Brzask – “Brzask” (2020)

Brzask to nowinka w polskim światku czarnego i czarciego metalu. Nic więc dziwnego, że zacząłem kopać po internecie w poszukiwaniu informacji o tym projekcie. Dokopałem się zaledwie do jednej recenzji, która wiele nie pomogła, tym bardziej że już grafika była zagwozdką.

Zaczynając więc od tego faktu, okładka przedstawia całkiem zgrabnie obserwatorium i kościółek stojące na szczycie Śnieżki – najwyższego szczytu Karkonoszy. I nic w tym specjalnie dziwnego, gdyż z tamtych właśnie rejonów pochodzi kapela. Swoją muzykę natomiast autorzy Brzasku nazywają True Sudetian Black Metal.

Nie wiem, jak się ma niniejsza EPka (wydana nakładem własnym) do innych kapel grających ów wymyślnie nazwany gatunek, ale niezbyt mi to przeszkadza. Na płytce znalazły się trzy kompozycje (plus intro), trwające łącznie nieco ponad kwadrans. Czyli że ilość materiału dupy nie urywa.

A co z jakością? Muzyka jest przede wszystkim nagrana „w starym stylu”. Ściana brudnego dźwięku, miarowe, niezbyt prędkie (choć miejscami chaotyczne) tempo i niski, brudny growl przypominają dokonania kapel z lat dziewięćdziesiątych. Do tego prosta melodyka, tantryczne riffy i zmiany klimatu (zwłaszcza w utworze Brzask III) dopełniają wizerunku kapeli. Jest klimat, klarowna struktura, tu się zgadza.

Brzask to dopiero demo zespołu. Może i mało mamy tu różnorodności, growl (którego barwa niestety niezbyt mi odpowiada) przytłacza całą resztę melodii, a rzeczona cała reszta nie jest szczytem wirtuozerii i selektywnego przekazu, ale nie można powiedzieć, że muzyka Brzasku nie ma ducha. Klimat pogaństwa i black metalu wisi w powietrzu niczym deszczowe chmury nad szczytem Śnieżki.

Czyli że nie jest źle. A ja czekam na dalsze poczynania przedstawicieli True Sudetian Black Metal.

 

Brzask na Fecebooku
Brzask na Bandcamp
Brzask w Encyklopedii Metalu

Ocena: 6,5/10

Tagi: , , , , , , , , .