Panzerchrist opublikował w całości do odsłuchu nową płytę Maleficium – Part I. Wydawnictwo ukazało się 6 grudnia. Album został wydany nakładem Emanzipation Productions. Za nagrywanie, miksy oraz mastering odpowiada Tue Madsen. Materiał nagrano, zmiksowano oraz poddano masteringowi w Hertz Studio.
Kilka słów o albumie:
„Last Of A Kind” był w zeszłym roku czymś więcej niż tylko „albumem powrotnym” dla Panzerchrist. Owszem, minęła cała dekada od wydania ich poprzedniej płyty „7th Offensive”, ale Duńczycy powrócili z zemstą w swojej ósemce. Do hardcore’owego duetu w składzie (basista i klawiszowiec Michael „Panzergeneral” Enevoldsen i gitarzysta Frederik O’Carroll) dołączyła nowa krew, a najbardziej znana jest wokalistka Sonja Rosenlund Ahl, której złośliwy ton pasował jak ulał do nowego black/death metalowego stylu zespołu.
„Jako wieloletnia fanka Panzerchrist, to był wielki zaszczyt dołączyć do zespołu”, mówi Sonja, o swoich odczuciach związanych z dołączeniem do tak ugruntowanej nazwy. „W przypadku „Last Of A Kind” cała muzyka była już nagrana, gdy poproszono mnie o napisanie czarowniczych tekstów i ścieżek wokalnych na album. Zarówno muzycznie, jak i osobiście od razu się dogadaliśmy i poczuliśmy, że to jest to. Jestem dumna, że mogę przyczynić się do rozwoju i trwającego dziedzictwa Panzerchrist”, zachwyca się.
Nic dziwnego, że krytycy pokochali „Last Of A Kind”, podobnie jak fani, a po wydaniu Panzerchrist zagrał kilka koncertów na festiwalach w Danii, podczas gdy Michael Enevoldsen zaczął pracować nad kolejnym albumem. Wkrocz do „Maleficium Part I”, zestawu materiałów, na których zespół świadomie zdecydował się skierować brzmienie Panzerchrist w stronę bardziej deathmetalowego kierunku. Kiedy grupa przypadkowo wpadła na Ove Lungskova (również z Rotten Ocean), poprosili go, aby spróbował swoich sił na pozycji perkusisty. Ove, wielki fan poprzedniej twórczości Panzerchrist, początkowo myślał, że żartują, ale szybko stało się jasne, że idealnie pasuje. Jego styl gry nie tylko pasował do poprzedniego materiału zespołu, ale także idealnie pasował do ich wizji przyszłości. Z Ovem na pokładzie zespół jeszcze bardziej pochylił się w stronę death metalu, wzmacniając szybkość i brutalność szybkimi blastami i grzmiącymi podwójnymi kopnięciami.
„Michael jest głównym autorem piosenek”, mówi Frederik O’Carroll, o tym, jak nowi członkowie wstrzykują pomysły do ugruntowanego brzmienia Panzerchrist na nowym albumie. „To powiedziawszy, szczególnie gra na perkusji Ove’a, a także teksty Sonji, są istotnymi częściami brzmienia tej inkarnacji Panzerchrist. Jeśli chodzi o stronę muzyczną, chcieliśmy powrócić do brzmienia bardziej opartego na kontrabasie. Ove ma szybki, ale także niesamowicie ciężki styl gry na perkusji, co dodało dodatkowej warstwy ciężkości w studiu”, podsumowuje.
Z Ove na pokładzie, perkusja i wokale zostały nagrane w Antfarm Studios Tue Madsena na początku 2024 roku, a Madsen zajął się również miksowaniem i masteringiem nowego albumu. „Maleficium Part I” ma szybkie, ale ciężkie podejście, z nastrojowymi partiami, które doskonale uzupełniają średniowieczne opowieści Sonji o czarownicach, czarach i wszystkim, co złe. Płyta zagłębia się jeszcze bardziej w ezoteryczne tematy, rozwijając dalej elementy eksplorowane w ich ostatnim wydawnictwie. Rezultatem jest siedem utworów, które równoważą zarówno zawrotną prędkość, jak i wolniejsze, napędzające wysiłki z przejmującymi pejzażami dźwiękowymi i melodią, wszystkie stworzone z myślą o stylu gry Ovego. Rezultatem jest „Maleficium”, połączenie charakterystycznej intensywności Panzerchrist i odnowionego skupienia na melodii i atmosferze.
„Uważam, że „Maleficium Pt. 1” w pewien sposób łączy kropki między stylem poprzednich wydawnictw, ale rozwija również atmosferę naszego poprzedniego albumu”, mówi Frederik. „Szczególnie teksty dodają dodatkowy wymiar do klimatu albumu”.
Sonja również rozwija tę teorię pełnego koła. Nie tylko w odniesieniu do pierwszej części dwuczęściowej koncepcji „Maleficium”, ale także do całej pracy. „Od „Last Of A Kind”, „Maleficium” to powrót do szybszego, bardziej intensywnego brzmienia death metalu z wpływami zarówno starej szkoły, jak i nowoczesności”, mówi. „Głębsza złośliwość zarówno w brzmieniu, jak i tekstach nawiązuje do wcześniejszych wydawnictw Panzerchrist, a zarówno nowi, jak i oddani fani rozpoznają odrębny styl komponowania Michaela Enevoldsena, który na tym albumie wzniósł na nowy poziom. „Maleficium” to manifestacja muzycznej głębi i różnorodności, jaką jest Panzerchrist: szybki i wściekły oldschoolowy death metal z warstwami lodowatych riffów black metalu i mrocznych, doomowych pasaży.
Tracklista:
1. Blood Leeches
2. Weak Is the Flesh
3. Mist on the Moat
4. Confessions
5. Sister Death
6. Curse of Desire
7. Savage Daughter
8. Ritual
- Kolejna polska formacja na HELLS BELLS FESTIVAL 2026 - 25 lutego 2026
- ELEINE zagra trzy koncerty w Polsce - 25 lutego 2026
- KAMELOT na dwóch koncertach w Polsce - 25 lutego 2026

