Nie byłem nigdy wielkim fanem beatdownu. W dodatku postrzegałem go zawsze stereotypowo – zespoły tworzone przez kolesi z krzywymi minami, którzy chcą aby ich muzyka była na wskroś agresywna i brutalna, a jest głównie wolna i… to właściwie tyle. Na szczęście na ratunek mnie i moim uszom przybywa zespół Knocked Loose.
Ich nowy album Laugh Tracks spodobał mi się już od pierwszych sekund odtwarzania. Cały mój zamknięty punkt widzenia beatdownu prysnął, a to dzięki brzmieniu jaki prezentuję grupa. Zdecydowanie na wyróżnienie zasługują tutaj gitary – ich barwa jest pełna, ciężka i chciałoby się powiedzieć, że aż mięsista. Właśnie dzięki temu aspektowi, wolne partię utworów nie sprawiają wrażenia, jakby były grane na siłę; oczywiście mamy tutaj również sporo elementów sludge’u i wiele palm mutingu w postaci zero jedynkowych zagrywek. Jeśli już jednak występują szybsze partie, to są one energiczne i agresywne, aż nóżka sama zaczyna tańcować – a wszystko za sprawą perkusji. Skoczne beaty w takich utworach jak Oblivions Peak, Deadringer czy Billy No Mates, prowokują do moshu we własnym domu ze swoim psem.
Minusem płyty – dla mnie dość istotnym – jest wyraźnie mała ilość growlu. Wokalista idealnie sprawdza się na swojej pozycji. Drze się jakby miał zaraz wypluć płuca, jednak to właśnie growle gitarzysty nadają utworom tej większej zadziorności i brudu. Wystarczy tylko porównać kawałek A Fetish z resztą albumu, a od razu słychać różnicę.
Knocked Loose to świeży powiew na scenie beatdownu. Kompozycje na płycie nie są wyjątkowo skomplikowane, mają oryginalne podziały rytmiczne, a ich energia kopie w podbrzusze i nie oszczędza dalszych ciosów. Płyta idealna do odreagowania i wyszalenia się. Zdecydowanie materiał świetnie będzie prezentował się na scenie. Zespół w jedenastu utworach serwuje sporą dawkę agresji i gniewu, od której nie oderwiesz się na dłuższy czas.
Ocena: 9/10
- XV urodziny Unborn Suffer – Bydgoszcz (17.12.2016) - 26 grudnia 2016
- Nulla+ – „Stornelli Distopici” (2016) - 16 listopada 2016
- Knocked Loose – „Laugh Tracks” (2016) - 24 października 2016
Tagi: Beatdown, hardcore, Knocked Loose, Laugh Tracks, pure noise records, recenzja.






