trasę koncertową przystanek na Górnym Śląsku określiłbym więc jako świetny koncert i myślę, że każda ze zgromadzonych na dziedzińcu P23 osób znalazła tu coś dla siebie. Podobnie oceniłbym też całą inicjatywę Winiary Bookings, choć oczywiście do czynienia miałem tylko z jednym z jej, nazwijmy to, segmentów. Świetna organizacja, znakomity dobór artystów, bardzo dobre miejscówki – z bólem przyjmuję do wiadomości fakt, że Lato w Plenerze dobiegło końca, lecz teraz swoje oczy zwracam jeszcze w kierunku Aleksandrowa Łódzkiego, gdzie już niebawem umrze ono na amen. I to głośno.

Łukasz W.
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , , , , , .