Atomck – “Whitewashed” (2014)

Jestem chyba jedyną osobą w redakcji Kvlt, która ma szczęście (bądź fetysz) porywać się na sprawdzanie i opisywanie wytworów podobnych do tego. Whitewashed to EPka wydana na pięknej siedmiocalówce. Domyślacie się zapewne, że jako taka nie może trwać zbyt długo. I faktycznie, zawiera ona sześć utworów i trwa mniej więcej sześć-siedem minut. Jak zazwyczaj w przypadku moich tekstów w tej tematyce, za obarczenie mnie oraz puszczenie tego w świat odpowiada WOOAAARGH. A także kilka innych wytwórni, wymienionych w tagach.

Że Atomck gra grindcore, widać już po okładce i foncie na niej zastosowanym. Nie jest to grindcore standardowy, nie jest też grindcore łatwy w odbiorze. Mi na ten przykład niespecjalnie pasuje, choć nie mogę zaprzeczyć, że jest to muzyka ciekawa i niestandardowa. Tak więc zdarzają się tu czasem punkowe rytmy, jak chociażby w Pulled Apart by Horseflies, choć w ogromnej wielkości jest to bardziej dziwadło niż punk. Zdarzają się ładne, bardzo interesująco połamane riffy (The One About Thather), zdarzy się też trochę blastów. Tym, czym w Atomck jest najlepszym jest jednak atmosfera. Bo oni grają bardzo niepokojąco. Obrzydliwie, a jednak w pewien sposób przyciągająco. Pillar of Stench jest równie wstrętny jak jego tytuł, a Doubledipshit brzmi jak psychozowy bad trip. Efekt ten potęgowany jest przede wszystkim przez wokalistę. Nie powiem, vox wkurza mnie niepomiernie. Nie powiem, jest głównym czynnikiem, który mnie odrzuca. Jednak to właśnie wokal dorzuca tu największy grosik do atmosfery zaszczucia. Bez tego Whitewashed nie brzmiałoby w ten intrygująco chory sposób.

Produkcja jest dość widocznie spod znaku DIY. Brzmienie jest raczej średnie, do tego płaskie i puste. Mogłoby bardzo ładnie dodawać mocy materiałowi, czego nie robi. Na szczęście mocy tej przynajmniej nie odbiera. Podobnie Zrób-To-Samowe jest wydanie, choć to stylizacja a nie stan faktyczny. Znaczy się, jest dobrze.

Skończyć muszę stwierdzeniem: albo Atomck kochasz albo nienawidzisz. Na pewno nie będziesz wobec nich obojętny. Mnie te dźwięki dużo bardziej irytują niż intrygują, dlatego ocena jest jaka jest. Nie można jednak chłopakom odmówić pomysłu na muzykę. Sprawdź koniecznie, jeżeli lubisz grindcore’owe eksperymenty.

Ocena: 4/10

Kapitan Bajeczny
Latest posts by Kapitan Bajeczny (see all)

Tagi: , , , , , , , , , , , , , .