Ino-Rock Festiwal to już niemal historyczna impreza dla wszystkich miłośników rocka progresywnego i muzyki pochodnej. Staram się śledzić kolejne edycje, bo to moja rodzinna miejscowość i cała masa znajomych, którzy współtworzą całe przedsięwzięcie. Tym bardziej co roku serce bije mi mocniej pod koniec sierpnia, kiedy odbywa się impreza.
Tym razem mimo zapowiedzi synoptyków pogoda nie dopisała. Było zimno i deszczowo. Było to dość dokuczliwe dla wszystkich zebranych, bo impreza odbywa się na świeżym powietrzu. Jednak muzyka rozgrzała zebranych, a i tych, jak co roku, nie zabrakło. Tym razem organizatorzy powrócili do formy jednodniowej, a gwiazdy jak zwykle nie zawiodły.
Nie do końca jestem przekonany co do pierwszego zespołu, który pojawił się na deskach sceny, no ale to nie ja decyduję, kto i kiedy ma pojawić się w czasówce. Toń rozgrzała publiczność i jak się okazuje była trafnym strzałem, bo kawałki skutecznie wprowadziły wszystkich w nastrój festiwalu. Pojawiły się Las, Głaz, Ćma, który zaskoczył mnie niemal stonerowym brzmieniem, oraz klimatyczny, wprowadzający atmosferę mroku Wszyscy Toniemy. Niestety nagłośnienie okazało się podczas występu Toni nieco bardziej niż kiepskie, a realizatorzy dźwięku dali plamę po całości. Szkoda, bo występ mógł być dużo lepszy. Po twarzach muzyków widać było, że nie do końca zadowoleni są z takiego obrotu sytuacji, ale niestety bardzo często tak bywa, kiedy zespół otwiera całość. Inowrocławska publiczność przyjęła zespół jednak bardzo ciepło i występ, choć krótki, należy zaliczyć do udanych, a sama kapela, uważam, stanęła na wysokości zadania.
Pomimo kapryśnej pogody i problemów technicznych, Ino-Rock Festiwal po raz kolejny dostarczył niezapomnianych wrażeń. Występ zespołu Toń, choć naznaczony trudnościami, pokazał ducha imprezy i umiejętność radzenia sobie w każdych warunkach. Festiwal udowodnił, że muzyka potrafi pokonać wszelkie przeszkody i zjednoczyć miłośników rocka progresywnego.
Kolejni na scenie, Pure Reason Revolution, to był wulkan energii. Ich sceniczne umiejętności robią ogromne wrażenie. Energia zespołu szybko udzieliła się publiczności, która żywiołowo reagowała na każdy utwór. Nie sposób nie wspomnieć o nawiązaniach do twórczości Stevena Wilsona i Porcupine Tree, które przewijały się przez ich muzykę. Występ obfitował w mocne momenty, a The Bright Ambassadors Of Morning i Useless Animal zabrzmiały szczególnie monumentalnie, hipnotyzując zgromadzonych słuchaczy.
Po nich na scenę wkroczył Alex Henry Foster. Jego występ to prawdziwe artystyczne przeżycie. Foster emanuje niesamowitą charyzmą, a jego improwizacje dodają występowi niepowtarzalnego charakteru. Każdy dźwięk, każdy gest był przemyślany i nasycony emocjami. Zakończenie koncertu niemal 20-minutowym utworem The Hunter było kulminacją tego niezwykłego wieczoru, pozostawiając publiczność w zadumie i zachwycie.
Kolejnym punktem programu był koncert Crippled Black Phoenix. Zespół, dowodzony przez charyzmatycznego Justina Greavesa, zaprezentował przekrój swojej twórczości. Utwory takie jak Long Live Independence, Lost i We Forgotten Who We Are porwały tłumy. Niestety, po raz kolejny koncert naznaczony był problemami z nagłośnieniem, co nieco zakłóciło odbiór, jednak pasja i zaangażowanie zespołu zrekompensowały te niedogodności.
Na zakończenie wieczoru wystąpił Quidam. Powrót legendy polskiego rocka progresywnego był jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów festiwalu. Zespół zaprezentował się w doskonałej formie, a popis gitarowy Maćka Mellera i wirtuozeria Zbyszka Florka na instrumentach klawiszowych zachwyciły publiczność. Ich muzyka przeniosła słuchaczy w inny wymiar, pełen emocji i melancholii.
Podsumowując, Ino-Rock Festival był niezapomnianym wydarzeniem dla fanów rocka progresywnego. Występy Toni, Pure Reason Revolution, Alexa Henry’ego Fostera, Crippled Black Phoenix oraz Quidam dostarczyły niezliczonych emocji i utwierdziły w przekonaniu, że rock progresywny ma się dobrze i wciąż potrafi zaskakiwać.
zdjęcia dzięki uprzejmości ki24.info
- Mayhem – „Liturgy of Death” (2026) - 18 stycznia 2026
- Cobalt Wave – „Men.Mind.Machine” (2025) - 25 września 2025
- Ino-Rock Festival 2025 – Inowrocław (23.08.2025) - 25 września 2025






