Anima “Sound of Indifference” (2016)

31 października światło dzienne ujrzała płyta Sound of Indifference włoskiego duetu dsbm, tworzonego przez Massimo Castri oraz Giovanniego Grimaldi. Wydaniem zajęła się opolska wytwórnia Via Nocturna.
Okładka płyty utrzymana jest w tonacjach szarości, bardzo zbliżona do wydawnictwa Aenigmatic Journey z 2013r. Przedstawia “drzewny” tunel zamykający się nad torami kolejowymi biegnącymi wraz ze wzrokiem widza.
Od pierwszego utworu przenosimy się w surowe, obce i zimne przestrzenie kolejowych bocznic, by w dalszej części wrażenie odizolowania się pogłębiło. Jak jesienny marznący deszcz okrywa nas atmosferą melancholii, porywa w najciemniejsze zakątki. Wszystko spójnie zebrane w całość, naprzemiennie wzbudzaną niesamowitą energią, by za chwilę uspokoić nas i zobojętnić.
Pierwsze skojarzenie po przesłuchaniu płyty to spotkanie potwora z bagien ze zwiewną nimfą, a powodem tego jest zapadający w pamięci, specyficzny charkot, tak odmienny od typowych dla tego gatunku jęków rodem ze szpitala psychiatrycznego, jednak znakomicie oddający poczucie beznadziei i rozpaczy. Muzyka zakomponowana raczej ciekawie, po spokojnych, gitarowych wstępach nastepuje istny kataklizm, jak dzieje się w przypadku tytułowego Sound of Indifference oraz Years of Suffering. I właśnie do tego ostatniego znalazłam podobieństwo w utworze Ulverytternes Kamp ze splitu Ulver/Mysticum. Pomimo że wypluwane słowa nijak nie dały się rozszyfrować, to ich dźwięk kołysał się w mojej głowie jeszcze jakiś czas po przesłuchaniu płyty.
W przeciwieństwie do muzyki, która osobno brzmi bardzo przyjemnie, zastrzeżenia mam do wokalu, który w miarę słuchania działa coraz bardziej drażniąco. Dla fanów takiego grania pozycja może okazać się bardzo interesująca.

Ocena: 8/10

Tagi: , , , , , , , , .