Nowy utwór grupy BLACKWATER HOLYLIGHT

Źródło: Blackwater Holylight, Suicide Squeeze Records

Amerykańska grupa Blackwater Holylight opublikowała nowy utwór Bodies Kompozycja pochodzi z nadchodzącego albumu Not Here Not Gon. Krążek ujrzy światło dzienne 30 stycznia. Wydawnictwo ukaże się pod skrzydłami wytwórni płytowej Suicide Squeeze Records. Za produkcję odpowiadają Blackwater Holylight oraz Sonny Diperri. Miksy wykonali Sonny Diperri oraz Zach Capittifenton. Masteringiem zajął się Howie Weinberg. Pre-order można zamówić tutaj.

Kilka słów o albumie:

Kiedy trzy lata temu Blackwater Holylight opuściło rodzinne Portland w stanie Oregon, ich misją była ucieczka od mroku północno-zachodniego Pacyfiku i kojącego komfortu swojskości. Dążąc do cieplejszych klimatów Los Angeles, zespół znalazł się nie tylko w cieplejszym otoczeniu, ale także w krajobrazie czystej karty – bez pracy, wieloletnich przyjaciół i łatwego powrotu do starych nawyków. I właśnie tutaj, nieskrępowani satysfakcją płynącą z poczucia bezpieczeństwa, Blackwater Holylight rozpoczął pilną pracę nad swoim czwartym albumem studyjnym, „Not Here Not Gone”.

Podobnie jak w poprzednich pracach, „Not Here Not Gone” eksploruje dualizm światła i ciemności – złowieszcze riffy stanowią podstawę dla urzekających melodii; gęste ściany gitar shoegaze’owych współgrają z lekkimi jak powietrze syntezatorami; a ciężkie tematy przekazuje śpiew syreni. W całej ich twórczości słuchacz raz odczuwa poczucie siły, raz bezbronności. Jak opisuje to perkusista Eliese Dorsay, „w niektórych utworach jesteśmy drapieżnikami, a w niektórych ofiarami”. Zestawienie pewności siebie i niepewności nigdy nie jest tak wyraźne, jak wtedy, gdy podejmuje się decyzję zmieniającą życie, co może tłumaczyć, jak przeprowadzka zespołu zintensyfikowała ich poszukiwania w porównaniu z nowymi, odurzającymi szczytami na płycie Not Here Not Gone.

Tytuł idealnie opisuje zmiany w zespole. „To jak krok w przód, krok na zewnątrz” – wyjaśnia wokalistka i gitarzystka/basistka Sunny Faris. „Chodzi o to, jak można stracić bliskich, ale wciąż mieć ich obecność i energię wokół siebie”. I rzeczywiście, słuchając Not Here Not Gone, ma się wyraźne wrażenie, że Blackwater Holylight przeniósł trochę północno-zachodniego mroku do południowej Kalifornii. Początkowe akordy w „How Will You Feel” są przesiąknięte błotnistym ciężarem wiecznie zachmurzonego nieba. Ale przez brudne gitary przebija się światło drabiny Jakuba w postaci melodyjnego wokalu Faris i błogiej, ambientowej gry syntezatorów Sarah McKenny, wyprowadzając słuchacza z bagna do ogrodu.

Nawet w najcięższych momentach, takich jak mulista psychodelia w „Bodies” i „Spades”, Blackwater Holylight mistrzowsko rzeźbi grzmoty i brud, tworząc coś, co wydaje się transcendentalne. Pierwszy singiel „Heavy, Why?” to prawdopodobnie szczyt mistrzowskiej dwoistości zespołu i trafnie zatytułowana analiza metod zespołu. Niski, żałobny riff Mikayli Mayhew i energetyczna perkusja Dorsay z łatwością mogłyby znaleźć miejsce w katalogu Roadburna, wielbiącego wzmacniacze, ale delikatny wokal Faris przekształca kompozycję w pytanie, przenikliwą i dociekliwą analizę, która wykorzystuje piękno i wdzięk, aby zrównoważyć groźną instrumentację.

