Voices Of The Cosmos – „Deep Fields” (2023)

Wydawnictwo Zoharum jak zawsze proponuje coś ciężkiego. Jednak nie w sensie gitarowym, a bardziej ciężkiej i trudnej do słuchania muzyki. Artyści, projekty czy zespoły skupione wokół Zoharum – New Experimental Art tworzą bardzo niekonwencjonalną muzykę, często alternatywną, a wręcz anty-muzykę.

I tym oto razem mamy do czynienia z projektem Voices Of The Cosmos Rafała Iwańskiego (muzyka znanego z grup Hati, Kapital i Innercity Ensemble, solo występującego jako X-Navi:Et), Wojciecha Zięby (szefa wydawnictwa muzycznego Beast Of Prey, solo występującego jako Electric Uranus) i Sebastiana Soberskiego – astronoma z Centrum Astronomii UMK w Toruniu i kierownika Planetarium i Obserwatorium Astronomicznego w Grudziądzu.

By jak najlepiej zobrazować niezwykłość tego projektu, posłużę się cytatami z ich strony: do stworzenia para-muzyki na Voices Of The Cosmos „wykorzystano oryginalne sygnały i dźwięki pochodzenia pozaziemskiego pozyskane za pośrednictwem radioteleskopów (pulsary, magnetosfery planet, Słońce, zorza polarna), nagrania archiwalne z misji kosmicznych i inne sygnały z przestrzeni kosmicznej. Ścieżki instrumentalne wkomponowane w rytmy i tony >>dźwięków kosmosu<< są bogate sonorystycznie i stworzone przy użyciu instrumentów elektronicznych, zarówno cyfrowych, jak i analogowych, oraz rozmaitych obiektów akustycznych. Jest to projekt unikatowy w Europie, a nawet na świecie, w którym wykorzystuje się oryginalne zapisy przestrzeni kosmicznej między innymi z 32-metrowego toruńskiego radioteleskopu”.

Powyższe brzmi naukowo, ale i tajemniczo, i taka jest muzyka. Elektroakustyczne loopy i sample tworzące dziwaczne dźwięki, szumy, trzaski, bulgotania, pulsacje i stukoty nakładające się na siebie, koegzystujące ze sobą, powodują jakby para-melodie rozbrzmiewające na tle transowych sprzężeń i monotonnych brzmień… Czy dźwięki są przypadkowo ze sobą łączone? Raczej nie. Czy jest w tym improwizacja? Być może. Jednak sądzę, że doświadczenie artystów sprawiło, że dobór sampli i loopów nie był przypadkowy. Nie jest to chaotyczne. Nawet, jeśli chaos mógłby mieć coś wspólnego z kosmosem, to uważam, że nic nie dzieje się bez przyczyny. I tak samo jest z doborem podkładów muzycznych do głównych linii dźwiękowych. Tutaj sprawdzają się zasady muzyki ambient i drone. Musi być harmonia, nawet jeśli są noise’owe.

Muzyka jest bardzo klimatyczna, zazwyczaj brzmi to złowieszczo i mrocznie, ale co najważniejsze, porusza wyobraźnię i tworzy skojarzenia z kinem science-fiction, oczywiście gdy skupimy się na słuchaniu Deep Fields. Słuchawki i całkowity mrok będą wzmagać doznania sensoryczne, a światło dzienne i dźwięki zewnętrzne zburzą całą atmosferę.

Czy tak brzmi kosmos? Jeśli tak, to wcale nie jest on przyjazny.

Ocena: 7.5/10

(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , .