Vulcano udostępnił w całości do odsłuchu nowy album Stone Orange. Krążek ukazał się pod skrzydłami wytwórni płytowej Emanzipation Productions. Materiał wyprodukowano w O Beco Estúdios. Mastering wykonano w Angioni Studios.
Kilka słów o albumie:
W „Stone Orange” Vulcano powraca do swojego czteroletniego oddania metalowi. Thrash, speed i oldschoolowa fuzja black metalu doskonale i naturalnie przepływają przez całą płytę, gwarantując słuchaczowi mimowolne ruchy głową.
Sekcje rytmiczne i tempo, czasami złożone, czasami subtelne, świadczą o własnym stylu Vulcano. Z jednej strony sama intensywność, szybkość i okrucieństwo; z drugiej strony złożoność, uczucie, a nawet flirt z pomysłowością – a przede wszystkim wielkie poczucie uczciwości we wszystkim, co robią. Kiedy trzeba zdeptać sekcje rytmiczne, brazylijska piątka nie boi się tego zrobić – i jest to być może jedna z cech swobody komponowania lat 80., które najbardziej pozostają w esencji Vulcano.
Wyprodukowany przez Zhemę i Ivana Pellicciottiego w O Beco Estúdios i zmasterowany przez Marco Angioniego w Angioni Studios, „Stone Orange” to podróż do różnych rytmów, jednego ze znaków rozpoznawczych Vulcano, swobodnie poruszającego się między tradycyjnym heavy metalem a najbardziej ekstremalnym death/black metalem. działa zadziwiająco dobrze.
Tematyka albumu oscyluje pomiędzy niejasnym hermetyzmem a frazesem, gdzie subiektywny język i sugestywna moc słów jest równie ważna, jak ich rzeczywiste znaczenie. Gitarzysta i założyciel zespołu Zhema Rodero ma wyjątkową umiejętność dostarczania krótkich zdań, które doskonale przekazują przekaz.
Stone Orange zbliża atmosferę wczesnych lat 80. do okresu dojrzewania zespołu bez nudy i choroby morskiej, deklaruje Zhema. To naprawdę burza wspólnych riffów ułożonych w genialny sposób, stwierdza Zhema.
Vulcano to zespół, którego na razie nie trzeba przedstawiać żadnemu fanowi metalu. Dość powiedzieć, że spotkali się w środku burzliwego zamieszania społeczno-gospodarczego w Brazylii w 1982 roku w mieście Santos. Jest to więc 40-letnia kariera, 13 albumów studyjnych, cztery nagrania koncertowe i dwie 7-calowe EP-ki, których po prostu nie da się podsumować w kilku linijkach.
Byli pionierami w Brazylii, a nawet w całej Ameryce Południowej, dając najbardziej ekstremalny metalowy krok dla zespołów, które pojawiły się po nich i nadal się formują. Ich znaczenie to także kapitał w tworzeniu norweskiej drugiej fali black metalu, której kilku kluczowych członków wymienia Brazylijczyków jako bezpośredni wpływ.
„Stone Orange” to 19. całkowite wydawnictwo Vulcano w ich karierze. Ile zespołów może osiągnąć ten poziom i nadal być tak aktualnymi jak dzisiejsi brazylijscy ekstremiści?
Tracklista:
01. Metal Seeds
02. Putrid Angels Ritual
03. Tear Gas
04. Keep Mind
05. A Night in a Metal Gig
06. 7 Seconds in Hell
07. Stone Orange
08. Trigger of Violence
09. Night Terror with Satan
10. Rebels from 80s
11. Ship of Dead
12. The Altar of Defiance
13. Witches Don’t Lie
14. Lives Moves Toward Death
15. 418
16. Vulcano Will Live Forever

- Streaming nowej płyty australijskiego XENOBIOTIC - 3 marca 2026
- Nowe video NECROFIER - 3 marca 2026
- Mongolski THE HU na dwóch koncertach w Polsce - 3 marca 2026
Tagi: Emanzipation Productions, nowy album, Stone Orange, streaming, Vulcano.