W jednej z największych stylistycznych zmian na albumie, instrumentalny utwór „Giraffe” wyrzuca z siebie halucynogenną mieszankę oszołomionych klawiszy i pulsującego basu na tle rytmu stworzonego przez Davida Andrew Sitka (TV on the Radio, Run the Jewels, Solange). Utwór stanowi swego rodzaju linię podziału, ponieważ Not Here Not Gone przesuwa biegi w kierunku jeszcze bardziej niuansowanych terytoriów. Zespół twierdzi, że główną zmianą w ich muzyce było dodanie czasu. Na poprzednich albumach młodzieńcza pilność zaowocowała materiałem, który wydawał się bezpośredni i bezpośredni. Ale na Not Here Not Gone Blackwater Holylight celowo spowolniło tempo twórcze. „Gdyby album miał mieć jakiś temat przewodni, byłaby to cierpliwość” – mówi Faris. „Nad niektórymi z tych utworów pracowaliśmy przez trzy lata, dając im czas na oddech i rozwój, podczas gdy eksplorowaliśmy nowe miejsce i nowe życia”. Jest to szczególnie widoczne w drugiej połowie albumu, gdzie utwory takie jak „Void to Be”, „Fade” i „Mourning After” celowo unikają mocnego riffa na rzecz melodii rodem z gorączkowego snu i wielowarstwowej instrumentacji. Jednak, wciąż delektując się tym paradoksem, ostatni utwór na albumie został skomponowany zaledwie kilka dni przed wejściem zespołu do studia. „Poppyfields” to wstrząsająca opowieść o przyjacielu, który stracił dom w pożarze lasu w Los Angeles, osadzona na tle blast beatów, podwójnej stopy perkusyjnej, symfonicznych syntezatorów i gitar inspirowanych black metalem. „Poppyfields”, stanowiąc przeciwwagę dla ogólnego zwrócenia albumu w stronę mniej udręczonych terenów, stanowi surowe przypomnienie, że żaden raj nie jest trwały i wszystko odrodzi się z popiołów.

Płyta „Not Here Not Gone” została nagrana w Sonic Ranch pod El Paso w Teksasie przez Sonny’ego Diperriego (Narrow Head, DIIV, Emma Ruth Rundle), co pozwoliło zespołowi ponownie wyjść poza strefę komfortu i odizolować się w miejscu, gdzie mogli skupić się wyłącznie na swojej twórczości. Rezultatem jest klejnot w koronie dorobku Blackwater Holylight – bogate i wciągające studium tonalnego chiaroscuro, w którym światło wyłania się z cienia.

Wcześniej kapela zaprezentowała teledysk do numeru Heavy, Why?

Tracklista:
01. How Will You Feel
02. Involuntary Haze
03. Bodies
04. Heavy, Why?
05. Giraffe
06. Spades
07. Void To Be
08. Fade
09. Mourning After
10. Poppyfields

WiniaryBookings zaprasza wszystkich na koncert amerykańskiego zespołu Blackwater Holylight. Formacja wystąpi:

12.05.2026 – Poznań, Pod Minogą (wydarzenie)

Bilety można zakupić na:

winiarybookings.pl, Going, Empik Bilety, Biletomat.pl, Eventim Polska, Ebilet.pl, Ticketmaster.pl

WiniaryBookings o zespole:

Blackwater Holylight łączą shoegaze, doom, psychodelicznego rocka, dream pop i wiele innych w całość, która hipnotyzuje od pierwszych dźwięków. Amerykanki podzielą się w styczniu nową płytą “Not Here Not Gone” i przyjadą z nią 12 maja do poznańskiego klubu Pod Minogą.

Na przestrzeni trzech albumów i wydanej w kwietniu EP-ki “If You Only Knew”, pochodzący z Portland (obecnie Los Angeles) zespół Blackwater Holylight wykreował brzmienie, które – tak jak jego nazwa – opiera się na kontrastach i stanowi płynne zderzenie tego, co ciężkie, eteryczne, psychodeliczne, melodyjne, przejmujące oraz piękne. Doom, deathgaze, hard rock, shoegaze – ich twórczość wymyka się prostym etykietom, tworząc własny, silnie wciągający świat emocji i kontrastów.

Nowy album “Not Here Not Gone” (premiera 30 stycznia 2026 nakładem Suicide Squeeze Records) powstał już po przeprowadzce zespołu z mglistego Portland do skąpanego w słońcu Los Angeles. To symboliczny moment odrodzenia – muzycznej przemiany, w której ciężar spotyka światło, a introspekcja przeradza się w siłę. Shoegaze’owe gitary przeplatają się tu z eterycznymi syntezatorami, sludge’owa psychodelia zderza się z delikatnymi wokalami Sunny Faris, tworząc brzmienie zarazem intymne i monumentalne.

Blackwater Holylight nie szukają kompromisów. Ich muzyka oddycha przestrzenią i emocją – jest jak podróż przez utratę, oczyszczenie i ponowne narodziny. To dźwiękowy rytuał, w którym mrok i blask istnieją w idealnej równowadze.

(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , .