Podsumowanie 2017 roku wg organizatorów

Tym razem do muzycznego podsumowania 2017 roku zaprosiliśmy managerów i organizatorów, którzy są odpowiedzialni za eventy, koncerty i festiwale w Polsce. Zapraszamy!


Tomasz Barszcz (Summer Dying Loud)

Ten rok był bogaty, ukazało się mnóstwo pierwszej klasy materiału. Postanowiłem nie skupiać się jedynie na pełnych albumach, bo czasem EP’ki czy splity robiły równie duże zamieszanie. Zestawienie oczywiście bardzo subiektywne. Ograniczenie się do 10 pozycji było niezwykle trudne, ale z tego raczej powinniśmy się cieszyć.

Polska

  1. In Twilight’s EmbraceVanitas
  2. Mord’A’StigmataHope
  3. Blaze Of PerditionConscious Darkness
  4. AzarathIn Extremis
  5. DopelordChildren Of The Haze”
  6. ARRM / Lonker SeeBright Black Journey / New Motive Power”
  7. SauleSaule
  8. Anima DamnataNefarious Seed Grows to Bring Forth Supremacy of the Beast
  9. SpaceslugMountains & Reminiscence”
  10. Me and That ManSongs of Love and Death”

Świat

  1. Pain of SalvationIn The Passing Light Of Day”
  2. Chelsea WolfeHiss Spun
  3. ImmolationAtonement
  4. Bell WitchMirror Reaper
  5. UlverThe Assassination of Julius Caesar
  6. DOOLHere Now, There Then
  7. Grave PleasuresMotherblood
  8. SatyriconDeep calleth upon Deep
  9. Au-DessusEnd of Chapter
  10. ElderReflections of a Floating World

Piotr Cichocki (Post-Mortem Festival)

Od wielu lat co roku robię swoje osobiste top 30 najlepszych płyt mijającego roku, przeważnie publikowałem je pod koniec stycznia, gdyż dawałem sobie jeszcze czas na zapoznanie się z zestawieniami najlepszych płyt publikowanych przez przeróżne magazyny muzyczne, fan page itp., gdyż wiedziałem, że nie jestem w stanie zapoznać się ze wszystkimi ciekawymi tytułami z całego roku. Tutaj zostałem poproszony przez magazyn Kvlt o stworzenie mojego osobistego TOP 10 już w połowie grudnia, dlatego mam świadomość, że na pewno za jakiś czas poniższa lista może się zmienić. Tak było rok temu, gdzie nie umieściłem takich wykonawców, jak Ultha czy Schammasch. Sam rok 2017 obfitował w bardzo wiele ciekawych wydawnictw, ciężko było je poukładać w kolejności, gdyż tak naprawdę żaden album nie odstaję zbytnio od innych w tym zestawieniu. Po wielu godzinach wsłuchiwania się w kompozycje poniższych wykonawców i “przenumerowywania” kolejności przedstawiam moje top 10 roku 2017:

  1. AmenraMass VI
  2. Violet ColdAnomie
  3. Au-DessusEnd Of Chapter
  4. SunkenDeparture
  5. Slow “V – Oceans
  6. Chaos MoonEschaton Mémoire
  7. Chealse WolfeHiss Spun
  8. RoskMiasma
  9. RosettaUtopioid
  10. DiunaThe Very Best Of The Golden Hits

Bartek Duszkiewicz (Core-Poration)

  1. WolfbrigadeRun With The Hunter
  2. Code OrangeForever
  3. Decapitated “Anti cult
  4. TerrorThe Walls Will Fall
  5. Body CountBloodlust
  6. Cannibal CorpseRed Before Black
  7. Deez NutsBinge & Purgatory
  8. Ufomammut8
  9. GoatwhoreVengeful Ascension
  10. UlverThe Assassination of Julius Cesar

Rozczarowanie – Danzig i Morbid Angel.


