Site icon KVLT

Mundivore – Origin Of Madness (2026)

Krakowska ekipa Mundivore z kopa wbija się na rodzimą scenę z debiutancką EP, zanurzoną w inspiracjach cyberpunkiem i cosmic horrorem. „Origin Of Madness” to 5 tracków spod znaku death metal/deathcore, które mimo ciężkiego charakteru nie są pozbawione dbałości o rozbudowane melodie i przemyślane zabawy strukturami utworów. O stawianiu na jakość świadczy między innymi współpraca ze Studio Fredman (Opeth, In Flames, Arch Enemy). Na tym nie koniec niespodzianek, bo do współpracy gościnnie zaproszone zostały prawdziwe tuzy sceny death metalowej.

Otwierający „Beasts Of Andromeda” na wstępie zdradza osłuchanie panów w progresywnej scenie metalowej. Czuję tu inspiracje ekipami takimi jak Lorna Shore czy Meshuggah z dużym naciskiem na agresje i doskonałe djentowe riffy.

Następnie przechodzimy do pędzącego „Stellar Devestation”, gdzie wokalnie udziela się Rafał „Rasta” Piotrowski, a gary przejmuje niezastąpiony James Stewart. Zdecydowanie najbardziej surowa, rdzennie agresywna pozycja na krążku. Znacznie melodyjniej, bardziej rytualnie zespół wprowadza nas w „Path Of Madness”, które stopniowo coraz mocniej rozpędza się w rejony progresywnego death metalu. Bardzo interesująca zabawa dynamiką sprawia, że materiał nie staje się przez swój ciężar monotonny. Ten zbalansowany atak decybeli dobrze obrazuje futurystyczną wizję świata, w której jawią się niepokojące obrazy.

Kwintesencją każdego utworu są precyzyjnie przemyślane breakdowny, wśród których moim faworytem jest zdecydowanie ten przerywający death metalową szarżę w „Incursion”. Zamykające „First Contact” z nieco klaustrofobicznego, obrazowego intra przechodzi w dynamiczną kompozycję. Szczególną uwagę warto zwrócić tu na progresje rytmiczne i niezwykłe wariacje wokalne sięgające od niskich growli po ostre, kłujące screamy.

Origin Of Madness to dawka świeżego, przemyślanego ale bezpretensjonalnego materiału, który w moim przekonaniu zapewnia nam kolejnego godnego reprezentanta na polskiej scenie.

 

Ocena: 8/10

Mundivore na Spotify

Mundivore na Youtube

Exit mobile version