By The Spirits – “We Are Falling” (2018)

Kiedy kilka dni temu otworzyłem skrzynkę na listy, moim oczom ukazał się najładniej wydany album, jaki kiedykolwiek widziałem. Ręcznie numerowana, prostokątna koperta przewiązana konopnym sznurkiem zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Grafika na froncie przedstawiała las w odcieniu czerni i bieli, a na rewersie – jak to zwykle bywa – wypisane ciekawą czcionką tytuły piosenek. W środku znajdowały się dwa kartoniki: jeden z odręcznie rysowaną, płonącą runą Eolh, na drugim zaś zwięzła notka odnosząca się do muzycznej zawartości i oczywiście płyta, zdobiona małymi rysunkami w mrocznym klimacie. Byłem niemal pewien, że po włożeniu dysku do odtwarzacza usłyszę jakiś pogański black metal, ale to, co wydobyło się wtedy z głośnika totalnie mnie zaskoczyło. Akustyczna i bardzo klimatyczna gitara wygrała spokojne akordy, a głos, który po chwili zaczął jej wtórować dosłownie wbił mnie w fotel. Ale przejdźmy do sedna…

Za We Are Falling – bo tak nazywa się ów album – stoi jednoosobowy projekt By The Spirits. Powstał na Dolnym Śląsku, w marcu 2016 roku. Stylistyka, na której opiera swoją muzykę, opiewa wokół szeroko pojętego folku, ale słychać, że ten gatunek nie jest jedynym wyznacznikiem i sama muzyka nie trzyma się kurczowo jego ram. Wydany 21 czerwca 2018 roku pod szyldem Satanic Audio pierwszy długogrający album to zbiór dziewięciu klimatycznych numerów, opowiadających o miłości, duchowości i bliskości z naturą. Oprawa muzyczna opiera się praktycznie na samej gitarze, którą dopełnia głęboki i przejmujący głos Michała Krawczuka. Kiedy po raz pierwszy usłyszałem ten wokal, od pierwszej chwili skojarzyłem go z klasycznym post-punkien. Niski i wyraźny, przy czym niesamowicie spokojny śpiew świetnie pasuje do gitary i towarzyszącym jej delikatnym wstawkom z syntezatora. Reszta dodatków została ograniczona do minimum, co tylko podkreśla klimat. Wszystkie kawałki wydają się przez to pozornie podobne, jednakże całość jest spójna. Gdybym jednak miał wybrać faworyta, padłoby na I am Fire.

Jeżeli po ciężkim dniu potrzeba Wam wyciszenia przy kojących dźwiękach, lepszego albumu nie znajdziecie. We Are Falling mimo iż trwa niewiele ponad trzydzieści minut, idealnie nadaje się na długie jesienno-zimowe wieczory przy kominku i lampce wina.

9/10

źródło: YouTube 

Tagi: , , , , , , , .