Kilkim Zaibu Festival

Litewski festiwal “Kilkim Žaibu” jest jednym z największych festiwali muzyki ekstremalnej w krajach Bałtyckich. W 2018 będziemy go organizować po raz 19. O tej porze roku człowiek często niechcący zaczyna zastanawiać się na temat przeszłości i przyszłości. Więc tym razem przedstawię wam TOP10 albumów wydanych w 2017 roku przez zespoły, które albo już grały, albo będą występować za rok na Kilkim Žaibu. Podczas robienia tej listy zdałem sobie sprawę, że choć Kilkim Žaibu charakteryzuje się jako festiwal pagan/black metal, to gościliśmy tak wiele innych zespołów. Było już praktycznie wszystko od rocknrolla po black metal, od post-rocka po grind metal. Wciąż jednak ekstremalna muzyka jednoczy kapele i słuchaczy, a my chcemy to utrzymać. Jesteśmy szczęśliwi, będąc otoczonymi przez wybitnych muzyków, z których niektórzy mieli szansę współpracować z nami więcej niż jeden raz.

  1. Apocalypse Orchestra [SWE] “The End Is Nigh” (Medieval Folk/Doom Metal). Zacznijmy od kapeli, która zagra w 2019 roku. Przez wiele lat nasz festiwal był wydarzeniem pagan metalowym, a folk wciąż jest ważnym czynnikiem w naszym lineupie. Chociaż obecnie trudno jest znaleźć coś wyjątkowego pośród rzeszy pijackich wesołych historyjek. Apocalypse Orchestra ma zupełnie inne podejście do średniowiecznej folkowej muzyki połączonej z doom metalem, co jest eleganckie i pełne wdzięku. To ich debiutancki album, a my nie możemy się doczekać co takie połączenie gatunków i różnych krajów przyniesie!
  2. Vulture Industries [NOR] “Stranger Times” (Avant-Garde Metal). Kilka lat temu Kilkim Žaibu zaczął aktywnie poszerzać swoje horyzonty, więc obecnie pracujemy z bardzo różnymi gatunkami. Jeden z najbardziej ekscentrycznych zespołów, które grały u nas to Vulture Industries. “Stranger Times” to album, który nie boi się łamać zasad, pchać naprzód nowe koncepcje, a także ciągle przypominać nam o nieskończonych kierunkach, w jakie może iść black metal. Frontman grupy mówi, że ten album jest inny niż wszystkie, ponieważ jest bardziej dojrzały, a członkowie zespołu przeżyli różne życiowe doświadczenia podczas jego tworzenia.
  3. Havukruunu [FIN] “Kelle surut soi” (Pagan Black Metal). Druga horda na tej liście z nadchodzącej edycji festiwalu. Choć nie każdy jest w stanie zrozumieć język fiński w tekstach, każdy słuchacz z pewnością czuje unikatową i wzmacniającą energię przekazywaną przez muzykę zespołu. Łącząc ze sobą potężny pagan black metal i atmosferyczny akustyczny folk, ci goście z Finlandii nie zapominają o dzikiej heavy metalowej wibracji.
  4. Nokturnal Mortum [UKR] “Істина” (Symphonic Folk/Black Metal). Ukraina jest znana ze swojego symfonicznego black metalu z etnicznymi wpływami, a Nokturnal Mortum to ci, od których wszystko się zaczęło. Ten album ma wiele warstw, złożoną strukturę. Melodia odgrywa tu wielką rolę, a zespół dokładnie wie jak połączyć zarówno klawisze, jak i ukraińskie instrumenty folkowe ze swoją muzyką. Porównując ten krążek do pozostałych, ten ma swój znaczący element “przestrzenny”.
  5. The Ruins of Beverast [GER] “Exuvia” (Atmospheric Black Metal). To jest absolutnie szamański, mocny i trudny do przetrawienia album. To dzieło jest przykładem czarującego atmosferycznego black metalu. The Ruins of Beverast udowadnia, że Niemcy to nie tylko thrash i power metal!
  6. Au-Dessus [LTU] “End of Chapter” (Post-Black Metal). Pogadajmy też o litewskiej scenie metalowej. Zawsze staramy się zaprosić tak wiele świetnych lokalnych kapel, jak tylko się da. Niestety, nie każdego roku mamy coś interesującego w naszym kraju! Aczkolwiek ostatnio mieliśmy dużo szczęścia, bo zaprosiliśmy wiele młodych zespołów. Jednym z nich był Au-Dessus. Nie byłoby dla mnie zaskoczeniem, jeśli znacie już ten zespół, bo stają się coraz bardziej popularni w Europie. Ich “End of Chapter” można scharakteryzować jako emocjonalnie hipnotyzującą prostotę, jednocześnie mającą głębokie, ostre i sztywne brzmienie.
  7. Ereb Altor [SWE] “Ulfven” (Viking Black Metal). Chociaż Ereb Altor składał hołd Bathory podczas KŽ17, chcielibyśmy również usłyszeć ich własny materiał. Uważamy, że album, który wydali w tym roku, odkrywa ich prawdziwy potencjał. Konkretnie masywne chóry i potężne gitary świetnie opisują ten album. “Ulfven” zwyczajnie zaprasza do zanurzenia się w muzyce.
  8. Exhumed [USA] “Death Revenge” (Death Metal/Grindcore). Tym albumem Exhumed stawia krok w kierunku death metalu, pozostawiając grind na chwilę w tyle. Aczkolwiek to, co najbardziej nam się w tym albumie podoba, to jego estetyka klasycznego horroru. Jeśli szukacie czegoś szybkiego i fajnego, to ten album jest mądrym wyborem.
  9. Taake [NOR] “Kong Vinter” (Black Metal). To żaden sekret, że lubujemy się w porządnym black metalu. Uważamy ten krążek za narastający, gwałtowny i niegrzeczny kąsek black metalu. To jest black to szpiku kości, ale zawiera też pewne wpływy progowe, które ładnie się w to wszystko komponują.
  10. Autism [LTU] “Film Noir” (Post-Metal). Jeszcze jedna kapela litewska godna polecenia. Jako że jesteśmy otwarci na wszystko, co aktualnie dzieje się na scenie, Autism jest przykładem grupy post-metalowej. Niektórzy lubią ten gatunek, inni nie, ale nie można negować, że jest to bardzo popularny kierunek obecnie. Podczas gdy wiele post-metalowych kapel jest nudnych jak flaki z olejem, zaryzykujemy stwierdzenie, że Autism daje radę przekazać mocne pesymistyczne emocje i pulsującą atmosferę poprzez swoją muzykę.

