Armory – “The Search” (2018)

Armory to szwedzki zespół, który hołduje klasycznej szkole grania speed metalu. Po dwóch demach i debiutanckiej płycie, muzycy prezentują słuchaczom album The Search. To rzecz rozciągnięta pomiędzy dźwiękami kojarzącymi się z co bardziej garażowymi zespołami spod znaku NWOBHM (Polymorphic Intruders) a thrashowym łupnięciem (Hyperion). Zespół rzeczywiście nie przejmuje się tym, co modne, ale stara się nawiązywać do kanonów lat 80.

Ale ich propozycja wyróżnia się także za sprawą tekstów i oprawy, bo płyta The Search zabierze Was w kosmiczną podróż do odległych galaktyk. Tylko trzeba pamiętać, że ta metalowa rakieta, to nie klimatyzowany krążownik wycieczkowy pierwszej klasy, a nieco rozklekotany, hałaśliwy, utytłany olejem międzyplanetarny wehikuł. I żeby nie było wątpliwości to oczywiście komplement: szorstko, bez słodzenia, z nerwem, z pazurem – czyli tak, jak być powinno!

Kapela po prostu zapieprza – że zacytuję Stanisława Lema: „fotonowym ciągiem” – napędzając swój muzyczny statek szybkimi, gitarowymi przebieżkami palców po gryfach gitar. Na marginesie, to mrugnięcie okiem w kierunku naszego najsłynniejszego autora sci-fi nie jest bezpodstawne, zwłaszcza że muzycy oddali hołd jego wyobraźni w tekście The Twin Suns of Solaris. Nie czytelność, nie doskonała produkcja jest tutaj najważniejsza, tylko surowa energia. Traci na tym być może wyrazistość i z jedenastu kawałków trudno wyłapać jakiś powalający riff, ale fani speed metalu nie będą z tego powodu płakać. Sprawnie pracuje tutaj sekcja, a gitary przyjemnie galopują, od czasu do czasu przemycając nawet szczyptę melodii w partiach solowych (Heavy Metal Impact).

Z rzadka zespół zaskakuje jakimś nieszablonowym rozwiązaniem, ale jednak stara się, by nie było całkiem jednostajnie. Przykładem może być choćby instrumentalny, nastrojowy (szkoda, że tak króciutki) kawałek Star Voyage. Ale i w kanonadzie speedmetalowych dźwięków udaje się zaprezentować różne patenty i zagrywki (Polymorphic Intruders czy Rise Above). Oprócz udanych solówek na gitarze, odzywają się nieśmiało w niektórych kawałkach analogowe, elektroniczne wtręty rodem ze starych filmów sci-fi, co dodaje całości kosmicznego sznytu. Dodam tylko, że szwedzki język w Utomjordisk dominans (reszta kawałków jest po angielsku) wypada równie egzotycznie dla słuchacza spoza Skandynawii, co klingoński, a zatem jak najbardziej w klimacie płyty.

Szanujecie zadziorny styl lat 80.? Wolicie stare, dobre patenty, zamiast poszukiwania po omacku nowatorskich rozwiązań? Interesuje Was tematyka osnuta wokół wątków kosmicznych batalii i eksploracji przestrzeni międzygwiezdnej? Jeśli tak, to Armory nagrało płytę, która zapewne przypadnie Wam do gustu.

ocena: 7/10

Oficjalna strona zespołu na Facebooku

Paweł Lach

Paweł Lach

Od dłuższego czasu pisuje o muzyce (i nie tylko) dla różnych portali. Nie słucha latynoskiego folkloru, a poza tym jest w stanie popróbować wszystkiego.

http://lach.kf-oswiecim.net/
Paweł Lach

Latest posts by Paweł Lach (see all)

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , .