Przejdź do treści

NEOLITH „Modlitwa na marny czas” – drugi singiel z albumu „Inbir”

8
Neolith 2026_4_fot. Łukasz Kozłowski(1)

Neolith to zespół założony w 1991 roku w Lesku, który od początku działalności zdobywał rozpoznawalność w undergroundzie dzięki demówkom i koncertom. Debiutancki album „Igne Natura Renovabitur Integra” (1998) przyniósł im bardzo dobre recenzje i otworzył drogę do międzynarodowej promocji.

Po blisko siedmiu latach od premiery „I Am the Way”, zespół powraca z szóstym w dorobku wydawnictwem. Płyta zatytułowana „Inbir” ukaże się 12 września 2026 roku w barwach Deformeathing Prod. w formatach LP/CD/digital. To najbardziej ambitne, złożone i dopracowane dzieło w historii zespołu, stanowiące wyraźny krok naprzód zarówno pod względem kompozycyjnym, jak i brzmieniowym.

Tytuł „Inbir”, oznaczający w starożytnym języku sumeryjskim „wojnę”, wyznacza kierunek tematyczny albumu. Materiał porusza uniwersalne zagadnienia związane z władzą, tajemnicą, duchowością oraz losem człowieka. Muzycznie Neolith pozostaje wierny swoim korzeniom, co trafnie oddaje charakter tej płyty – intensywnej, mrocznej i świadomie osadzonej w estetyce oldschoolowego death/black metalu.

Za brzmienie albumu odpowiada zespół oraz Haldor Grunberg, który w swoim Satanic Audio zadbał o bardzo mocną, spójną i potężną produkcję. Oprawę graficzną przygotował ceniony polski artysta Artur Szolc.

 

Levi komentuje nowy utwór:

Modlitwa na marny czas to dla mnie utwór wyjątkowy z kilku powodów. Przede wszystkim jest to pierwszy w ponad trzydziestopięcioletniej historii Neolith numer napisany i wykonany w całości po polsku. Od dawna nosiłem się z zamiarem zmierzenia z ojczystym językiem, ale dopiero tekst przygotowany przez Jacko S. uświadomił mi, że właśnie nadszedł właściwy moment. Choć na pierwszy rzut oka może się wydawać, że odbiega od sumeryjskiej tematyki Inbir, w rzeczywistości ma uniwersalną wymowę. Mówi o pierwszym z ludzi, jego pysze, odwiecznej skłonności do usprawiedliwiania własnych grzechów. Adam jest więc reprezentatem całej ludzkości ale i tym przeklętym „nosicielem” wszystkich podłości ludzkich. Stąd powtarzający się marny los jego i jego dzieł. Dla mnie ten utwór jest kolejnym spełnionym marzeniem i dowodem na to, że nawet po tylu latach Neolith wciąż potrafi przekraczać własne granice. A czy Modlitwa na Marny Czas okaże się również jednym z najważniejszych utworów w naszym dorobku? To już pozostawiam Waszej ocenie.



Piotr
(Visited 1 times, 8 visits today)