Astarium – „Drum – Ghoul” (2017)

Drum – Ghoul to szósty album rosyjskiego projektu Astarium. Słyszeliście w ogóle o takim zespole? Nie? No to siadajcie i posłuchajcie. Gwarantuję, że nie będzie czego żałować.

Patrząc na okładkę albumu, można się nieco skonfundować, gdyż utworów na płycie jest zaledwie cztery. Jednak ponad trzy kwadranse muzyki to już ilość, która może zadowolić.

Na początek zespół zapoznaje słuchacza ze swoim stylem przy pomocy utworu Hill of Scape – Gallows. Ten najdłuższy na płycie numer serwuje potężną dawkę nieprędkich klawiszy w klimacie horroru z lat dziewięćdziesiątych, suto okraszonego powolnym trupim growlem, perkusyjnym podkładem (specjalnie użyłem tego słowa, gdyż linia tego instrumentu ma za zadanie raczej narzucić niezbyt nachalnie tempo gry niż powalać wirtuozerią) i odgłosami wiejącego od czasu do czasu wiatru (a jakże). Całość tworzy jednak dość ciekawy klimat i pomimo swojej długości i tempa utwór nie nuży. Dread Asylum jest utrzymany w klimacie swojego poprzednika, tylko tempo jest jakby dwa razy szybsze. I dotyczy to zarówno partii gitarowych, jak i rytmicznych, i tylko klawisze niewzruszenie odgrywają swoją kościelno-horrorową arię. Natomiast wokal, miejscami trupio grindcore’owy a miejscami blackowy, opowiada swoją historię. To zdecydowanie lepsza część płyty. Utwór numer trzy zaczyna się klimatycznie i z odgłosami z przemokniętych lochów. Taki Dark Dungeon Music, tyle że z XXI wieku. Uwagę przykuwa przyjemnie hipnotyzujący długi wstęp do części utworu bliźniaczo podobnej do kawałka numer dwa. Album zamyka numer o dźwięcznej nazwie Pernicious Elixir, drugi najdłuższy na płycie. I w tempie i koncepcji podobny raczej do Hill of Scape – Gallows niż do Dread Asylum czy Hospitality of Demon. Miarowy, powolny i transowy. Z odgłosami jakiegoś trzaskającego pośród lasów ogniska (na moje ucho i wyobrażenie).

Reasumując, album może i nie porywa, ale z pewnością ma ciekawy i spójny klimat. Polecam zwłaszcza miłośnikom Dark Dungeonowego Mortiisa czy zwolennikom melodii niespiesznych, ale w jasno określonym klimacie katakumb, w których niechybnie spotkamy śpiącego wampira.

Ocena 7,5/10,0.

 

Latest posts by Maciek Masta (see all)

Tagi: , , , , , , , , , .