Psychonaut 4 – …Of Mourning (2024)

Po intensywnym sezonie festiwalowym wracam do recenzowania płyt, które w cierpliwym oczekiwaniu zdążyły już pokryć się zauważalną warstwą kurzu. Na stosiku zapomnienia uchowała się m.in. …Of Mourning gruzińskiego Psychonaut 4 (nie mylić z belgijskim Psychonaut), który pozostaje jedną z kluczowych nazw w katalogu Immortal Frost Productions i marką, od lat goszczącą w świadomości fanów depressive black metalu za sprawą takich albumów jak Dipsomania czy Neurasthenia.

Nowy krążek rewolucji w twórczości Gruzinów nie wprowadza, nie oznacza to bynajmniej braku urozmaicenia. Na płycie dominują oczywiście emocje żałoby, smutku i depresyjnego rozdarcia, im jednak dalej w las (weźmy choćby takie Vai Me, czy Sizmrebshi) tym więcej w muzyce grupy melancholii i zadumy, która momentami przybiera wręcz relaksującą formę. Zespół zapuszcza się śmiało w klimaty atmosferycznego rocka (w stylu Katatonii i Anathemy) i shoe/blackgaze’u (bliskich Alcest, Deafheaven i Ghost Bath), gdzie tylko wokale przypominają o właściwej proweniencji i utrzymują utwory w rzeczywiście depresyjnych ryzach.

Trudno wskazać jednoznacznych faworytów. ...Of Mourning jest albumem równym, pozbawionym jałowo konsumujących czas zapychaczy. Jeśli, tak jak ja, przegapiliście tę premierę, to rozpoczynająca się właśnie jesień jest idealnym momentem, żeby nadrobić zaległości. Smućmy się!

Ocena: 7/10

Synu
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , , , , , .