Rituals of the Dead Hand – „The Wretched and the Vile” (2024)

Katalog wydawniczy Immortal Frost Productions otworzył w tym roku (wydany w styczniu) The Wretched and the Vile, trzeci album projektu Rituals of the Dead Hand, będącego wynikiem współpracy duetu* Filipa Duponta i Frederika Cosemansa, grającego na co dzień w doom/sludge metalowym Hemelbestormer.

Wspominam o macierzystej formacji Belgów nieprzypadkowo, bo black metal zaprezentowany na The Wretched and the Vile niesie w sobie znaczne pokłady death/doom i sludge’owych naleciałości, które słychać zarówno w sposobie konstruowania riffów, brzmieniu, jak i dusznej oraz ciężkiej jak tona gruzu atmosferze.

Jednocześnie bardzo sprawnie wychodzi Flamandom żonglowanie tempami i przeplatanie intensywnych momentów ze średnimi/wolnymi fragmentami, które mocno ze sobą kontrastują. Słychać to wyraźnie choćby w Mayhem and the Goat, który po nawałnicy dźwięków w pierwszej połowie (notabene chętnie usłyszałbym ten nr na żywo, potencjał koncertowy ma naprawdę spory) przeistacza się w powolny, toczący się posępnie walec.

W obu obliczach Rituals of the Dead Hand prezentują bardzo przyzwoity poziom, nie wyważający w żadnym wypadku gatunkowych drzwi z ościeżnicami, z drugiej strony absolutnie nie stanowiący dla ewentualnego słuchacza straty czasu. Solidna średnia zachowana.

Ocena: 7/10

* skład grupy uzupełnia Ief Peeters, będący także w przeszłości sesyjnym muzykiem wspomnianego Hemelbestormer.

Synu
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , .