The Smashing Pumpkins, Interpol – Gliwice (02.07.2024)

The Smashing Pumpkins

Gdy ogłoszono wizytę The Smashing Pumpkins i Interpolu w gliwickiej PreZero Arenie, momentalnie wiedziałem, że oto nadarza się okazja, której z racji bliskiej odległości dzielącej Katowice i Gliwice oraz legendarnego statusu Amerykanów nie mogę przegapić. Fakt, wielkim fanem Pumpkinsów nigdy nie byłem (chociaż hiciory oczywiście znam, bo chyba nie da się inaczej), a moja znajomość twórczości Interpolu zamykała się na bardzo udanych płytach Turn on the Bright Lights i Antics, do Gliwic wybierałem się jednak pewien, że czeka mnie satysfakcjonujący wieczór. 

Tak też w istocie było, a oba zespoły pokazały, że jeśli muzyka jest dobra, to nie potrzeba żadnej „hiperwidowiskowej” oprawy występu, aby mógł się on podobać. Świętujący dwudziestolecie wydania Antics Interpol dał według mnie bardzo dobry występ i to pomimo tego, że w setliście zabrakło miejsca dla mojego ulubionego Untitled z ich debiutu. Jak łatwo się domyślać, panowie spory nacisk położyli właśnie na numery ze swojej drugiej płyty, które stanowiły ponad połowę całego seta. Przyspawani wręcz do swoich pozycji na scenie muzycy (gdyby nie świecąca w kilku momentach kula umieszczona na środku sceny, mógłbym wręcz zamknąć oczy i nic bym nie stracił) przebrnęli przez swój godzinny występ bardzo sprawnie i zachęcili mnie do rychłego powrotu do ich katalogu. Słyszałem za to zarzuty, że było zbyt jednostajnie i „nudno”… cóż, Interpol albo się kupuje albo nie. 

Setlista:
C’mere
Narc
Say Hello to the Angels
Length of Love
Obstacle 1
Take You on a Cruise
Evil
The Rover
Pioneer to the Falls
Not Even Jail
All the Rage Back Home
The New
Slow Hands 

The Smashing Pumpkins? Klasa sama w sobie. Przede wszystkim w świetnej formie i humorze był Billy Corgan, który wraz z Jamesem Ihą czasami nakręcał zabawną konferansjerkę, pochwalić można też doskonałą i robiącą wrażenie pracę świateł, którą z powodu zajęcia miejsca bliżej dźwiękowców mogłem podziwiać w całej okazałości, oraz szalejącą na scenie Kiki Wong. Podczas koncertu tak zasłużonej formacji należy spodziewać się, że set zostanie oparty w większości na starych hitach i tak też było w tym przypadku – reprezentacja kilku ostatnich płyt Dyń ograniczała się w zasadzie wyłącznie do paru numerów z mało udanego albumu ATUM, choć trzeba zespołowi oddać, że potrafił je tak wpleść w wieczór, że brzmiały po prostu dobrze. Poza tymi kilkoma kompozycjami, oraz piorunującym coverem Zoo Station U2 przyozdobionym perkusyjnym solo, zgromadzona w PreZero Arenie publika dostała od głównej gwiazdy przegląd greatest hits. Co ciekawe, wszystkie te kawałki na żywo zabrzmiały o wiele ciężej niż na płytach, co dało im tak zwane „drugie życie”.  Trudno mi za to ocenić kwestię liczebności publiki – optycznie na płycie wszystko się zgadzało, choć wydaje mi się, że podczas ostatniej wizyty Slayer w Polsce, która miała miejsce na tym właśnie obiekcie, sala była zauważalnie większa, nie zabrakło również niemałej liczby pustych krzesełek na trybunach. W połączeniu z horrendalną początkową ceną wejściówek nie może to jednak dziwić, a ścięcie jej o połowę kilka dni przed koncertem tylko przypudrowało nieco sytuację. 

Setlista:
The Everlasting Gaze
Doomsday Clock
Zoo Station
Today
Thru the Eyes of Ruby
That Which Animates the Spirit
Beguiled
Tonight, Tonight
Ava Adore
Disarm
Springtimes
Mayonaise
Bullet with Butterfly Wings
Empires
1979
Rhinoceros
Jellybelly
Gossamer
Cherub Rock
Zero 

Mówi się, że spotkania z muzycznymi legendami bywają trudne, sam też miałem okazję przekonać się o tym chociażby w przypadku The Sisters of Mercy. Na szczęście to stwierdzenie absolutnie nie tyczy się tego, co we wtorkowy wieczór zaprezentowali The Smashing Pumpkins. Niestety w chwili publikacji tego tekstu europejska odnoga trasy The World is a Vampire dobiega już końca, jednak jeżeli w przyszłości będziecie mieli okazję zobaczyć zespół Corgana na żywo a nie będziecie do końca do tego przekonani, to polecam się skusić. Znakomity show, w Gliwicach uświetniony udanym występem Interpolu – to był wspaniały wieczór. 

Łukasz W.
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , .