Black Ceremonial Kult / Genocide Beast – “Demo XXIV / Demo XXV” (2016)

Splity to tradycja metalowego podziemia, która zacieśnia współpracę przy tyglu piekielnych dźwięków. Tym razem do kolaboracji doszło na linii obu Ameryk. Dwie death/black metalowe kapele, lubujące się w dźwiękach złożonych na ołtarzu chaosowi, zbudowały muzyczny i satanistyczny pomost pomiędzy i USA i Chile. Dodajmy, że propozycje Black Ceremonial Kult i Genocide Beast świetnie się uzupełniają, bo obrana stylistyka, pewien koncepcyjny zamysł i studyjna, programowa niechlujność, sprawiają, że przenosimy się do tego samego, głębokiego kręgu piekieł. Demo XXIV i Demo XXV można traktować zatem, jako dwa rozdziały tej samej, bluźnierczej księgi.
Miłośnicy selektywnych, czystych brzmień i melodyki, mogą się czuć obrażeni, dlatego ich już na początek wypada ostrzec – trzymajcie się od tych dźwięków z daleka, gotowe jeszcze wywołać obłęd w waszych poukładanych umysłach.

Black Ceremonial Kult, hołdując hałasowi i zniszczeniu, ubarwiają swą propozycję szczyptą czarnej magii. Utwory takie jak N.O.X czy Lucifer Rising, a także trzyczęściowa suita J.V., to ściana mocnych, złowieszczych dźwięków, ale jednocześnie podanych w sposób, który nie pozwala wątpić w talent przywoływania dusznej atmosfery. Intra wprowadzają tutaj trochę oddechu i są jak okna w świątyni zła, z których widać malowniczy i złowrogi pejzaż przedsionka piekieł. Zresztą ich tytuły doskonale opisują muzyczną zawartość, na wpół dark ambientową, na wpół szaleńczą: Ritual Under the Magick Night, Occult and Magick Ceremonial, The Psalms of the Antichrist.

Genocide Beast nie wyłamuje się z konceptu zarysowanego na demie poprzedników, tylko dokłada swoją garść węgla do piekielnego pieca. Klimatyczne, złowrogie intro wprowadza w centrum rytuału, którego kolejne części przywołują ścianę deathowo/blackowych dźwięków, coraz bardziej chaotycznych (Eradication of the Christian Dogma). Konkretne gitarowe mięcho – nieco nadgniłe i pokryte grubą warstwą pleśni – przypadnie do gustu wytrawnym penetratorom piekielnych knajpek, w których Magda Gessler, jeszcze przed przystąpieniem do rewolucji, mogłaby zostać pożarta żywcem. W tym chaosie nieco bardziej klasycznie brzmi początek An Oblivious Journey czy riff w The Ravenous Beast; nie zabrakło też miejsca na krótkie solo w Eternal Sacrilege. Ale to bynajmniej nie są oznaki jakiegoś komercyjnego kompromisu.

Śmiało zatem, odpoczywając od smogowego powietrza, które dręczy zwłaszcza południe Polski, sztachnijcie się wyziewami siarki i chorej wyobraźni Black Ceremonial Kult i Genocide Beast. To propozycja, która nie zalicza się do mainstreamu, nawet tego black i death metalowego. A jeśli moglibyśmy tym dwóm demom zarzucić pewne braki, to jednak szczerość i bezkompromisowość przekazu wydaje się tutaj najważniejsze.

Ocena: 8/10

Strony zespołów na Facebooku: Genocide Beast i Black Ceremonial Kult

 

Paweł Lach

Paweł Lach

Od dłuższego czasu pisuje o muzyce (i nie tylko) dla różnych portali. Nie słucha latynoskiego folkloru, a poza tym jest w stanie popróbować wszystkiego.

http://lach.kf-oswiecim.net/
Paweł Lach

Tagi: , , , , , , , , .