Kraków miał nie lada okazję, wręcz rzutem na taśmę, stać się jednym z przystanków trasy koncertowej nienaswidzenie 23/24 promującej ostatnie wydawnictwo zespołu Varmia. Podczas krakowskiego koncertu wystąpiły także trzy inne załogi — Jarun, Pandrador i Halny — które figurowały na mojej liście do zobaczenia. Przyznam szczerze, że przeszedłem się bez żadnych oczekiwań. Natomiast wieczór okazał się znacznie lepszy niż mogłem zakładać.
Halny (PL)
Piątka muzyków hałasująca pod szyldem Halny pochodzi z Opola i jak przystało na lokalnych patriotów wydali swój pełnowymiarowy materiał pod banderą tamtejszego wydawcy, Via Nocturna. Materiał z debiutanckiego Zawrat wybrzmiał na żywo niesamowicie energicznie. Mimo młodej godziny i roli otwieracza całego wydarzenia, koncert z pewnością zaliczam do udanych. Zespół nie tylko dał z siebie wszystko, ale i zdołał zachować w kompozycjach klimat, jaki znamy z albumu. Myślę, że jeżeli chłopakom wystarczy samozaparcia i pomysłów na kolejne materiały, to mają szansę podążyć drogą gospodarzy trasy nienaswidzenie 23/24. Trzymam kciuki, bo choć black metal serwowany przez Halny jest mocno inspirowany Mgłą i Furią, to jednak sporo w tym indywidualnej wizji. Polecam sprawdzić ich na żywo.

Halny (17.05.2024) fot. Andhera Photo
Pandrador (PL)
Po tak dobrym początku liczyłem, że Pandrador podtrzyma temperaturę dobrze rozgrzanej sceny i publiki. Death/groove metal rzeszowskiego kwartetu stanowi wyraźny hołd dla dźwięków spod znaku aktualnej formy Decapitated i został odegrany z chirurgiczną precyzją. Od strony technicznej zespół zaprezentował się naprawdę dobrze, wszystko grało i mieliło w odpowiedni sposób. Niestety, występ był pozbawiony tego czegoś, co porwałoby mnie równie mocno, jak w przypadku pozostałych zespołów.

Pandrador (17.05.2024) fot. Andhera Photo
Jarun (PL)
O koncertach Jaruna słyszałem sporo dobrego, ale przyznaję, że twórczość zespołu znam naprawdę wybiórczo. Natomiast występ na Kamiennej 12 sprawił, że od momentu powrotu z koncertu, muzyka krakowskich black metalowców nie schodzi z moich słuchawek. Jarun kupił mnie wszystkimi aspektami — atmosferą, ciężarem, wyjątkową melodyjnością, a przede wszystkim kontaktem z publiką. Od momentu zagrania utworu Zawołaj mnie a przyjdę tłum był w prawdziwym transie już do końca występu. Jeżeli tylko nadarzy się kolejna okazja, aby zobaczyć ich w akcji, nie ulega wątpliwości, że zjawię się ponownie.

Jarun (17.05.2024) fot. Andhera Photo
Varmia (PL)
Varmia zagrała koncert, który ciężko mi jednoznacznie ocenić. Z jednej strony pogańsko-plemienny klimat występu był naprawdę niesamowity, a zespół sam w sobie zagrał z tak wielkim powerem, że kompozycje były znacznie cięższe aniżeli na studyjnych wydawnictwach. Z drugiej, moim zdaniem nagłośnienie ujęło wiele temu koncertowi. W niektórych momentach bas zdecydowanie górował nad pozostałymi instrumentami, z kolei w innych wokale były zupełnie zagłuszone a teksty kompletnie niezrozumiałe. Niemniej jednak takie numery jak DIES TREMOR, KAD SAULE DIV czy Ptak zaliczam do jaśniejszych punktów tego koncertu, który mimo technicznych niedociągnięć oceniam wciąż pozytywnie.

Varmia (17.05.2024) fot. Andhera Photo
Dzięki Black to the Roots za solidny piątkowy wieczór. Takie wydarzenia stanowią jedynie potwierdzenie faktu, że polska scena metalowa ma się naprawdę dobrze. Mam nadzieję, że organizatorzy jeszcze nie raz dowiozą mieszkańcom Krakowa równie interesujące imprezy.
- Już niedługo WOLVENNEST wystąpi w Krakowie - 6 października 2025
- METAL KOMMANDO FEST VIII: znamy datę i pierwsze zespoły - 18 lipca 2025
- Blood Incantation – Kraków (28.04.2025) - 7 maja 2025
Tagi: black death metall, black metal, black metal music, Black To The Roots, Cracow, death metal, Halny, Jarun, Kamienna 12, koncert, koncert w krakowie, koncerty, koncerty kraków, kraków, kvlt, kvlt magazine, Pagan Black Metal, Pandrador, progressive black metal, Varmia, Hype Park.