Michał Krupski (Rock N Rolla booking, Freshmag.pl)

  1. King Gizzard and the Lizard WizardFlying Microtonal Banana“. 2017 rok nie był w żaden sposób przełomowy w muzyce. Powstało trochę fajnych płyt, ale patrząc na poprzednie lata jest to niewielka ilość. Wydano oczywiście kilka perełek, które będą słuchane przez nasze wnuki, ale dosłownie kilka. Jedną z nich jest Flying Microtonal Banan.
  2. Major KongBrace For Impact“. Absolutne arcydzieło, które powstało na naszym polskim podwórku. Płyta, która będzie przeze mnie słuchana przez lata. Zawsze liczyłem się z tym, że Major Kong jest dobrą kapelą, ale po tej płycie uważam ich za Mistrzów Polski.
  3. King Gizzard and the Lizard WizardMurder of the Universe“. Australijczycy są absolutnie pojebanym zespołem. Chyba nikt nie ma tak szalonych pomysłów, by w jednym roku wydać pięć albumów! Bardzo ciekawe posunięcie i trzeba przyznać, że marketingowo to dla nich strzał w dziesiątkę. Wszędzie, gdzie się nie pojawią, mają zapełnione sale koncertowe. Zapewne podobnie będzie w Polsce, jeżeli zdecydują się na granie u nas. Do tej pory odmawiali już kilka razy. Może szykuje się jakieś grubsze show? Murder of the Universe jest jedną z płyt, które będą kvltowe w historii tego zespołu.
  4. DopelordChildren Of The Haze“. Dopelordzi koncertowo niszczą system. Jakiego materiału by na  żywo nie grali, zawsze jest to najwyższa półka. Tegoroczna płyta Children Of The Haze brzmi wspaniale zarówno na koncertach, jak i w głośnikach domowych czy samochodowych. Polecam szczególnie na podróże autostradą. Mam nadzieję, że kolejne wydawnictwo będzie na podobnym światowym poziomie.
  5. The StubsLet’s Die“. Są co najmniej dwa powody, dla których ta płyta musi znaleźć się w moim zestawieniu TOP 10 2017. Jednym z nich jest fakt, że to po prostu dobra płyta, tak samo, jak poprzednie tego zespołu. Trzyma poziom i ciężko w sumie powiedzieć, która jest lepsza od innej. To się ceni, jeżeli kapela od samego początku trzyma równy poziom. Drugim powodem jest moment, w którym dana płyta się ukazała, czyli rozpad zespołu. Jest to ostatni album, który powstał pod banderą The Stubs. Mi się to podoba, bo wiem, że nie zdarzy im się nigdy nagrać czegoś chujowego.
  6. PogodnoSokiści chcą miłości“. W mojej ocenie najlepsza polska kapela na żywo. Jeżeli ktoś nie miał okazji ich zobaczyć, to serdecznie polecam. Mimo że klimat ich twórczości jest, powiedzmy, specyficzny, to nikt nie może nawet próbować równać się z ich gigami. Z czego to wynika? Nie wiem. Trzeba to po prostu obadać na żywo i samemu ocenić. Jeśli chodzi o samą płytę Sokiści chcą miłości, to jest ona po prostu dobra. Ostatnie wydawnictwa Pogodno nie były na takim wysokim poziomie, dlatego tym bardziej cieszę się, że mój ulubiony zespół znów wspina się na szczyt.
  7. Dick4DickDick4Dick Is A Woo!Man“. Dawno temu wielbiłem ten zespół, bo ich muza to było coś zupełnie nowego. Na żywo robili totalny rozpiedol. Z czasem, kiedy kolejne osoby zaczęły odchodzić ze składu, kapela zaczęła staczać się muzycznie. Skutkowało to kilkoma płytami pop, w których powstało dosłownie kilka fajnych kawałków. Tegoroczna płyta daje jednak nadzieję, że powracają do korzeni, bo czuć w niej stare dobre Dick4Dick. Śmierdzi tam trochę popem, ale całkiem niezłym.
  8. Queens of the Stone AgeVillains“. Jedna z kapel dzisiejszych czasów, która będzie słuchana za 30 lat. A nie oszukujmy się, tych zespołów nie ma aż tak wiele. Album Villains jest jednym z jedynych, które da się słuchać w polskich rozgłośniach radiowych. Puszczają go wszędzie, od Antyradio, przez Aferę po Rock Radio czy RMF FM. Ale nie mam z tego powodu absolutnie żadnego problemu, wręcz przeciwnie.
  9. The SandalsFuck The World“. Czołówka polskiego punk rocka i Oi! Chłopaki z Poznania wydali kolejną świetną płytę, której można słuchać do znudzenia (jeżeli ktoś oczywiście trawi punk rocka). Brzmi dobrze zarówno na żywo, jak i na płycie. Gorąco zachęcam do zapoznania się z ich twórczością, ponieważ mamy na swoim podwórku nieoszlifowany diament, który jest całkowicie poza komercją, układami muzycznymi czy podziałami politycznymi, które zjadają tą scenę. Tak naprawdę wszystko mają w dupie i po prostu robią swoje.
  10. KadavarRough Times“. Kadavar był zespołem najbardziej wyczekiwanym podczas tegorocznego Red Smoke Fest. Nie słyszałem, by się ktoś zawiódł na ich koncercie. Ja oczywiście należę do tej grupy. Bardzo byłem ciekawy jak wypadnie ich nowa płyta i trzeba przyznać, że pozytywnie mnie zaskoczyli. Rough Times słucha się bardzo przyjemnie. Chętnie wrócę na koncert, by posłuchać tego materiału na żywo.

