AVE – “AVE” (2016)

Tymon Tymański w wywiadzie dla Teraz Rocka mówił niedawno o tym, że nasi rodacy nie mają w sobie humorystycznego podejścia do muzyki i wybierają zwykle gatunki “heroiczne”. Nie po drodze nam z Frankiem Zappą i jego dziedzictwem. Cenimy produkcje bardziej “na serio” (dotyczy to nie tylko rocka, ale też hip-hopu chociażby), a jeśli pojawiają się jakieś kapele o satyrycznym zacięciu, to często podchodzimy do ich twórczości nieufnie lub jak do niegroźnej ciekawostki – ot, przyjechał do miasta cyrk na kółkach, to zerkniemy.

Powiedzieć, że inowrocławski AVE stoi po stronie humoru i żartu, byłoby w połowie tylko prawdziwe, bo znaleźć możemy na debiutanckim albumie grupy także utwory dość bezwzględnie piętnujące nasze przywary i skomplikowany, często pełen zła, obraz rzeczywistości. Zwłaszcza finał nie jest tutaj wesoły. Zdeptać koronę z pomocą mocnego gitarowego riffu rozlicza się z fałszywymi autorytetami rządzącymi naszą rzeczywistością. Miasto śpi zaś, zwodniczo liryczne, podane jest z jakimś niespokojnym, podskórnym nerwem, wyliczając jednocześnie w tekście wszystkie te problemy współczesności, które odbierają nam spokojny sen.

Muzycznie płyta rozpościera się pomiędzy riffowym, rockowym, ale podanymi z luzem, uderzeniem gitar, a bujającą pulsacją sekcji. Humor – często gorzki – pojawia się tutaj nie tylko w warstwie tekstowej. Otwierający płytę utwór London Blues nie potrzebuje słów, by wywołać uśmiech – całość brzmi, jakby Novi Singers po wzięciu „kwasu” i zmieszaniu z alkoholem, postanowili zrobić sobie małą wokalną improwizację, mieszając free jazz, swing i elektroniczne zabawy. Dobre, proste, czytelne, ale nośne rockandrollowe riffy dodają płycie dynamiki. Przykładem tego Skalpel (naśmiewający się z kultu sztucznego piękna), Wodze fantazji albo Ucieczka. W Credo słychać funkowe brzmienia przywodzące na myśl Red Hot Chilli Peppers. W Eugenice znajdziemy nowofalową pulsację basu i dźwięk saksofonu. Piosenka Wszystko to co czujesz łączy spokojny wstęp z mocnym riffem i intrygującym solem akustycznej gitary. W Manekinach odzywa się duch hard rocka lat 70-tych. Każdy z nas pozwoli nam “rozpłynąć” się w dźwiękowym sosie, ale i ożywi ewidentnie rockowym refrenem.

Słychać, że panowie ograli się już w innych zespołach i wiedzą jak z prostych klocków zbudować coś ciekawego. Część tekstów trafnie, czasem wprost, innym razem nieco bardziej metaforycznie, dotyka różnych bolączek naszej codzienności. A poczucie humoru jest zawsze sprawą bardzo indywidualną i jedni „łykną” taki przekaz, drudzy nie. Zawsze wypada po prostu sprawdzić, do której grupy się należy.

Ocena: 7,5/10

Oficjalne strona AVE na Facebooku

Paweł Lach

Paweł Lach

Od dłuższego czasu pisuje o muzyce (i nie tylko) dla różnych portali. Nie słucha latynoskiego folkloru, a poza tym jest w stanie popróbować wszystkiego.

http://lach.kf-oswiecim.net/
Paweł Lach

Tagi: , , , , , , , , , .