Anything You Want – “…And Other Traumatic Events” (2016)

Scena blackowa w Polsce rozwija się w najlepsze, jedne kapele zapisują się w pamięci na długo, kolejne zaś nie wyróżniają się niczym szczególnym, i właśnie do takiej grupy zaliczyłbym poznańską formację Anything You Want. Projekt, który 30 października 2016 r wydał swój debiutancki materiał, nagrany w studio Left Hand Sounds, ma jeszcze długą drogę do przebycia.

Na materiał trwający nieco ponad 30 minut składa się 5 utworów, od 3 do 9 minut każdy. Otwierający płytę “The Event“, to prawie 4 minutowe spokojne, instrumentalne intro. Co zabolało mnie już od samego początku, to niestety sztucznie brzmiąca perkusja. Następny numer “Rote Learner“, to trwająca blisko 7 minut kompozycja, która rozpoczyna się bardzo energetycznie, tylko po to, żeby później spaść z tonu. Na uwagę zasługuje na pewno wokal, który zarówno tutaj, jak i na reszcie albumu wydaje się “wychodzić przed szereg”, co dodaje ciekawego klimatu płycie. Trzeci “The Stride” w zasadzie nie różni się za bardzo od poprzedniego, mamy tu również bardzo stonowane tempo, dużo wysoko brzmiących gitar, generalnie rzecz ujmując – bez szału. Kolejny “Elsewhere” to 5-minutowy instrumental, osadzony w nieco bardziej pogodnym klimacie. Słychać w nim gitary, które bardziej kojarzyć się mogą z post-rockiem typu Tides from Nebula niż z post-black metalem.
Piąty numer “Inheritance” to najdłuższa kompozycja na płycie. Od samego początku słychać bardzo wyraźny pazur, perkusja na początku nadaje iście punkowego klimatu, następnie zwalnia by później uspokoić cały utwór. Wyróżnia się tutaj końcówka utworu, na początku jest to czysty black metal, który później przekształca się w bardziej post-metalowe połamańce.

Mając na uwadze, że jest to dopiero debiut, można mieć nadzieję, że będzie już tylko lepiej. …And Other Traumatic Events to poprawnie zagrany post-black, jednakże nie wyróżnia się niczym, co pozwoli zapamiętać ten album na dłużej. Do całości na pewno zraża ogromna ściana wysokich dźwięków, które czasami mieszają się ze sobą w taki sposób, że nie da się niczego wyłapać. Za dużo kombinowania, za mało black metalu.

Ocena: 6/10
z wielkim kredytem zaufania na przyszłość

Autorem jest Karol Mreła.

Piotr

Piotr

Głównodowodzący KVLTowi, fan undergroundu oraz maniakalny zbieracz płyt CD.
Piotr

Latest posts by Piotr (see all)

Tagi: , , , , , , , .