Site icon KVLT

Hak-Ed Damm – „Holocaust Over Dresden” (2017)

Zanim włożyłem ten krążek do odtwarzacza, rzuciłem okiem na okładkę, logo i tytuł albumu oraz tytuły niektórych utworów. Drugi długograj Kanadyjczyków z Hak-Ed Damm nosi wymowny tytuł Holocaust Over Dresden, a znajdziemy na nim takie utwory jak Auschwitz-Birkenau czy MG42. Symbolika Trzeciej Rzeszy po prostu bije po oczach. Można się w tym miejscu zastanawiać, czy mamy do czynienia z przedstawicielem sceny NSBM, czy kapelą zainspirowaną ostatnimi dokonaniami grupy Marduk.

Muzyczna strona albumu przemawia zdecydowanie za tą drugą opcją. Hak-Ed Damm na Holocaust Over Dresden prezentuje dziewięć utworów, opartych na gąszczu riffów i perkusyjnej lawinie. Podobnie jak przywoływana tu ekipa ze Szwecji, kanadyjski kwintet nie sili się na jakieś wyrafinowane formy (chociaż kilka melodyjnych wstawek tu znajdziemy). Głównym motorem napędowym tej muzyki jest agresja, która ma za zadanie uwypuklić nienawiść oraz gniew (dobrym przykładem takiego podejścia są utwory As Kadavers Suddenly Squirt oraz Marea Morte).

Kompozycje są utrzymane w dość szybkich tempach. Mimo to znajdziemy tu trochę melodii (np. w kawałku Usine De Mort) oraz różnych innych smaczków (przemówienie radiowe rozpoczynające pierwszy na płycie kawałek Edelweiss, fragment niemieckiej piosenki ludowej we wstępie do Blooming Grove czy rozmowa brytyjskiego pilota z wieżą w utworze tytułowym). Na szczególną uwagę zasługuje wspomniany Auschwitz-Birkenau. Jest to co prawda tylko miniaturka grana na gitarze akustycznej z niepokojącymi dźwiękami w tle (ciężko jest mi stwierdzić, co może być pierwotnym źródłem tych sampli), jednak zawiera ona naprawdę sporą dawkę emocji. Jednocześnie jest krótką chwilą wytchnienia.

Album ciekawie wygląda również od strony edytorskiej. Otóż sam krążek CD stylizowany jest na płytę winylową, co naprawdę robi niezłe wrażenie. W środku zaś na polu stylizowanym na etykietę widzimy dwa napisy: „HALT!” i „STÓJ!” (tak, po polsku). Taka ciekawostka.

Pisząc tę recenzję i słuchając kolejny raz dzieła Hak-Ed Damm, sączę sobie piwo i przyszło mi do głowy porównanie z branżą piwowarską. Jeżeli takie gatunki jak folk, progressive, symphonic, avantgarde, atmospheric, depressive, post-black itp. porównamy do wyszukanych, gwarantujących wiele doznań smakowych piw rzemieślniczych, to Holocaust Over Dresden jest jak czteropak Harnasia z promocji w markecie. Wielkich wrażeń smakowych to on co prawda nie da, ale możemy być pewni, że sponiewiera.

Ocena: 7,5/10

Exit mobile version