Site icon KVLT

Mark Riddick: „Sukces jest nałożonym na siebie wymogiem”

Ilości projektów, które wykonał dla zespołów – głównie death metalowych – nie da się szybko policzyć. Przez lata wypracował swój własny styl, który wielu próbuje naśladować. Rysunki szkieletów w bieli i czerni oraz drobiazgowość to cechy charakterystyczne jego prac. Przed Wami jeden z najbardziej cenionych grafików ze świata death metalu – Mark Riddick.

Witaj Mark! Bardzo miło z Twojej strony, że zgodziłeś się udzielić wywiadu. Pytanie na początek: dlaczego zainteresowałeś się takim specyficznym stylem w sztuce? Dla osób, które nie są zbyt blisko muzyki metalowej Twoje dzieła są dość przerażające, pełne symboliki związanej ze śmiercią.

Na wstępie, dziękuję za możliwość współpracy z Kvlt, to przyjemność i zaszczyt. Interesowałem się sztuką od lat młodości, dopiero w 1991r. (gdy byłem nastolatkiem) odkryłem podziemną scenę death/black metalową i zdecydowałem, że to idealne narzędzie dla mojej sztuki. Znaczenie tematu w heavy metalowej subkulturze przede wszystkim skupia się na aspektach ludzkiej kondycji: śmierć, wojna, depresja, okropność, choroba, agresja, mizantropia i inne skrajne rzeczy. Jak przystało na pobożnego fana gatunku, zawsze uważałem za właściwe, by moje prace przemawiały i obrazowały ekstremalną muzykę. Prawda o śmierci – która dotyczy nas wszystkich – jest często ignorowana, albo uważana za stopień fantazji, tak się dzieję dzięki wszelkim wyznaniom na świecie. Jednakże ja uważam, że jest ona główną motywacją w życiu. W moim światopoglądzie życie nie ma znaczenia, a jedynym sensem jest to, co w nim umieszczę. Ponieważ czas mojego życia jest ograniczony, nadanie sensu, choć tymczasowe, przynosi przyjemność, szczęście i motywację, by być pomysłowym i cieszyć się tym z tymi, z którymi dzielę swoje życie, jak moja żona, dzieci, rodzina itd. Pokrótce, śmierć jest powracającym tematem w moich grafikach, ponieważ ta symbolika silnie ze mną rezonuje.

Pamiętasz swoją pracę, dzięki której zyskałeś większe zainteresowanie?

Mimo, że niektóre działania były kamieniami milowymi w mojej karierze jako wolny strzelec, widzę to, jako ciągłą podróż bez widocznego punktu końcowego. W skrócie, arcydzieło artysty nigdy nie jest osiągane ponieważ za każdym razem, gdy tusz dotyka kartki, jest to akt doskonalenia i rozwoju. Sukces jest nałożonym na siebie wymogiem i może być wymierzony tylko przez siebie samego. Kamienie milowe, które osiągam są produktem ubocznym mojej pasji tworzenia oraz chęci utrzymania steru. Mówiąc to, nie ma szczególnego dzieła, które przyniosło przełomowy moment, raczej jest to ukoronowanie pracy, która została dostrzeżona przez innych.

Twoje prace są wykonane ręcznie? Tak poniekąd wyglądają.Co wpływa na Twój styl?

Tak, wszystkie moje prace są rysowane ręcznie. Standardowo pracuję z pędzelkowymi długopisami Sakura, cienkopisami Micron, białym długopisem GellyRoll i markerami Sharpie. Mój styl jest ukształtowany przez artystów z wczesnych lat ’90., którzy tworzyli dla podziemnej sceny metalowej, jak Chris Moyen, Alfonso Ruiz, Steve Somers, Paw Nielsen, Kristian Wahlin , Vince Locke, Wes Benscoter, Axel Herman i Dan Seagrave. Mam również uznanie dla undergroundowych fanzinów z tego czasu, ciągle powracam do pudełek nimi zapełnionych, na nowo przeglądając wycinane i wklejane layouty, ilustracje okalające strony, ulotki i uzupełniacze. Ważne jest dla mnie przeniesienie nostalgii z tamtego okresu do mojego stylu i przystąpienie do ilustracji.

Ponieważ jest to muzyczny portal, muszę zapytać Cię o Twoje ulubione zespoły. Słuchasz czegoś podczas pracy, czy wybierasz ciszę?

Czuję się dobrze zarówno z muzyką, jak i bez. Czasami słucham kaset i winyli podczas pracy, a czasami po prostu ciszy. To zazwyczaj zależy od tego, gdzie rysuję. Jeśli jestem w swoim studio w domu, mam łatwiejszy dostęp do mojej kolekcji muzyki. Pod względem preferencji muzycznych jestem fanem szerokiej gamy gatunków metalu i mógłbym wymienić potworną ilość moich ulubionych zespołów, ale upraszczając wymienię zespoły, których słuchałem w tym tygodniu: Toxic Holocaust, Lacerator, Rival Factions, Oblivion, Midas Touch, Arcane, Mastiphal, Necromancy, Necromantia, Thou Art Lord, Rotting Christ, Darkest Oath, Deathhammer, Invocation Spells, Apostasy, Vader, Icecore, Leviathan, oraz Morbid Angel.