Jako że dla mnie muzyka to głównie obecność na koncertach, nie byłbym sobą, jakbym nie dodał swojego TOP w tej dziedzinie. Niech nie będzie to TOP 10, a TOP 5 i nie roku lecz jesieni 😉

  1. Tribute to Ramzes w klubie u Bazyla
  2. Yuri Gagarin w Alternativie
  3. AveCaesar w Alternativie
  4. Gogol Bordello w MTP2 (genialny koncert w fatalnym miejscu)
  5. Dopelord i Snake Thursday Pod Minogą.

Maciaka (Into the Abyss Fest)

  1. UlverThe Assassination of Julius Caesar“. Długo nie zastanawiałem się, który album powinien znajdować się na pierwszym miejscu w podsumowaniu roku 2017. Te trzy kwadranse to niesamowita, elektroniczna podróż do zupełnie innego wymiaru.
  2. GodfleshPost Self”. To była najbardziej wyczekiwana przeze mnie pozycja w tym roku. Nie wiedziałem czego się spodziewać. Z jednej strony dobre, lecz nie spełniające moich oczekiwań A World Lit Only by Fire, z drugiej – kapitalne Rise Above JK Flesh. Dziesięć, ciężkich piosenek to bardzo ciekawe wariacje na temat industrialu w ogóle. Drugie miejsce za: ciężar, ambient, sporą dawkę LSD oraz konkretnej maszynerii.
  3. Spectral VoiceEroded Corridors of Unbeing“. Zaraz za Godlfesh. Czekałem na ten album od czasu ukazania się trzeciego demo Amerykanów i nie zawiodłem się, a to tylko dlatego, że to taki rodzaj Śmierć Metalu, który lubię najbardziej i moim zdaniem w kategorii gruzu w tym roku lepiej nie było.
  4. Power TripNightmare Logic“. W jaką szufladkę nie starać by się włożyć Power Trip, to uważam, że w tak klasycznym graniu takich kapel można szukać ze świeczką. Pokochałem Nightmare Logic głównie za kapitalne brzmienie, kopalnie świetnych riffów, wspaniałe wokale oraz wniesienie świeżego powiewu na tak wyeksploatowanym terenie. Moc!
  5. Ufomammut8“. Uwielbiam ten album i wciąż odkrywam na nowo przy kolejnych odsłuchach. Wspaniała, duszna atmosfera, psychodeliczne kompozycje oraz zwalające z nóg brzmienie – obok takiej pozycji nie można przejść obojętnie.
  6. ExcommunionThronosis“. Za gitary kruszące mury, ścinające z nóg zwolnienia i duch Morbid Angel.
  7. Anima Damnata – “Nefarious Seed Grows to Bring Forth Supremacy of the Beast”. Bez żadnych większych wywodów. Z takim impetem, po dziesięcioletniej przerwie wraca niewielu. Jeżeli ktoś twierdzi, że nad chaosem nie można zapanować, to żyje w błędzie.
  8. UrnThe Burning“. To album, który kipi niesamowitą energię i całą masą kapitalnych zagrywek. Polejcie sobie szklankę rumu i dajcie się ponieść pełnym siary dźwiękom, przy których noga sama tupie.
  9. IncantationProfane Nexus“. Jeżeli miałbym wybrać jeden zespół w kategorii: najlepszy album death metalowych weteranów wydany w roku 2017, to bez zastanowienia wskazałbym Incantation. Poznawanie Profane Nexus to nie był lekki proces. Dziś tej płycie nie mogę zarzucić niczego.
  10. Hate ManifestoTo Those Who Glorified Death“. Mimo tego, że ten zajebisty debiut pełen jadu poznałem dopiero pięć miesięcy po jego premierze, to już po pierwszym odsłuchu stwierdziłem: ale kosa. Zdania nie zmieniam. Trzeba mieć ten zespół na uwadze.

