Villagers of Ioannina City, Sunnata, Five the Hierophant – Kraków (11.03.2026)

Koniec oczekiwania – tegoroczny sezon koncertowy uważam w swoim przypadku za otwarty. Na jego inaugurację musiałem czekać trochę dłużej niż w ostatnich latach, bo aż do 11 marca, kiedy to do krakowskiego Hype Parku zawitali Grecy z Villagers of Ioannina City, którzy przyjechali do Polski na dwa koncerty promujące ich trzeci pełny album – nadchodzący coraz większymi krokami krążek Venceremos.

Tym razem lepsze rozdanie dostał Kraków, a to z racji nachodzących na siebie koncertów Greków oraz londyńskiego instrumentalnego tarana Five the Hierophant, które dzięki współpracy Knock Out Productions i Soulstone Gathering udało się połączyć w jeden event. Mój sceptycyzm dotyczący sztuki Anglików sięgnął niemalże zenitu, gdy zobaczyłem na scenie ich dość niecodzienne instrumentarium (z naciskiem na saksofon i trąby – z instrumentami dętymi w metalu na żywo mam przeważnie mocno negatywne wspomnienia), jednak bardzo szybko został rozwiany – konkretnie wraz z wejściem gitar w numerze Fire from Frozen Cloud. W tej eksperymentalnej mieszance post metalu, doomu, drone’u z jazzującym Jonem Roffeyem znalazło się miejsce na sporo groove’u i ciężaru, dodatkowo uwydatnionego znakomitym nagłośnieniem, które udało się tego wieczoru uzyskać dźwiękowcom. Anglicy brzmieli znacznie potężniej i masywniej niż na płytach (sprawdziłem po powrocie z koncertu), przez co słuchało się ich rewelacyjnie. Po cedeki raczej bym nie sięgnął, jednak na żywo formacja mimo nieco krótszego w porównaniu do warszawskiego koncertu headlinerskiego czasu zdecydowanie zrobiła robotę.

Setlista:
Fire from Frozen Cloud
Apeiron
Moon Over Ziggurat
Initiatory Sickness
Queen Over Phlegethon

Następnie przeszliśmy do pierwszego z dwóch, nazwijmy to, podstawowych punktów programu – warszawskiej Sunnaty, będącej tym zdecydowanie „najklasyczniejszym” zespołem z występującej w Hype Parku trójki. Po w mojej opinii nieco niemrawym początku w postaci Lucid Dream, zespół sprawnie wskoczył na najwyższe obroty. Jeśli były na sali osoby niewystarczająco rozgrzane przez Five the Hierophant, to po tych kilku numerach zaprezentowanych przez naszych rodaków sytuacja na pewno się poprawiła. Zespół najlepiej wypadł w tych o wiele żwawszych partiach swojego materiału, choć i te bardziej transowe, hipnotyzujące fragmenty dały radę, dodatkowo podbijane przez rewelacyjne brzmienie (którego nie mogę się nachwalić, ale uwierzcie mi, że nie bez powodu). Jeśli czegoś mi zabrakło, to może trochę klimatu, który wykreowano podczas mojego pierwszego spotkania z zespołem na żywo kilka lat temu w Chorzowie – tym razem oświetlenie było dość zwyczajne, formacja całkowicie zrezygnowała też z będących ich znakiem rozpoznawczym kapturów. Może i są to małe rzeczy, ale jednak cieszą. Albo raczej – cieszyłyby.

Setlista:
Lucid Dream
Saviour’s Raft
Black Serpent
A Million Lives
Hollow Kingdom
Orcan

Dla fanów Greków z Janiny wciąż trwająca europejska trasa zespołu jest nie lada gratką – to właśnie te koncerty są premierowymi okazjami do usłyszenia fragmentów nadchodzącego longplaya formacji. Show grupy rozpoczął się od nowego Home i muszę przyznać, że… byłem mocno rozczarowany, gdyż kompozycja ta po prostu mnie wynudziła. Podobnie zresztą, jak wieńczący wieczór Requiem, również z nowej płyty. Były to jednak jedyne niesatysfakcjonujące dla mnie minuty tego występu – pomiędzy nimi zespół prezentował banger za bangerem, większość ze swojego opus magnum Age of Aquarius, ale sięgnięto również po Zvarę, dwa utwory z Rizy oraz jeszcze dwie kompozycje z Venceremos: tytułową, oraz fenomenalny Ghost in the Sky, będący dla mnie chyba highlightem wieczoru. „Chyba”, ponieważ ciężko mi wybrać z tej całej dobroci płynącej z hypeparkowych głośników. Byłem bardzo ciekaw, jak ten miks stonera z dimotiką sprawdzi się na żywo i ani trochę się nie zawiodłem – gitarowy fundament (tak, po raz trzeci powtórzę, że ZNAKOMICIE nagłośniony) podłożony pod popisy z wykorzystaniem bałkańskich instrumentów takich jak kaval, dudy czy klarnet jest w wykonaniu Villagers of Ioannina City więcej niż solidny, a wyróżniające grupę z całej rzeszy lepszych i gorszych stonerowych kapel folkowe przygrywanie, z całym swoim oniryzmem na żywo wydało mi się jeszcze istotniejsze i bardziej trafiające w serducho niż studyjnie.

Setlista:
Home
Age of Aquarius
Skaros
Dance of Night
Ghost in the Sky
Arrival
Father Sun
Ti kako
Venceremos
For the Innocent
Zvara
Requiem

W skrócie – piękny był to wieczór. VoIC z ciekawostki stali się dla mnie koncertowym pewniakiem, Five the Hierophant z totalnie nieznanej mi nazwy okazali się wartościową ciekawostką przebijającą na żywo swoje studyjne dokonania, a najzwyczajniejsza w środowy wieczór Sunnata dostarczyła kojarzącej się z nią gitarowej i transowej solidności. Choć naczekałem się dłużej niż zazwyczaj, to niniejsze koncertowe otwarcie roku mogę zaliczyć do udanych.

Łukasz W.
(Visited 1 times, 11 visits today)

Tagi: , , , , , , , , , , .