Me And That Man jest tworem na tyle ciekawym, że zwyczajnym nietaktem byłoby pominięcie jesiennej, krajowej trasy supergrupy. A ta, zdaje się, jest niemałym zaskoczeniem nie tylko dla samych muzyków, ale i dla publiki. Piątkowy koncert 29 września br. zapowiedziany w warszawskim Palladium okazał się gejzerem pozytywnych emocji, które muzycy stopniowo podkręcali od samego początku. Rasowy rock z elementami bluesa i dark country, doskonali, doświadczeni wyjadacze różnych scen muzycznych, mnóstwo energii, radość grania i w końcu frekwencja, której pozazdrościć może nie jeden sędziwy zespół, to elementy nie tyle wyjątkowości Me And That Man, co składowe formatu światowego. Czworo popularnych muzyków nadających rytm z pogranicza oldschoolowej stylistyki ściąga tłumy do klubów z całej Polski, a te tańczą dokładnie tak, jak im grają – z całkowitym luzem, euforią i autentycznością. Czy chodzi tu jedynie o dwa gorące nazwiska, czy może w tym ambarasie jest coś więcej?
Na drugim końcu tej układanki mamy nieco starszego, stonowanego Walijczyka, znanego głównie z Porter Bandu i kolaboracji z Anitą Lipnicką, występującego na scenie od jakichś 40 lat. Jak tych dwóch zdołało złożyć projekt Me And That Man w całość, możecie przeczytać w licznych wywiadach, natomiast z mojej strony jeden podstawowy komentarz – to się sprawdziło. Nergal to prawdziwy szołman, zaczarował Palladium tryskającym humorem i energią, biegał po scenie z gitarą jak prawdziwy, doświadczony rockendrolowiec (!), niczym nie przypominając swojej poważnej postaci z Behemoth.
fuck love you Nergal„, na co sam zainteresowany zareagował co najmniej entuzjastycznie, czyt. wybuchnął śmiechem. Pojawiły się opowiastki i anegdoty, w tym o inspiracji do utworu Magdalene i tęsknocie za miłością, czy dziecięcy mini-chórek (pozdrawiam panny Zwolińskie) w utworze Cross My Heart And Hope To Die. Interesująco wybrzmiał zupełnie akustyczny Of Sirens, Vampires And Lovers zagrany tylko przez Portera oraz najlepsze chyba tego wieczoru Submission i Better The Devil I Know. Czapki i meloniki z głów dla Matteo i Łukasza, bo tutaj wybili się jeszcze bardziej swoim doskonałym warsztatem. Palladium wrzało, oklaski nie ustawały, bisy popłynęły obowiązkowo. Na koniec publika oszalała przy coverach Psycho Killer Talking Heads i Refill Porter Bandu. Całość przyjemnie smakowała, świetnie patrzyło się na muzyków roznoszących scenę i zwyczajnie cieszących się faktem obcowania ze sobą i fanami. Kto by pomyślał, że tak rozkręcą warszawskich cwaniaczków.
Słowo o supportach. Rozgrzewkę przed Me And That Man zapewnili Sasha Boole i Fertile Hump. O ile pierwszy wykonawca nie utkwił mi w pamięci, to Fertile Hump i ich folkowo-bluesowa propozycja z dwoma wokalami okazała się całkiem interesująca. Na pewno przy innej okazji przyjrzę się grupie dokładniej.
To by było na tyle. Nie omieszkam wyruszyć na kolejny koncert Me And That Man, szczególnie jeśli skład i forma pozostaną na swoim miejscu. Na koniec dodam, że jestem zaskoczona takim obrotem akcji – naprawdę tym razem nie liczyłam na tak wzniosłe wrażenia koncertowe. Sprawdźcie tę grupę na własnych uszach i nogach. Warto!
Do następnego!
[ngg_images source=”galleries” container_ids=”970″ display_type=”photocrati-nextgen_basic_thumbnails” override_thumbnail_settings=”1″ thumbnail_width=”100″ thumbnail_height=”50″ thumbnail_crop=”0″ images_per_page=”24″ number_of_columns=”6″ ajax_pagination=”0″ show_all_in_lightbox=”0″ use_imagebrowser_effect=”0″ show_slideshow_link=”0″ slideshow_link_text=”[Pokaz zdjęć]” template=”/home/platne/serwer16360/public_html/kvlt/wp-content/plugins/nextgen-gallery/products/photocrati_nextgen/modules/ngglegacy/view/gallery-caption.php” order_by=”sortorder” order_direction=”ASC” returns=”included” maximum_entity_count=”500″]
[ngg_images source=”galleries” container_ids=”969″ exclusions=”18347,18363,18365,18368,18378″ display_type=”photocrati-nextgen_basic_thumbnails” override_thumbnail_settings=”1″ thumbnail_width=”100″ thumbnail_height=”50″ thumbnail_crop=”0″ images_per_page=”24″ number_of_columns=”6″ ajax_pagination=”0″ show_all_in_lightbox=”0″ use_imagebrowser_effect=”0″ show_slideshow_link=”0″ slideshow_link_text=”[Pokaz zdjęć]” template=”/home/platne/serwer16360/public_html/kvlt/wp-content/plugins/nextgen-gallery/products/photocrati_nextgen/modules/ngglegacy/view/gallery-caption.php” order_by=”sortorder” order_direction=”ASC” returns=”included” maximum_entity_count=”500″]
- Podsumowanie roku 2025 wg redakcji KVLT - 6 stycznia 2026
- Bryan Adams – Kraków (31.07.2025) - 25 sierpnia 2025
- Mystic Festival 2025 – Gdańsk (4-7.06.2025) - 23 czerwca 2025