Mając styczność ze strachem, przedstawianym także w Twoich pracach, jak myślisz – ludzie oswajają swoje demony?

Przypuszczam, że jest terapeutyczna istota w pracach, które robię. Słyszałem od innych ludzi, że znaleźli pocieszenie w mojej sztuce, jednakże dla mnie jest to praktyka medytacyjna, kiedy spędzam czas, rysując tuszem. Gdy rysuję, mój umysł skupiony jest na ruchu pióra i wtedy w zasadzie wszystko wokół znika. To dla mnie przerwa od życiowych obowiązków i w tej chwili przynosi mi szczęście , coś, jako forma ucieczki.

Jeśli projektujesz dla zespołów, zdarza Ci się słuchać ich muzyki?

Z tym jest różnie, są tysiące zespołów, dla których pracowałem, i których nigdy wcześniej nie słyszałem, ale jest także wiele takich, których jestem wielkim fanem i udało mi się z nimi współpracować. Moje projekty były wykorzystywane przez szerokie grono zespołów metalowych, ale też niektóre nie-metalowe grupy. Choć najczęściej osiadam w death metalu, który u mnie ma pierwszeństwo. Przykładowo, zrobiłem kilka rysunków dla popularnego metalcore’owego zespołu Carnifex. Mimo, że współpracujemy przez kilka lat, dopiero niedawno usłyszałem ich muzykę, gdy jeden z moich kolegów miał w swoim samochodzie ustawioną heavy metalową stację radiową. Nie jestem fanem metalocore’u, ale dla mnie Carnifex brzmiał jak death metal podobny do Dying Fetus, przynajmniej przez 30 sekund. Z drugiej strony, ostatnio ukończyłem grafikę na
T-shirt dla niemieckich thrasherów z Nocturnal. To była ekscytująca praca, będąc równocześnie wielkim fanem zespołu przez wiele lat, i posiadając większość ich wydawnictw. Najcenniejsze jest dla mnie to, gdy mogę ilustrować dla moich ulubionych zespołów.

Jak myślisz, dlaczego ludzie wybierają taki rodzaj sztuki?

Wierzę, że istnieje to w ludzkiej naturze. Heavy metal skupia się na tematach ignorowanych przez inne gatunki i wyciąga je na powierzchnię. Wygląd muzyki i jej wizualizacje współdziałają w przekazywaniu komunikatów o pogardzie, nonkonformizmie, agresji, chorobie, śmierci, religii, politycznej nietolerancji itd. Twórcza ekspresja tych różnych tematów oddziałuje z tymi, którzy tego doświadczają lub może odnosić się do identyfikacji z tymi tematami.

Jakich artystów podziwiasz? Czy jakaś okładka ma dla Ciebie większe znaczenie?

Wcześniej wspomniałem kilku artystów, którzy wpłynęli na moją sztukę, jednak ciągle poszukuję artystów ilustrujących w podziemiu, takich jak: Daniel Corcuera, Matt Carr, Sebastian Mazuera, Juanjo Castellano, Mark Richards, Nate Burns, Daniel Shaw. Nie mam konkretnej ulubionej okładki, tego jest zbyt wiele by móc wybrać jedną. Z pewnością rozważałbym jedną z prac Dana Seagrave’a, będącego jednym z najlepszych artystów.

Zrobiłeś również projekty na deskorolkowe decki, ale projektowanie nie jest Twoją jedyną pracą?

Tak, mam linię decków, dla których projektowałem dzięki producentowi Boardpusher. Sam nie jestem skaterem, ale zawsze miałem szacunek dla deskorolkowej grafiki od czasów młodości. Jeśli chodzi o pracę, wysiłki jako ilustrator pokonuję w wolnym czasie, na pełny etat jestem grafikiem, nie wspominając o obowiązkach jako mąż i rodzic.

Zdradzisz swoje plany na najbliższy czas?

Będę kontynuował swoją pracę jako artysta. Nie mam specjalnych planów na 2017r, ponieważ byłem zajęty promocją mojej nowej książki artystycznej Morbid Visions. Muzycznie będę bardzo zajęty wydaniami moich zespołów Fetid Zombie i Macabra.

Ostatnie słowo należy do ciebie:
Dziękuję za czas i wsparcie ze strony Kvlt. Dla tych, którzy są zainteresowani czymś więcej związanym z moją twórczością i upodobaniami podaję strony, na których można mnie znaleźć:

RIDDICKART:
www.riddickart.com
http://riddickart.bigcartel.com
Instagram: @riddickart
https://www.facebook.com/riddickartillustration
https://twitter.com/riddickart

FETID ZOMBIE:
New Album, Epicedia: https://fetidzombiedm.bandcamp.com/
Bandcamp: http://fetidzombie.bandcamp.com
Facebook: https://www.facebook.com/fetidzombie

MACABRA:
Facebook: https://www.facebook.com/macabradeathmetal

Exit mobile version