WOLVSERPENT – „Aporia:Kāla:Ananta” (2016)

Nie zdziwiłbym się, gdyby ten album reklamowano takimi sloganami jak „atmosferyczne arcydzieło”, „ciężki metal i muzyka klasyczna. 40 minutowa etiuda pełna smutku i rozpaczy”. Jeśli mam być szczery, to po takich zapowiedziach nawet nie spróbowałbym słuchać tej płyty. Zespoły opierające swoją muzykę o budowanie atmosfery najczęściej mnie nudzą. Przesadna złowieszczość wywołuje na twarzy uśmiech politowania. W przypadku Aporia:Kāla:Ananta sprawa wygląda jednak inaczej. Wydarzyło się coś złego. Poczucie nieokreślonej, wielkiej tragedii towarzyszy nam już od pierwszych dźwięków najnowszego wydawnictwa Wolvserpent. I choć całość z pozoru zaczyna się dość cicho i spokojnie, to nie da się uciec przed duszącym klimatem. Napięciem, które trudno znaleźć u innych artystów wykonujących podobną muzykę. Całość ma jednak jeden minus – wydaje się, że pewne motywy mogłyby być o wiele bardziej rozbudowane i miejscami brakuje wielowarstwowości znanej z między innymi z płyt Godspeed You! Black Emperor. Przyjęta formuła grania w duecie narzuca na muzyków ograniczenia, z którymi to mogli poradzić sobie znaczenie lepiej. Pomimo tego warto dać Wolvserpent szansę na wypełnienie swojego umysłu mrokiem.
Autorem jest Naird (Adrian).
- BACKBONE prezentuje singiel „Radical Mystic” zapowiadając płytę „Ama Nesciri” - 5 sierpnia 2026
- RECREMATION prezentują debiutanckie EP „Morbid Purulence” - 4 sierpnia 2026
- MORBITHAL wydał debiutancką EPkę „Rid Us of Our Human Waste” - 4 sierpnia 2026