1349 – “The Infernal Pathway” (2019)

Wraz z premierą Massive Cauldron of Chaos Norwegowie z 1349 wysoko podnieśli poprzeczkę swojemu następnemu albumowi. Zespół ciągle jest w doskonałej formie, więc podołał zadaniu, wydając The Infernal Pathway. Jest to jednocześnie pierwszy album, jaki ukazał się po dołączeniu formacji do Season of Mist.

Podróż przez The Infernal Pathway rozpoczyna się wraz z Abyssos Antithesis. Zarysowany pierwszymi dynamicznymi riffami krajobraz dźwięku rozrasta się w tempie, które 1349 wypracowali niemal do mistrzostwa.
Po tak mocnym wstępie skandynawska ekipa nie pozwala zapomnieć, że rozpętanie muzycznego piekła nie jest dla nich wyczynem, a na monotonię i nadmiernie przeciąganie utworu po prostu nie ma miejsca w twórczości 1349. Norweska horda gna naprzód, nie biorąc jeńców, czego następstwem jest kolejna ścieżka albumu Through the Eyes of Stone. Chwytliwy, zaciekły riff toruje drogę obłędnie szybkiej perkusji, do której wkrótce dołącza ostry, przeszywający wokal.
Singlowe Striding the Chasm jest kolejnym fantastycznym przykładem piekielnej mocy i ciężaru właściwego materiałowi 1349. Zespołowi nie można odmówić zdolności w umiejętnym tworzeniu efektu gęstej ściany dźwięku, jednak kapela nie stawia jedynie na szybkość. Norwegowie zadbali bowiem o udane przejścia ze wspomnianego nagromadzenia dźwięków do wwiercających się w głowę i na długo tam pozostających motywów.
Chociaż 1349 sięgają po takie rozwiązania od wielu lat, to nie ma co ukrywać, że w wykonaniu norweskiego zespołu ten zabieg najzwyczajniej w świecie się sprawdza. Ze zróżnicowanym tempem zespół radzi sobie doskonale. Od czasu do czasu Skandynawowie sięgają po prostsze, ale równie efektowne motywy, jak melancholijne wprowadzenie, z jakim mamy do czynienia na Towers Upon Towers. Niepokojące, jakby skradające się riffy rozpoczynające utwór stopniowo przekształcają się w intensywne, miażdżące dźwięki, do których dołącza ultraszybka perkusja. Zespół potrafi w końcu po mistrzowsku połączyć umiejętnie budowane napięcie z konkretną black metalową młócką.
Jak większość wydawnictw 1349, The Infernal Pathway nie należy do najdłuższych i już po niecałych 45 minutach żegnają nas ostatnie dźwięki wygrywane przez niezmordowaną ekipę. Wtedy pozostaje tylko jedno – odpalić tak dobrą płytę od początku.

1349 sieją spustoszenie niczym czarna śmierć, od której zespół zaczerpnął swoją nazwę. The Infernal Pathway należy do chwytliwych albumów, ale nie brakuje na nim gnającej naprzód agresji, kawałków mających wielki potencjał na podkręcanie koncertowej atmosfery, a wreszcie wściekłości ziejącej od muzyki jak siarka.

Ocena: 8,5/10

Tagi: , , , , , , .