Tomasz Masłowski (WiniaryBookings)

  1. Dying FetusWrong One To Fuck With
  2. ExhumedDeath Revenge
  3. Death of LoversThe Acrobat
  4. Trapped Under IceHeatwave
  5. Comeback Kid „Outsider
  6. No WarningTorture Culture
  7. The NationalSleep Well Beast
  8. FreedomNever Had a Choice
  9. CitizenAs You Please
  10. The Black Dahlia MurderNightbringers

Jarosław Niemiec (Massive Music, zespół Saratan)

  1. MyrkurMareridt
  2. EmmureLook at Yourself
  3. SepticFleshCodex Omega
  4. IgorrrSavage Sinusoid
  5. ImmolationAtonement
  6. Morbid AngelKingdoms Disdained
  7. Paradise LostMedusa
  8. Svart CrownAbreaction
  9. Full of HellTrumpeting Ecstasy
  10. Chelsea WolfeHiss Spun

Jędrek Wawrzyniak (Red Smoke Festival)

  1. Kairon; IRSE!Ruination“. Bałem się, że poprzednia płyta jest nie do przeskoczenia, ale nie dość, że poziom „Ruination” jest tak samo wysoki, to lepsza produkcja oraz nowe patenty z synthami czy saksofonem dają nową jakość. Rewelacyjny album.
  2. MonolordRust“. Monolord gruzuje scenę każdą płytą. Nie ma żadnej rewolucji, po prostu kolejna płyta na tym samym – bardzo wysokim poziomie i riffy do zapamiętania po jednym przesłuchaniu.
  3. King Gizzard and the Lizard WizardNonagon Infinity“, “Murder Of The Universe“, “Flying Microtonal Banana“, “Sketches of Brunswick East”. Pięć albumów w rok, bo piąty miał ukazać się jeszcze w ostatnich dniach 2017! Ci goście mimo tony materiału, zrobili to bardzo dobrze, a niektóre single wręcz rewelacyjnie. Maszyna nie do zatrzymania!
  4. Ty SegalTy Segal“. Kolejny przypadek muzyka, który wszystko zmienia w złoto.
  5. UlverAssassination of Julius Caesar“. Klimat! Nie mogę przestać słuchać.
  6. Queens of the Stone AgeVillains“. Oczywiście, że nie jest to konkurencja dla poprzednich albumów, ale są momenty świetne, a live materiał broni się bez dyskusji. 
  7. The Black AngelsDeath Song“. Bardzo zwarty jest ten album, trochę mniej jamowych, psychodelicznych odlotów, więcej konkretnych kompozycji, miejscami hiciorsko. Niesamowite melodie. Zespół nie do pomylenia z innym.
  8. SasquatchManeuvers“. Nie wiem czy ktoś robi to lepiej niż Sasquatch. Stoner rock w czystej postaci na każdej płycie, od początku do końca. I zawsze najwyższy poziom.
  9. ElderReflection of a Floating World“. Bardzo dobry album. Płynie, a czasem wręcz przemyka niezauważonym. „Lore” nie przebije ale pokazuje ciągły rozwój Elder i obiecuje kolejne świetne produkcje.
  10. Colour HazeIn Her Garden“. Bardzo dojrzały album, dojrzałych muzyków. Tu się po prostu wszystko zgadza, melodie są soczyste i zwiewne, brzmienie gitary wypełnia niesamowicie całość i prowadzi każdy utwór. Po prostu rewelacyjny album.

W kraju: Dopelord i Major Kong rulez!


Paweł Zwoliński (Deerhunter Booking)

Będzie mało metalu, ale dużo kvltu. Nie przesłuchałem w tym roku niektórych ważnych pozycji, więc należy ten ranking traktować z przymrużeniem oka. Ale wszystkiego przecież się nie da przesłuchać.

