Bast – “Spectres” (2014)

Choć na horyzoncie prześwituje już kolejny krążek Brytyjczyków, w tej recenzji cofnę się do ich debiutu. Premiera Spectres odbyła się w 2014 roku i jest to kolejna udana płyta ze stajni Burning World Records. Choć formacja istnieje już 10 lat na scenie, jej dorobek w dyskografii jest naprawdę skromny.

Skromny, ale z bardzo dużym potencjałem. Wielobarwne muzycznie kompozycje zawarte na Spectres prowadzą nas w rejony sludge/doom, post black metalu, a także nieco w kierunku stonera oraz ambientu. Mieszanka być może delikatnie wybuchowa, aczkolwiek zmiksowana w proporcjach idealnych. Z jednej strony brzmienie wydaje się oczywiste, z drugiej zaś co rusz zaskakuje ciekawymi rozwiązaniami.

In the Beginning po krótkim i niepozornym, ale za to bardzo klimatycznym wstępie, raczy nas potężnymi oraz galopującymi blastami, zimnymi niczym klimat północy. Instrumentarium opatrzone jest wybornym wokalem z pogranicza screamu/growlu. Sama końcówka zaś przenosi już słuchacza w nastrój kolejnego kawałka Denizens. Ten z kolei utrzymany w o wiele wolniejszym tempie od poprzednika, wypełniony po brzegi charczącymi, nisko strojonymi gitarowymi riffami, jest bardzo mocno zakorzeniony w sludge’owej stylistyce.

Kolejna kompozycja tytułowa na albumie, pomimo swojej agresji i porywczości, zdecydowanie podszyta jest stonerowym sznytem gitar. Nadaje to w pewien sposób nieco przebojowości, a jednocześnie kawałek nie traci przy tym na swojej mocy. Naprawdę chylę czoła przed udanym połączeniem z pozoru tak różnych klimatów w jednym numerze.

Moim faworytem pozostaje jednak Psychonauts, który w swej instrumentalnej formie zawiera tak wiele niepokojących emocji. Leniwie rozciągnięte i przesterowane brzmienie gitar opatrzone ambientową otoczką dźwiękową robi piorunujące wrażenie. Mniej więcej w połowie na dalszym planie wysuwa się perkusja, jednakże zdecydowanie pozostaje przytłumiona przez pozostałe instrumenty. Muzycy stopniowo budują napięcie, aby na koniec urzec przejmującą gitarową solówką. 

Spectres pomimo tak wielu różnorodnych połączeń stylistycznych, stanowi jedną spójną całość. Każdy z utworów ma swój niepowtarzalny charakter, co potęguje ciekawość słuchacza i sprawia, że chce się sięgać po album jeszcze, jeszcze i jeszcze. Wszystko po to, aby odkrywać coraz to nowe niuanse. Dodatkowo twórczość Bast wprowadza w niesamowity trans. Debiutem muzycy postawili sobie poprzeczkę naprawdę wysoko. Oby tylko na nadchodzącym długograju utrzymali wypracowany na Spectres poziom.

Ocena: 9/10

Marta (Kometa)

Marta (Kometa)

Chwalę i krytykuję płyty, piszę koncertowe opowieści.
Marta (Kometa)

Latest posts by Marta (Kometa) (see all)

Tagi: , , , , , , , .