  1. UlverThe Assassination of Julius Caesar“. Odkąd pierwszy raz usłyszałem ten album, wiedziałem, że to moje Top1. Nie myliłem się. Żaden album nie zrobił mi tyle, co nowe wydawnictwo Garma i spółki.
  2. Carbon Based LifeformsDerelicts“. Być może najdojrzalszy album szwedzkiego duetu. Kto nie zna, proponuję sobie założyć słuchawki i uważnie przesłuchać ten krążek.
  3. William BasinskiA Shadow in Time“. Utwór poświęcony pamięci Davida Bowie. Nic więcej nie dodam.
  4. Forest Swords “Compassion“. Bardzo wysublimowany
  5. The Black AngelsDeath Song“. Ten zespół przez wiele lat był przeze mnie niedoceniany. Po tym albumie zaczynam się “uczyć w Czarne Anioły”
  6. Max RichterThree Worlds: Music From Woolf Works“. Muzyka filmowa Richtera od dawna znajduje się w kręgu moich eksploracji muzycznych. Ten soundtrack polubiłem ostatnimi czasy szczególnie.
  7. So Slow3T“. Polska płyta roku moim skromnym zdaniem. A jeszcze bardziej robi wrażenie, gdy się tego materiału słucha na żywo
  8. SlowdiveSlowdive“. Rozczarowanie, a zarazem znakomity album, po prawie 20-letniej nieobecności zespołu. Kilka utworów zdążyłem naprawdę pokochać.
  9. DopelordChildren of the Haze“. Ile ja tej płyty w tym roku słuchałem? Dużo. Najlepszy album w dyskografii Dopelord.
  10. RoskMiasma“. I na koniec kolejny polski akcent. Bardzo ambitny debiut młodych i zdolnych muzyków. W nurcie tak zwanego post-metalu dawno nie słyszałem tak fajnie podanego materiału.

Specjalne wyróżnienie: LCD Soundsystem “American Dream”.


Marek Sławiński (Festiwal Uwolnić Muzykę)

  1. In Twilight’s Embrace – „Vanitas” – Płyta od której ciężko mi się uwolnić od momentu premiery. Płyta krótka, ale treściwa, a numery takie jak „As Future Evaporates” czy „Trembling” rozwalają. Dla mnie zdecydowanie płyta nr 1.
  2. Satyricon – „Deep calleth upon Deep” – Po prostu kolejna płyta Norwegów, której chce się słuchać. Nic dodać, nic ująć.
  3. Me and That Man – „Songs of Love and Death” – czyli inne oblicze Nergala. Płyta niemetalowa, która zawładnęła mną na długi czas. Świetne, soczyste, blues-rockowe granie z mrocznym klimatem.
  4. Blaze of Perdition – „Conscious Darkness” – Album, którego słucham od niedawna. Może gdybym znał go wcześniej znalazłby się wyżej. Płyta klasa! Potrafi zainteresować od samego początku. To dowód na to – jaką mamy w Polsce mocną black metalową scenę. 
  5. Mord’a Stigmata – „Hope” – Totalna mieszanka różnych gatunków, która wyszła im na duży plus. Słychać tu wpływy zimnofalowe , black czy post-metal, do tego wszystko doskonale zagrane. Fajnie, że mamy w naszym kraju takie kapele.
  6. Ulver – „Assassination of Julius Caesar” Po prostu fajnie się tego słucha. Co wynika też z mojej dawnej miłości do pewnego brytyjskiego zespołu na literę D.
  7. Moonspell – „1755” – Tak jak w przypadku Paradisów, zespół do którego mam słabość. Zaraziła mnie nimi moja Żona i od tego momentu gdy tylko coś wydają to z chęcią słucham.
  8. Decapitated – „Anticult” – Nie jest to moja ulubiona szuflada jeżeli chodzi o metal, ale płyta zacna, zdecydowanie warto posłuchać, w końcu czołówka polskiego metalu.
  9. Controlled Collapse – „ [Post – Traumatic.Stress.Disorder]” – No w końcu dobry polski industrial w naszym kraju. Po paru płytach w klimatach dark electro na tej płycie pojawiła się gitara, co wyszło im na duuuży plus. Polecam wszystkim fanom mieszania ciężkiego grania z elektroniką.
  10. Paradise Lost – „Medusa” – Bo mam do nich słabość od lat i choć nie jest to płyta na miarę „Icon” czy „Draconian Times”, to z chęcią jej słuchałem.
Piotr

Piotr

Głównodowodzący KVLTowi, fan undergroundu oraz maniakalny zbieracz płyt CD.
Piotr

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , .